Home / GF Express / GF Express: Similo

GF Express: Similo Gorące wrażenia po pierwszych rozgrywkach

Podczas zapowiedzi wydawniczych FoxGames naszą uwagę zwróciła niepozorna, mała gierka przy której sąsiedni stolik świetnie się bawił. Postanowiliśmy sprawdzić i okazało się, że ta niepozorna, mała gierka to całkiem udany fillerek oparty na skojarzeniach.  I ten ten malutki fillerek bardzo mi się spodobał.

Similo

Dedukcyjna gra kooperacyjna, w której gracze muszą odgadnąć ukrytą postać spośród dwunastu leżących na stole kart. Jeden z graczy zagrywając karty daje wskazówki pozostałym, a oni próbują wyeliminować kolejne postaci ze stołu (historyczne, mityczne, baśniowe – my akurat graliśmy tę ostatnią), aby odnaleźć tę poszukiwaną.

Similo

Autorami są Martino Chiacchiera, Hjalmar Hach oraz Pierluca Zizzi. Doborowa obsada. Pierwszy z nich znany jest z serii Deckscape (wydawanej przez Fox Games jako Escape Room). Przy okazji – w przyszłym roku szykujcie się na kontynuację tej serii :). Hjalmar Hach jest autorem Fotosyntezy i współautorem takich hitów jak Zamek smoków czy Railroad Ink. Pierluca Zizzi popełnił m.in. Signorie i Simurgh. Czy coś w takim towarzystwie może pójść nie tak? ;)

Podpowiedzi

Gra jest kompaktowa ale przypomina mi nieodparcie Tajemnicze domostwo, ma też w sobie coś Tajniaków. A sposób dawania podpowiedzi może się kojarzyć z takim niszowym produktem jak nasz rodzimy Ojczysty. Chodzi o to, że zagrywając karty podpowiedzi wskazujemy czy dana postać kojarzy się z szukaną postacią (wtedy kładziemy kartę zwyczajnie, czyli pionowo), czy wręcz przeciwnie (kładziemy ją poziomo). Z każdą podpowiedzią jest coraz trudniej, mimo, że poprzednie wciąż leżą na stole i obowiązują. Niemniej – a graliśmy dwa razy – za każdym razem udało się namierzyć poszukiwanego :).

Jako fillerek gra jest po prostu świetna. A w wersję baśniową na pewno chętnie zagrają z wami wasze dzieci.

Eliminujemy kolejne postaci

Ink: Hej, to jest naprawdę fajne! Zamknięcie gry dixitopodobnej w bardzo wąskiej tematyce i formie graficznej było stosunkowo ryzykowne i początkowo miałem podejrzenie, że może się niezbyt sprawdzić. Że podpowiedzi będą tak cienkie, że sprowadzi się to bardziej do strzelania, niż zgadywania (zarzut, który czasem mam do Tajemniczego domostwa). Tymczasem – niespodzianka – działa, da się skutecznie naprowadzić graczy na właściwą odpowiedź. W połączeniu z bardzo estetyczną oprawą – czegóż chcieć więcej od skojarzeniowego fillerka.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Dobble Harry Potter

Cześć. Nazywam się Aga. I jestem Potterheadem. Mam też skłonności do zbieractwa. Nałogowo kolekcjonuję gry planszowe… I karciane też. W obliczu tych faktów jasne jest, że Dobble Harry Potter musiało znaleźć się w mojej kolekcji. Wreszcie maleńka karcianka Wydawnictwa Rebel trafiła w moje ręce (trochę mi wstyd, że dopiero teraz, bo premierę miała pod koniec zeszłego roku). Jak spodobała mi się kolejna odsłona jednej z najpopularniejszych gier rodzinnych ostatnich lat? Nie ma co ukrywać, że się spodobała. Ale po kolei…