Home | Targi w Essen | Essen 2010 | K2 – Doktorze Knizia – ucz się od Adama

K2 – Doktorze Knizia – ucz się od Adama [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji

❍ Reading Time: 3 minutes   
 

K2 – góra-zabójca. Jedyny ośmiotysięcznik nie zdobyty zimą. Wielu himalaistów zginęło próbując zdobyć ten szczyt. I to jest temat na rodzinną planszówkę? Jak się okazuje znakomity! Adam Kałuża zmierzył się z tym tematem i stworzył grę kipiącą klimatem pomimo swej prostoty zasad. Poprzeczka dla Adama i K2 została postawiona bardzo wysoko – od samego początku z K2 nie tylko polscy gracze wiązali dużo nadziei. Czy się udało? Zobaczcie sami…

Plusy:

+ Przepięknie zilustrowana

+ Prostota zasad, a także skalowalny poziom trudności pozwala grać w przeróżnym towarzystwie

+ Znakomicie oddane emocje i klimat wspinaczki

+ Zarówno taktyczna jak i strategiczna – bez dobrego planu i zarządzania kartami możemy pożegnać się ze zdobyciem szczytu

Minusy (gdybym naprawdę chciał się czepiać)

– niewyraźne oznaczenia kolorów graczy na kartach i oznaczenia na kafelkach pogody (chociaż bardzo klimatyczne)

– instrukcji przydałoby się kilka dodatkowych szlifów – gracze sobie poradzą, ale rodziny niegrające mogą mieć problemy

– niektórych graczy może znużyć bardzo spokojny początek partii

Sprintem po ocenach

Odi (4/5) – K2 to przede wszystkim znakomity stosunek jakości wykonania do ceny, nowatorski temat i emocjonująca rozgrywka. Każda moja partia była niczym – epicka momentami – historia o odwadze i ambicji wspinaczy przeciwstawionych morderczej górze. Ta narracyjność jest ogromną zaletą gry, ułatwiającą kontakt z nią graczom okazjonalnym. Mały minusik za dość spokojny początek rozgrywki – ruchy himalaistów podczas pierwszego z trzech przetasowań talii są zanadto…oczywiste. Może osobiście chciałbym jeszcze, aby w K2 oddanych zostało ciut więcej wspinaczkowych szczegółów, ale rozumiem, że Adam Kałuża postanowił zrobić grę właśnie taką – lekką mechanicznie, szybką, strawną dla każdego. I w tej klasie jest to produkt zasługujący na piątkę. Natomiast ja osobiście obniżam jej ocenę na czwórkę z plusem, z ww powodów. K2 jest jak dobrze skrojona, sportowa marynarka: znać rękę wytrawnego krawca, a materiał przyjemnie układa się na ciele. Każdy powinien ją mieć w swojej szafie (i często nosić! znaczy się…. grać! ;])

Tycjan (5/5) – Po pierwsze klimat, który dla mnie jest bardzo ważny w grach. W K2 mamy go tyle ile potrzeba do dobrej zabawy. Ta gra pomimo łatwych zasad jest naprawdę o zdobywaniu góry, co czuć cały czas. Wykonanie na najwyższym poziomie: śliczna plansza, karty, plansze gracza i pogody – na to chce się patrzeć. Jedyne co mi tu przeszkadza to dosyć słabe oznaczenia kart graczy (tych kolorowych kropeczek na koszulkach kart naprawdę ciężko wypatrzeć i rozróżnić). Gra ma w sumie kilka wariantów (kombinacja dwóch plansz i pogody), które łatwo można dostosować do poziomu grających. Co jest np. bardzo fajne jak niesiemy ją na spotkania w ramach „pierwszy kontakt” z grami. Przy stosunkowo łatwych zasadach gra oferuje sporo możliwości na wygranie, a występującą w K2 losowość łatwo wpisać w klimat gry i staje się ona prawie niewyczuwalna. Interakcja jest i blokowanie innych graczy może czasami doprowadzić do tragedii; na szczęście tylko na planszy :) Nie będę ukrywał wcześniejsze gry Folka nie były na mojej liście marzeń, ale tą grą zdobył mnie od razu, związał liną, wbił w raki i wypuścił na wspaniałą wyprawę w zdobycie K2. Dodatek jeszcze nie jest oficjalnie zapowiedziany, ale rozpoczęły się testy.

ja_n (5/5) – Adam doskonale oddał tematykę w grze. Nie jestem żadnym ekspertem, ale moja półka z książkami niegdyś uginała się od relacji z wysokogórskich wypraw, więc teorię mam opanowaną. Choć K2 wydaje się grą taktyczną, w której decyzje należy podejmować na bieżąco, zależnie od tego co przyjdzie na rękę, to jednak moim zdaniem podstawą zwycięstwa i dobrego wyniku jest strategia. Gracze oprócz ciągłej taktyki, wyboru kart z myślą o aktualnej sytuacji na planszy, przewidywanych ruchów przeciwników, oceny wpływu pogody i blokowania przez innych himalaistów, kontrolowania kluczowych kart, które zostały jeszcze w naszej talii, zabezpieczania się przed ryzykiem, muszą także pamiętać o fundamentalnych wyborach – jakimi trasami wchodzić na szczyt, kiedy atakować, czy, kiedy i gdzie rozbić namiot (namioty?). Obserwowanie kart, które zagrywają inni, znajomość kart pogody i talii graczy procentuje w K2, właściwe decyzje taktyczne decydują o efektywnym zdobywaniu wysokości, ale bez dobrze wybranej strategii wynik będzie najwyżej niezły.

Filippos (5/5) Mówiąc krótko: K2 to zdecydowanie najlepsza polska gra wydana w tym roku i najlpesza gra Adama Kałuży! Czuć tu miłość autora do tematu, czuć że gra powstawała latami, że jest wypielęgnowana i dopieszczona. Takie gry nie powstają często, takich gier nie wypada nie mieć w kolekcji. Polecam praktycznie każdemu! Kupować!!! (jeśli ktoś jeszcze nie ma;))



Dziękujemy firmie Rebel za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (5/5):

Złożoność gry (3/5):

Oprawa wizualna (5/5):

28 komentarzy

  1. Andy

    Ode mnie: 6/5 ;-)

  2. MichalStajszczak

    Chętnie bym poznał opinię Dr Knizii o K2, chociaż może być to trudne, bo on nie gra w gry innych autorów.

  3. Avatar

    Jak dla mnie 5/5. Długo czekałem na planszówkę, która mnie tak wciągnie, przy jednocześnie minimalistycznej formie mechaniki. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że nasza polska specjalność p.t. „narzekanie” ostatnio zbytnio zaraża geeków;-) Wyobraźcie sobie, że idąc w górach przy -30 stopniach C próbujecie sprawdzić prognozę pogody na zamarzniętym zegarku i przestańcie nawijać o kafelkach pogody, bo najwyraźniej nie ma się czego innego czepić;-) U mnie 51 stan i Magnum Sal leży na półce od dobrego tygodnia bo pojawiło się K2;-)
    DooM

  4. Avatar

    Doom: nie rozumiem. Jako recenzent powinienem podać wszystkie za i przeciw. Uważam że kafelki pogody czy karty mogłyby być lepsze – w naszej partii przez te kafelki umierali himalaiści ;)

    I kto tu narzeka? Uważam, że gra jest rewelacyjna, ale obiektywnie patrząc niektóre szczegóły mogłyby być lepiej dopracowane

  5. Avatar

    > przez te kafelki umierali himalaiści — LOL

  6. Avatar

    Już się „popisałem” na forum. Pierwsze wrażenia są tak dobre, że od niedzieli kiedy grałem ostatni raz gra za mną po prostu chodzi! I wcale nie zwalam tego na zasypane śniegiem miasto i mróz -12 st. Dawno mnie tak gra nie wzięła.
    Graliśmy na razie na trasie łatwej i pogodzie letniej.

    Dziś wieczorem przed meczem Lech Juve stoczymy pojedynek w trudniejszych wariantach.

  7. Avatar

    a i taka anegdotka. ostatnia rozgrywka, kumpel mocno prowadził, walczył na szczycie ze 20 min. Rozpaczliwie. Co dobrał kartę to albo ulga, albo wściekłość. W końcu alpinista skonał (przez kafelki pogody, hehe). kolega ostanie miejsce.
    no i wracamy do domu, a on nic nie mówi. To się pytam: co jest grane?
    „bo mi smutno, nie że przegrałem, ale dlatego, że się naprawdę z tym gościem zżyłem, a on teraz nie żyje: :D

  8. Avatar

    Yosz: Nie bierz tego do siebie;-) Recenzja super! Ale oglądałem ją wczoraj po 2 partiach w K2, które przerywane były wstawkami o feralnych kafelkach pogody i musiałem sobie ulżyć publicznie, bo mi osobiście nie przeszkadzają;-) Z opinią o instrukcji jak najbardziej się zgadzam.

    DooM

  9. Avatar

    Ci tragicznie zmarli himalaiści to byli moi himalaiści ;) nie tylko zginęli obaj, ale też razem z nimi zostało pogrzebane moje piękne zwycięstwo (jako jedyna weszłam na szczyt) :)

  10. Avatar

    Hej, to mój himalaista!

  11. Avatar

    Recenzja naprawdę fajna, ale nawiązywanie do dr Knizi całkowicie zbędna i nie wiem czemu miała służyć, równie dobrze mogło by tu być o innym autorze gry.
    Bardzo spodobała mi się recenzja. Gra zamówiona :)

  12. Avatar

    właśnie dlatego że miałem skojarzenia z grami dr Knizii, który w większości swoich prostych gier ma jakieś karty z numerkami. A gry dr Knizii niestety nie grzeszą super powiązaniem z tematem, a w K2 wszystko działa tak fajnie i jest powiązane z tematem, że stwierdziłem że gdyby Knizia robił takie gry jak K2 (super grywalność pomimo prostoty zasad) to nikt by nie narzekał że Knizia się skończył

  13. Andy

    Knizia skończył się na Kill’em All.

  14. Avatar

    Też mi się ten pstryczek w stronę Knizii w tytule nie podobał ;).
    Zresztą Pan Knizia się skończył przy którym swoim tytule? 50? 100? 200? Chyba sobie wszyscy życzyliby takiego „skończenia” :).

  15. Avatar

    pstryczek w stronię Knizii jest związany z moim podsumowaniem w recenzji

  16. Avatar

    Yosz z Całą sympatią do Ciebie. Recenzja fajna, komentarz do Knizia zbędny.
    Knizia w swoim „repertuarze” ma tyle dobrych i cenionych gier, że nie musi udowadniać niczego. Wg mnie to pierwsza fajna gra Adama. Zresztą nie będę wdawał się w dywagacje kto jest lepszym autorem, bo są całkiem inni.

  17. MichalStajszczak

    Mam podobne jak veljarek zastrzeżenia do tytułu recenzji. Dorobek Dr Knizii na polu gier planszowych (i nie tylko planszowych) jest na tyle imponujący, że sugerowanie iż „powinien się od kogoś uczyć” jest nie tylko nietaktowne ale po prostu głupie.
    Mozna oczywiście narzekać, że Knizia się skończył, bo jego najwybitniejsze gry powstały już jakiś czas temu ale to nie znaczy, że powinien od nowa uczyć się, jak robić gry i to uczyć od autorów o dorobku nieporównanie mniejszym.

  18. Avatar

    Można komuś powiedzieć że śpiewa lepiej niż Doda, albo ,,ile Doda by dała by umieć tak śpiewać”. Sens jest ten sam, tylko inny poziom uszczypliwości wobec ,,punktu odniesienia”.

    Myślę, że przytyk do Knizii, który w przeciwieństwie do Folka raczej tego nie oglądał, był tylko najwyższym stopniem komplementu dla autora, z niewielką tylko uszczypliwością dla doktora.

    W NBA co chwila pojawiał się ,,nowy” M.J.
    i nikt nie mówił, że jest w tym coś złego.

    Fajnie, że Folko został ,,nowym” doktorem,
    nawet jeśli tylko honoris causa.

  19. Avatar

    Z tym powiązaniem z tematem, to wszystko zależy. Dopisek w recenzji mnie tam jakoś nie boli, ale zgodzę się z innymi, że jest przesadzony. Zarówno u Knizii, jak i u Folko są pozycje o mniejszym (czytaj: prawie żadnym) lub większym powiązaniu z tematem. Gdyby Folko robił tylko gry z mechaniką ładnie uzasadnioną tematycznie, a Knizia same abstrakty, to ten dopisek o uczeniu się od Adam miałby sens, pomijając różnice w dorobku obu autorów.
    Z drugiej strony teraz trwa nieustanna walka o uwagę czytelnika i wręcz modne jest rzucanie takich tytułów, które przyciągną czytelnika do artykułu. Nieważne, że tytuł jest naciągnięty, przegięty, przekręcony, robiący z igły widły, a i często wprowadzający w błąd. Ma za zadanie przyciągnąć do przeczytania artykułu.
    Np. widziałem w tygodniu w tramwaju, jak babcia czytała durny Fakt. Na pierwszej stronie był wielki tytuł „Alarm. Cukier zdrożeje na święta”…

  20. Avatar

    I jest jeszcze jedna kwestia. Powiązanie gry z tematem zazwyczaj mocno zależy od przyjętej mechaniki lub rodzaju gry. Gry wyścigowe prawie zawsze dają poczucie dobrego powiązania z tematem. Jakieś elementy poruszają się po planszy (nie ważne jaką do tego zastosujemy mechanikę) i voila – mamy poczucie wyścigu. A przykładowo gry czysto licytacyjne – niezależnie od przyjętej tematyki zazwyczaj odczuwane są jako abstrakcyjne.

  21. Avatar

    Tytuł jaki jest taki jest. Dominus trafił w sedno o co mi chodziło, a dr Knizie bardzo szanuje. Rzeczywiście mogłem to lepiej ująć.

    Tytuł z zamierzenia miał być przesadzony – nie raz Pancho śmiechem mówił że gf to taki planszowy Pudelek ;)

    A co do tematyki i powiązania z mechanika: tu nie chodzi o wyścig, bo w grze nie chodzi o to by być pierwszym ale by tak naprawdę przeżyć. Klimat wspinaczki jest znakomicie oddany przez aklimatyzacje, zetony ryzyka, poręczówki, namioty. To już jest trochę trudniejsze niż oddanie mechaniki wyścigu a Adamowi udało się to doskonale.

    @dominus: a M.J. Był tylko jeden i był i jest najlepszy ;) tak samo jak jest tylko jeden dr Knizia

  22. MichalStajszczak

    @dominusmaris> Proponuję, żebyś napisał recenzję Magnum Sal i zatytułował ją: „Martinie Wallace – ucz się od swojego imiennika” :)

  23. Avatar

    Klasycznym wyścigiem może K2 nie jest, ale trudno jej odmówić cech gry wyścigowej. Stąd moje porównanie do wyścigów.

  24. MichalStajszczak

    @yosz> Nie wątpię, że na geografii Polski znasz się lepiej niż Martin Wallace :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings