Home | Wiadomości | Na radarze | Baśnie 1001 nocy na planszy

Baśnie 1001 nocy na planszy

Na BGG narodził się właśnie nowy hype nakręcany tym razem przez wydawnictwo Z-Man Games. Hype dotyczy nowej gry, Tales of the Arabian Nights. Sama gra jest już stara, została pierwotnie wydana w roku 1985. Jej autorem jest Eric Goldberg, współautor kilku gier wojennych, eurograczom być może znanym z ciekawego tytułu Junta. Bliższe przyjrzenie się zarówno starej jak i nowej edycji ujawnia interesującą grę przygodową, w której gracze wędrują po lokacjach na mapie przeżywając przygody, rozwijając swoje postacie i świetnie się przy tym bawiąc.

Nowością (o ile można o czymś takim mówić w grze mającej ponad 20 lat) jest księga opowieści 1001 nocy, tworząca coś w rodzaju systemu paragrafowego. Gdy odwiedzamy lokację, gracz po naszej lewej odczytuje przeżywaną tam przygodę i przedstawia nam dostępne do wyboru decyzje. W zależności od nich i od umiejętności naszej postaci opowieść toczy się dalej.

Warto też wspomnieć o innych wariantach dostępnych w starej edycji – tymi samymi komponentami można było pograć w wersję typowo przygodową, w której bohaterowie wędrują po planszy w poszukiwaniu wyzwań (ang. quest) do wypełnienia, oraz w wersję kupiecką (ekonomiczną?), w której wykorzystuje się dodatkową planszę i żetony. Gra jest również chwalona jako rozrywka dla jednego gracza – to też należy uznać za zaletę, dobre jednoosobówki to łakomy kąsek dla części odbiorców.

Celem gry jest wzbogacenie się i powrót do Bagdadu, ale wielu komentujących grę podkreśla aby nie grać z osobami dążącymi za wszelką cenę do zwycięstwa, tylko korzystać z fabuły i cieszyć się rozwijającą się baśnią. Nowa edycja nie ma jeszcze żadnych ocen, ale stare wydanie ma bardzo wysoką średnią. Ponieważ ciągle czekam na dobrą grę przygodową na rynku, Tales of the Arabian Nights ląduje na moim radarze.

Galeria nowej edycji gry na BGG.

Strona starej edycji na BGG.

 

5 komentarzy

  1. ble…. nie po polsku :P

    A w ogóle to mam teorię, że Z-Man Games się kończy

    :PPP

  2. Już można przewidywać, bo przecież karty się opatrzą, że wyjdzie do tego sporo dodatków… Jakieś 1000 i jeden :)

  3. Zapewne dodatki wyjdą, ale trzon fabuły jest w „księdze” a nie w kartach. A księga w nowej edycji ma ponoć 300 stron, widać zdjęcie na bgg. No i gra ma ponad 20 lat, a mimo to średnią ocen powyżej 7 – coś w tym musi być. Jakoś wierzę, że da się w to pograć wiele razy bez znudzenia.

  4. no właśnie ten angielski :/ a spróbowałbym – też szukam fajnej gry przygodowej – szkoda też, że nie mój klimat, wole fantasy.
    interesuje mnie jak się postać rozwija – czy postać zdobywa doświadczenie, które podnosi poziom? :)

  5. @kolderek: znalazłem na BGG podsumowanie starego wydania i pozwolę sobie je tu streścić.

    Postacie nie mają statystyk/doświadczenia itp. Zaczynają grę z 3 umiejętnościami, które wybiera się z listy kilkunastu. W grze jest niewiele interakcji. Przemieszczanie zależy od zasobności (która zmienia się w trakcie gry) – bogaci są szybsi na morzu (lepszy statek), ale wolniejsi na lądzie (więcej dobytku).

    W swoim ruchu przemieszczasz się i losujesz (lub dostajesz od innego gracza) kartę wydarzenia/przygody/spotkania. Rzut kością może zmodyfikować charakter tej karty – np. spotykasz Księżniczkę, ale może ona mieć różny charakter w zależności od rzutu kością. Gdy gra się rozwija rodzaj tych zmian też ewoluuje.

    Gdy wiadomo co się dzieje w lokacji, możesz wybrać co tam robisz – zwykle od 3 do 8 opcji zależnych od tego co Cię spotkało. W zależności od wybranej opcji i rzutu kością okazuje się co będzie dalej – czytasz odpowiedni akapit z księgi. Czasem jest to po prostu efekt Twoich decyzji, czasem coś uzyskujesz jeśli masz konkretną umiejętność. Czasem jest to kolejna przygoda i kolejne opcje do wybrania.

    W końcu uzyskujesz efekt swojej przygody, mogą to być punkty opowieści lub przeznaczenia (potrzebne do zwycięstwa), bogactwo, status (np. klątwa, poważanie, obrażenia), skarby, możliwość wejścia do tajnych miejsc z dłuższymi przygodami. Wszystko to można stracić lub zyskać w efekcie przygody. Gdy kończysz przygodę, runda przechodzi na następnego gracza.

    Oryginał ma ok. 1400 opisów i niektóre się stosunkowo często powtarzają w grze. Jednak w każdej rozgrywce jest kilka nowych. Nowa edycja ma tych opisów znacznie, znacznie więcej, więc powtarzalność powinna być mała.

    Tyle z BGG, moim zdaniem wygląda to całkiem nieźle, coś jak Once Upon the Time, tyle że nie trzeba się wysilać i wymyślać historii – trzeba ją tylko przeczytać. A i tego nie musisz robić – robi to dla Ciebie sąsiad po lewej :D.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*