Home / Rzut okiem / Gry dla graczy / Caylus Carta Magna – pierwsze wrażenia

Caylus Carta Magna – pierwsze wrażenia


Jestem fanem Caylusa i jestem z tego dumny. Stąd wszelkie informacje o jego kontynuacji, dodatkach lub wariantach z zainteresowaniem czytam. Ostatnio pojawiło się trochę wrażeń Ricka Thornquista na podstawie prototypu Caylus Magna Carta. Pozwolę sobie je w skrócie zamieścić:

    • Caylus Magna Carta to wersja karciana Caylusa. Obu grom jest nawet bliżej do siebie niż na przykład San Juan do Puerto Rico.

 

  • Skrócony został czas rozgrywki do około 75 minut przy czterech graczach, mocno uproszczono reguły i głównym elementem gry są karty z budynkami.

 

 

  • Na początku partii umieszczonych zostaje na stole kilka kart z budynkami neutralnymi.

 

 

  • W swojej turze albo umieszczamy robotnika, albo bierzemy nową kartę budynku, albo wymieniamy wszystkie posiadane karty na nowe albo stawiamy nowy budynek z ręki.

 

 

  • Nowy element gry jest gdy korzystamy z cudzego budynku. Zamiast punktu zwycięstwa jej właściciel otrzymuje specjalną akcję. Na przykład gracz umieścił robotnika na naszej kopalni złota i otrzymał za to złoto. My natomiast dostaniemy za to możliwość wymiany naszej dowolnej kostki na złoto.

 

 

  • Kolejność rozgrywki odbywa się teraz zgodnie ze wskazówkami zegara. Nie ma favorów i budowa zamku została uproszczona (gracz, który zbuduje największą część zamku dostaje kostkę złota).

 

 

  • punkty zwycięstwa dodaje się na końcu gry za wybudowane przez siebie budynki, sekcje zamku i materiały jakie nam zostały.

 

 

  • Rick podkreśla, że to ciekawa prostsza i szybsza wersja Caylusa. Choć pierwowzoru nie zdetronizuje to jest godna uwagi.

 

6 komentarzy

  1. Zapowiada się ciekawie. Chętnie spróbuję.

  2. Ciekawe, kiedy pojawi się na rynku? Coś czytałem o marcu…

  3. Ostatnio był zapowiadany na luty/marzec.

  4. potwierdza sie ze w ogole mnie to nie interesuje

  5. ciekawe czy da się zagrać w tą grę komponentami zwykłego Caylusa- używając kafelków jak kart. Reszta komponentów wygląda identycznie.

    Mnie gra raczej nie interesuje, wolę jej dużego brata:)

  6. Co do grania zwykłym Caylusem – hmm, wydaje mi się, że nie do końca się da. Raz, niektóre karty wyglądają na trochę inne, niż kafelki. Dwa, potrzeba czegoś co będzie reprezentować cegiełki do budowy zamku (w trzech rodzajach). Co do samej gry – po wczorajszej partii na BSW moje odczucia co do samego Caylusa się nie zmieniły. Gra pod względem mechaniki jest genialna, zaprojektowana jak precyzyjny mechanizm w zegarku. Jak dla mnie jest jednak zbyt ciężka. Dlatego patrzę z zainteresowaniem w stronę młodzszego, karcianego Caylusa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*