Home / Wiadomości / GFoto / GFoto – bez komentarza

17 komentarzy

  1. Avatar

    A to nie miała być gra bloczkowa? :|

  2. Avatar

    LOL… patrzę na zdjęcie i myślę: A to nie miała być gra bloczkowa? Wchodzę by to napisać, a tam Yosz z dokładnie takim samym komentarzem :).
    Dodatkowo jednak w tym samym momencie do głowy mi przyszła myśl, że kostki w takiej konfiguracji i na tej planszy prezentują się wyjątkowo klimatycznie i pięknie. Jeżeli zrezygnowanie z bloczków nie obniżyło drastycznie miodności to podejrzewam, że cena będzie bardzo atrakcyjna co „mi się podobać” :).

  3. Avatar

    Gra rzeczywiście wygląda super :)

  4. Avatar

    a te kostki wyglądają całkiem groźnie

  5. Jax

    o fajnie, mój 'ulubiony’ cykl :P

    to chyba ta gra fantasy produkcji FFG, nie pamiętam tytułu, źli rycerze kontra dobre orki, skrzyzowanie Runewars z Agricolą, wydobcie rudy żelaza na zbroje zamiast zbioru zboża, hodowla dzikich świń bojowych itp. klimaty, świetnie, premiera na Essen 2011 :D

  6. Avatar

    to takie onetowe – Wejść do wątku którego się nie lubi tylko po to żeby napisać jak bardzo się go nie lubi – nawet w tak zawoalowany sposób ;)

    A gra to Teutoni wydawnictwa Phalanx Games Polska – wyjdzie na Essen w tym roku

  7. Jax

    ależ nie yosz! o co ty mnie posądzasz?!!! ja naprawdę myślałem, że to ta słynna zapowiedź FFG, wypraszam sobie ;)

    [swoją drogą liczyłem, że pierwszy odpowiesz i się nie zawiodłem ;) ]

  8. ozy

    Skoro Jax domaga się komentarza, to już piszę. :)

    Bloczki okazały się zbędną komplikacją. Po zamienieniu ich na kostki gra nabrała zupełnie innego wyglądu, bez zmiany wrażeń z rozgrywki. W dodatku kostki „pokazały” plansze, dodały kolorów.

    Obecnie trwają zaawansowane playtesty, gra przechodzi ewolucję, chcemy zaprezentować na Essen finalny prototyp i poszukać współwydawców, by powalczyć o jak najniższą cenę finalną gry. Nie zamierzamy wydawać „essen-podobnego półproduktu”. ;)

    Piękne zdjęcia komponentów zrobił Klema, grafikę gry tworzy Piotro.

  9. Avatar

    Obawiam się, że Wasza konkurencja z IPN-u nie pozostawi bez echa tego ,,UPA” na polskim prawym skrzydle…

    P.S. UPA to oczywiście ,,przerysowana” Ukraina. Samo UPA zawsze grało czerwonoczarnymi kostkami.

  10. Don Simon

    Ozy – czyli jednak zdecydowaliscie sie na kostki? A z rozmowy wydawalo mi sie, ze stronnictwo „bloczkowe” jest silniejsze :)

  11. ozy

    :D

    To testowe kolory. Litwa pewnie będzie srebrno – niebieska, wygląda wtedy szlachetnie.

    Na szczęście to gra o Średniowieczu, kolorów była wtedy moc. W grze o faszyzmie było by trudniej – brunatne kostki nie wyglądają za dobrze. ;)

  12. ozy

    Simon – Comandante zaczął od kostek, dawno temu, ale nie zachwyciło nas to wizualnie. Potem były bloczki, ale tak jak mówiłeś – budują one skojarzenie „ciężar”, „straszna gra wojenna” itp. Kiedy Piotro narysował mapy i spróbowaliśmy ponownie z kostkami okazało się, że wygląda to dobrze, a gra się absolutnie tak samo jak na bloczkach. Co nie zmienia faktu, że dyskusja z Tobą na Avie była bardzo interesująca i cenna. :)

  13. Avatar

    A co z mgłą wojny? Kostki przecież od razu widać i chyba? nic ukryć się nie da. ?

  14. Avatar

    Cytat z instrukcji nt. mgły wojny:

    „Pod jedną z każdych trzech kostek symbolizujących oddział jest ukryty znak symbolizujący dowódcę. Kiedy dochodzi do starcia obaj gracze pokazują pod którą z ich trzech kostek jest dowódca, po czym najszybciej jak potrafią zamieniają swoje kostki miejscami.
    Nie wolno przy tym przekroczyć linii pola ani podnosić kostek.
    Po tej czynności każdy z graczy stara się wskazać, mając po jednej próbie, gdzie znajduje się dowódca. Zaczyna gracz atakujący. Ten kto uczyni to pierwszy wygrywa starcie.”

    P.S. To nie był cytat z instrukcji.

  15. ozy

    Bogas – w tej skali mgła wojny nie jest koniecznością. Nie mieliśmy problemu z zapamiętaniem, gdzie cofały się osłabione hufce, elementów nie jest wszak aż tak wiele. Bloczki więc zbędnie komplikowały rozgrywkę, nie dając praktycznie nic w zamian.

  16. Avatar

    Może trzeba było dodać zasadę, że nie wolno pamiętać, gdzie cofały się osłabione hufce ;).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Planszówki w Spodku – (GFoto)relacja

Okiem Pingwina Planszówki w Spodku. Edycja czwarta za nami. Internet huczał, więc kto go śledził wie wszystko, a dla tych co nie śledzili mainstreamu tylko napiszę że atmosfera była cudowna, frekwencja dopisała (ale reżim sanitarny staraliśmy się pilnować – bez uszczerbku oczywiście dla dobrego samopoczucia) i Planszówki w Spodku są imprezą, na której po prostu wstyd nie być ;) Tyle dobra ile się tu przewaliło przez stoiska i stoliki do gry doceni każdy, kto choć odrobinę kocha planszówki. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap