🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Gry dla graczy | Titania – morza szum…

Titania – morza szum…
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kiedy prawdziwy gracz widzi nazwisko znanego i cenionego autora (Rudiger Dorn) na pudełku z logo jednego ze swoich ulubionych wydawnictw (Hans im Glueck) i ilustracją ulubionego ilustratora (Michael Menzel) nieświadomie zaczyna poruszać palcami, wypychając już żetony z wyimaginowanej wypraski i wciągając nosem świeży, cudowny zapach chińskiej drukarni. Nie inaczej było ze mną gdy dowiedziałem się o grze Titania. Jednak szukając na BGG zapowiedzi gry i informacji o niej poczułem lekki niepokój – gra bowiem już na pierwszy rzut oka pachniała „strzałem w SDJ”. Mimo to zaryzykowałem spotkanie z nią.

Nieznającym tematu już wyjaśniam o co chodzi. Spiel des Jahres, czyli w skrócie SDJ to święty Graal autorów planszówek – największa, najważniejsza i, last but not least,  mająca największy wpływ na rynek i sprzedaż nagroda na świecie! Nikt nie powie tego wprost, ale wszyscy o niej marzą.  Odkąd dwa lata temu jury przyznało nagrodę Reinerowi Knizii za niezbyt przełomową grę Keltis środowisko powszechnie zaczęło sądzić, iż oto zaczął się czas przyznawania SDJ „za zasługi”. Jeśli jesteś doświadczonym autorem, wydałeś sporo dobrych gier, znają cię i cenią na świecie – zaprojektuj grę która wstrzela się dobrze w rodzinny profil nagrody i czekaj – wreszcie jury da ci nagrodę „za zasługi”, tak jak dało Reinerowi.  Zaczęły się więc strzały w SDJ.

…ptaków śpiew, cicha plaża pośród drzew…

Titania właśnie takowym strzałem się wydaje. Już na okładce jest pastelowo, sielsko i anielsko, a gdy otworzymy pudełko jest jeszcze bardziej rodzinnie – kolorowe żetony muszelek, drewniane stateczki, drewniane poziomy wież i znaczniki rozgwiazd, oraz wzburzone, lecz nadal sympatyczniutkie morze, na pastelowej planszy.  Tu po prostu widać Menzla i nie ma się nad czym rozwodzić. Wszystko wygląda ślicznie, a komponenty są wysokiej jakości, do jakiej przyzwyczaił nas ten wydawca. Jedynym zarzutem jaki można mieć do wykonania jest dobór kolorystyki. Chcąc chyba nadać mroczniejszy klimat grze zdecydowano się na ciemniejsze barwy, a niestety funkcjonalność w grze planszowej zawsze jest na pierwszym miejscu i buro-zielony z buro-burym nie dają się dobrze i łatwo rozróżniać w każdym rodzaju oświetlenia. A powinny!

Cała pastelowa słodycz Titanii. Szacunek dla autora zdjęcia za posortowanie elementów gry, fot: Cnidius

O czym jest sama gra? Tak jak w każdej rasowej eurogrze nie ma to większego znaczenia, ale z recenzenckiego obowiązku napomknę o fabule. Król magicznej krainy umiera i tego swym następcą mianuje, kto odbuduje dawną świetność wież strzegących bezpieczeństwa morskiego państwa…. Bla, bla, bla. Temat jest oczywiście przyklejony i tym, czym powinniśmy się zająć, jest mechanika gry. Ona odpowie nam na kluczowe pytanie:  czy Tiitania to kolejny hit Hans im Gluecka i pewny kandydat do SJD czy nie?

…wszystko to w letnie dni…

Już na pierwszy rzut oka mechanika Titanii wydaje się prosta i intuicyjna. Na planszy widzimy morze podzielone na siatkę heksagonalnych pól. Cała centralna jego część jest pokryta mgłą (leżą tam na polach zakryte płytki mgły) a na obrzeżach wznoszą się dumnie kolorowe wieże, smagane wiatrami sztormów. Ich odbudowa jest naszym celem.

Zaczynamy w samym środku planszy, w królewskim zamczysku,  gdzie kładziemy startowe statki w trzech kolorach. W trakcie gry gracze będą „pływać” po planszy, tworząc ciągi tych stateczków w jednym kolorze. Statki są wspólne dla wszystkich, jednak na każdym polu mogą się znajdować maksymalnie dwa z nich. By wstawić nowy statek na planszę gracz musi zagrać z ręki kartę we właściwym kolorze. Może wtedy wstawić statek na pole sąsiadujące z tym, gdzie stoi już jakiś statek w tym kolorze.  W efekcie więc, ruszając się zwiększamy możliwości ruchu przeciwników.

Karty statków. Żaglowce dwukolorowe są o dziwo dwa razy lepsze, fot: Cnidius

Po wstawieniu się na dane pole „odpalamy” związaną z nim akcję. We mgle wiąże się to z odsłonięciem najpierw płytki mgły, więc pośrodku planszy poruszamy się częściowo na ślepo. „Odpalenie” pozawala nam zdobyć jedną lub więcej muszli w danym kolorze, znaczniki rozgwiazd, lub płytkę punktów . Po wpłynięciu na pole rusztowania musimy odbudowywać sąsiednie wieże.

Każda wieża składa się z maksymalnie czterech poziomów, a na odbudowę każdego z nich potrzebuję tyle muszli właściwego koloru co numer poziomu wieży. Za każdy poziom otrzymuję natychmiast 3 punkty (lub cztery jeśli wieża jest ozdobiona rozgwiazdą). Budowa wież to podstawowy sposób na zdobywanie punktów w grze. Drugim sposobem na punktowanie jest ozdabianie wież rozgwiazdami. Możemy to zrobić natychmiast po pozyskaniu rozgwiazdy – płacimy wtedy tyle rozgwiazd ile jest wież na danym polu i zdobywamy po punkcie za każdy poziom każdej wieży na takim polu.

Ozdóbżeż tę wieżę żeglarzu!, fot: Mathieu Bonin

W swoim ruchu gracz może zagrać do trzech kart z ręki i wykonać akcje. Za każdą niewykonaną akcję dobiera na koniec ruchu po jednej karcie z talii i jego ruch kończy się. W ten sposób gramy do momentu wykorzystania wszystkich statków w jednym kolorze. Gdy to się stanie następuje koniec epoki. Wszystkie statki znikają z planszy, jeszcze raz tasujemy i rozstawiamy zakryte płytki mgły i zaczynamy zabawę od początku. Gdy zakończy się druga epoka, dodajemy do swoich wyników punkty zapisane na zdobytych płytkach punktów. Ten, kto zdobył najwięcej punktów wygrywa.

… przypomina ciebie mi…

Mechanika wydaje się dobrze dopracowana i spójna. Gra przebiega płynnie, przestoje nie są długie. Jednak już w tych podstawowych faktach kryje się pierwszy zarzut wobec Titanii. Przestoi nie ma bo de facto nie podejmujemy tu prawie żadnych decyzji. Gra jedzie na autopilocie, a sytuację pogarszają jeszcze zasłonięte płytki mgły.

Aby mieć szanse na zwycięstwo muszę budować wieże i/lub ozdabiać je rozgwiazdami. Po kilku kolejkach losowego szamotania się po zamglonej krainie mam zgromadzone kilkanaście muszel i/lub kilka rozgwiazd. Jest raczej oczywiste, że gdy tylko jestem w stanie wybudować po 2, 3 poziomy kilku wież umieszczonych obok jednego pola rusztowania, muszę to zrobić, zanim ubiegnie mnie inny gracz. Jeśli z kolei trafiło mi się sporo rozgwiazd powinienem ozdabiać wieże, gdy tylko inni zbudują kilkanaście ich poziomów.

Wybudujumy wieżę. Wieżę, wieżę, wieżę...uuaaaaaaa, fot: Paulo Soledade

Prawdziwe decyzje ograniczają się do tego, w którym momencie to zrobić. Czy podjąć większe ryzyko, czy mniejsze kosztem kilku punkcików. Natomiast nie ma tu miejsca na żadną strategię bo to, co zdobywamy determinują losowo dobierane karty i losowo rozłożone, zakryte płytki mgły.

Choć Titania działa jak dobrze naoliwiona maszynka i czuć tu rękę osoby, która doskonale wie, jak powinno się projektować mechanikę gry, gra niczym nas nie zaskakuje. Przypomina inne, średnie rodzinne gry o których po pierwszej partii zapominamy.

… Sialalalalalalalalalala.

Werdykt nie będzie więc łagodny. Titania jest niestety jak refren tego wiekowego przeboju – płytka, nudna i wtórna. Gdybym recenzował debiut jakiegoś nowicjusza w mało znanym wydawnictwie powiedziałbym że jest ok, bo gra działa i czekam czy kolejną grą pokaże co naprawdę umie. Natomiast nie mogę znieść że autor takiego hitu jak Goa i jeden z moich ulubionych wydawców zdecydowali się na takie sialalala, celując w SDJ.

Porównując Titanię z pozycją do której z wielu powodów jej bardzo blisko, czyli nominowaną w zeszłym roku do SDJ Fincą, muszę przyznać że debiutanci pokazali staremu wyjadaczowi Dornowi jak się powinno projektować rodzinną grę. Finca też jest prosta, też jest losowa jednak mimo to oferuje graczom sporo niejednoznacznych decyzji i generuje emocje. Grając w Fincę czuję wpływ swoich decyzji na wynik, czuję wyścig i napięcie, obserwuję ruchy współgraczy, wyczekuję kolejnego ruchu i modlę się o to, żeby kolejny wyciągnięty żeton pasował do tego co zebrałem.

Titania natomiast gra za mnie, usypia mnie i nudzi. Losowość nie dodaje emocji, a sprawia że czuję się statystą. Oczywiście mógłbym próbować potencjalnie prostych sposobów na naprawienie tej gry, jak chociażby zagranie z odkrytymi płytkami mgły czy ograniczeniem partii do jednej tylko epoki, skoro obydwie są identyczne i mnie nudzą. Mógłbym, ale niestety osoby które raz w Titanię grały nie dają się już na nią namówić, a ja też mam chyba ciekawsze rzeczy do roboty niż naprawianie gry jednego z moich ulubionych wydawców i znanego autora. Mam nadzieję że to sialalala nie zdobędzie SDJ i że szybko o nim zapomnimy.

Uwaga od autora: Niniejszy tekst powstał zanim ogłoszono tegoroczne nominacje do Spiel des Jahres. Jury o dziwo podziela chyba moją opinię bo Titania nie znalazła się w gronie nominowanych. Strzał kulą w płot.

yosz (2/5) – moje pierwsze wrażenie nie było tak surowe (a grałem tylko raz). Ładnie wyglądająca gra (chociaż trochę szaro-bura) z całkiem ciekawą mechaniką. Niestety gra oprócz ładnych komponentów i kilku decyzji nie ma za dużo do zaoferowania. Bardzo duża losowość uniemożliwia jakiekolwiek planowanie – gdy tylko dochodzi moja tura, wiem dokładnie co muszę zrobić i prawdopodobnie każdy na moim miejscu wykonałby taki sam ruch. W odróżnieniu od Filipa ja czułem przestoje i gra mi się dłużyła. Może dlatego że to była pierwsza rozgrywka i staraliśmy się kombinować. Dodatkowo po pierwszym etapie gra wygląda i działa tak samo – nie ma żadnych różnic w przebiegu rozgrywki i to mi się bardzo w Titani nie podobało.

Dziękujemy sklepowi rebel.pl za przekazanie egzemplarza gry do recenzji!

 

Ogólna ocena (2/5):

Złożoność gry (2/5):

Oprawa wizualna (4/5):

2 komentarze

  1. Avatar

    Może gdyby autor celował w GR zamiast SdJ mielibyśmy udany produkt ;-)

  2. Avatar

    Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek jeszcze poza Reinerem dostał w najbliższej przyszłości (10 lat) nagrodę „za zasługi” :).

    Po prostu jest Reiner, gigantyczna przepaść i cała reszta. Chyba autorzy zdają sobie z tego sprawę i strzelają, by wstrzelić się z grą, która się sama obroni. A że niektórym nie wychodzi… Może nadszedł czas na pierwszego nagrodzonego autora z Polski :).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings