Home / Recenzje / Gry imprezowe / Dopasowani – mniej czy więcej?

Dopasowani – mniej czy więcej? Gra imprezowa, w której gra się parami

Dopasowani

Autor: Grzegorz Rejchtman
Liczba graczy: 4-8 (a nawet więcej, byle parzysta)
Wiek: 16+ (ale można odrzucić część kart i grać z młodszymi)
Czas gry: ok 30 min.
Wydawca PL: Egmont

Spojrzawszy na autora nieco się zadziwiłam, bo nigdy bym nie przypuszczała, że można stworzyć tak odległe od siebie gry, Grzegorz Rejchtman bowiem jest również autorem bestsellerowego Ubongo. Choć w zasadzie to … w jedenej grze dopasowujemy, a w drugiej jesteśmy dopaso(wy)wani ;)

A… jakie to słodkie :)

Dopasowani to gra typowo imprezowa, acz z pewnym – można rzec – zacięciem dydaktycznym. A to w dwójnasób. Po pierwsze pod presją czasu wymyślamy i zapisujemy odpowiedzi na – dość proste na szczęście – pytania. I tu możemy się bardzo zdziwić, że o czymś nie pamiętaliśmy, albo wręcz czegoś istotnego dowiedzieć od naszego partnera. Po drugie – można ją po prostu wykorzystać jako grę na przełamanie lodów. Nie potrzeba do niej ani specjalnych umiejętności (nie tylko intelektualnych, ale i towarzyskich, więc nawet Ci, którzy kiepsko sobie radzą wśród innych nie będą czuć się onieśmieleni) a stymuluje nawiązywanie wzajemnych relacji.

Jak przebiega rozgrywka?

Jest ona pomyślana dla 4 do 8 graczy, ale z powodzeniem można grać w więcej osób – trzeba tylko sobie wykombinować dodatkowe znaczniki punktacji. Na początku dobieracie się w pary. Teoretycznie można grać w nieparzystą liczbę osób i wtedy jedna drużyna będzie 3-osobowa, ale jakoś wydaje mi się to mocno naciągane.

znaczniki i bloczki dla każdej party – dzięki temu każdy pamięta swój kolor. Ale pisać można na zwykłej kartce, a pionek użyć dowolny – jeśli chce was grać więcej niż 8 osób.

Jedna z osób ciągnie kartę i czyta pytanie (jest ich na karcie 6 i instrukcja sugeruje, aby najpierw uporać się z pytaniami nr 1, potem przerobić całą talię na pytaniach nr 2 itd. – żeby karty na długo wam starczyły). Odwracamy klepsydrę – innymi słowy: czas start! Zaczynacie zapisywać na kartce odpowiedzi – ale myśląc przy tym tak, aby najbardziej się dopasować do swojej połówki. Nie będziemy bowiem sprawdzać ile kto napisał (najczęściej i tak maksymalną liczbą odpowiedzi jest 5 wiec trzeba to dobrze przemyśleć) lecz to, ile odpowiedzi wspólnych miała każda para (czyli takich, gdzie obie osoby z pary napisały to samo) i właśnie za te wspólne, czyli dopasowane odpowiedzi będziemy punktować. Czasu jest wystarczająco – o ile dobrze pamiętam 60 sekund. Acz muszę się przyczepić do klepsydry – moja coś w środku ma i się zepsuła (czyt. zaczęła się zatykać) już podczas pierwszej partii). Na szczęście dziś każdy ma przy sobie smartfona, więc można było ustawić po prostu timer. Timer ma też tę zaletę, że możecie sobie skrócić czas – a to daje niezłego kopniaka adrenaliny (podczas jednej partii graliśmy nawet na 30 sek. – i to było wyzwanie!)

Taka była impreza, że …

Można grać tak zwyczajnie punktując za każde dopasowanie, ale – na szczęście, bo taka zwyczajna gra IMHO dobra jest na początek – dołączona jest karta pomocy na której zwięźle napisano przypominajkę (całość bowiem jest opisana w instrukcji) jak zmodyfikować poszczególne rundy. Jest to ciekawsza opcja, a na dodatek dzięki temu nie musicie używać znacznika rund (skoro za każdym razem czytacie modyfikację – samo z siebie wychodzi, którą rundę teraz gracie) i bez dodatkowych elementów zagrać w 10 osób.

Modyfikacje są nieco kontrowersyjne – dwie rundy bowiem są ułożone w ten sposób, że punktuje tylko para z największą liczbą dopasowań, a to – przy łatwym pytaniu – może oznaczać już po drugiej rundzie (to druga i dziewiąta runda) wyłonienie lidera, którego trudno będzie dogonić. Bo w tych rundach nie obowiązuje ograniczenie do 5 odpowiedzi. Mimo to – w naszym towarzystwie lider ów wcale nie wygrał … ale jednak jest to deprymujące patrzeć jak już na samym początku oddala się od reszty. W rundzie 4 i 6 co prawda też można odskoczyć (bo drużyna, która trafi podwaja swój wynik), ale już nie tak daleko. No i trzeba trafić (albo w odpowiedź, albo w liczbę odpowiedzi). A w rundzie 2 i 9 – zawsze znajdzie się ktoś kto odskoczy.

A mimo to – gra z modyfikacjami podobała mi się dużo bardziej niż bez. No i w końcu jest to przecież tylko zabawa.

Czy jest to gra dla par? Tak i nie. Na pewno ze swoją drugą połówką w niektórych sprawach będziecie bardziej jednomyślni, ale w innych – niekoniecznie. Dla mnie jest to po prostu fajna gra imprezowa na parzystą liczbę graczy. Tylko tyle, albo aż tyle.

Zady i walety ;)

+ fajna imprezowa gra do której nie potrzeba żadnych umiejętności (wiedzowych, teatralnych czy bogatej wyobraźni)
+ można grać nawet w więcej niż pudełkowe 8 osób
+ pytania są całkiem przystępne
+ mamy też trochę pytań 18+, których włączenie do rozgrywki spowoduje podniesienie poziomu pikanterii

– w praktyce potrzeba parzystej liczby osób
– gra z modyfikacjami rund nie jest dobrze zbalansowana, choć sprawia więcej radości niż bez modyfikacji
– trudno powiedzieć, czy to reguła, ale moja klepsydra już się zdążyła zatkać.
– ołówki nie są dołączone, więc jak gra będzie w knajpie i z zaskoczenia, to może się nie udać.



Grę Dopasowani kupisz w sklepie

Ogólna ocena (7/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (6/10):

Dziękujemy firmie Egmont za przekazanie gry do recenzji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*