Home / Targi w Essen / Essen 2010 / Merkator – czy podróże po morzach mogą być suche?

Merkator – czy podróże po morzach mogą być suche?

Merkator jak większość z Was pewnie wie to nowa gra Uwe Rosenberga wydana na targach w Essen w tym roku. Gra, która zanim się ukazała wzbudzała już dużo emocji, a wielu graczy pokładało w niej nadzieję na bycie nowym Le Havre czy Agricolą. Chęci były na pewno dobre, a jak wyszło? Zapraszam do obejrzenia mojego nie tak krótkiego rzutu okiem na tę grę.

Chciałem tylko zaznaczyć, że ten film nagrałem po zagraniu zaledwie dwóch partii – dwu- i czteroosobowej. Mogę się całkowicie mylić w moich wnioskach, ale na razie nie widzę okazji żeby zagrać ponownie – grę po prostu sprzedałem. W zasadzie wszyscy moi stali współgracze stwierdzili, że gra im się nie podoba – ja mam trochę inne zdanie, ale nie będę uprzedzał faktów.

Kolejna mała uwaga: wiem, że ta recenzja do moich najlepszych nie należy. Jest może przydługa (a i tak dość mocno pocięta żeby się zmieścić w wymaganych przez youtube 15 minutach), tłumaczenie mogłem poprowadzić bardziej dynamicznie, ale jak już zaznaczyłem powyżej – okazji do zagrania, a tym bardziej do nagrania tego video jeszcze raz w najbliższym czasie mieć nie będę. A szkoda mi było to video po prostu wyrzucić do kosza. Mam nadzieję, że za bardzo Was nie zniechęciłem tym przydługim wstępem ;) Obejrzycie i oceńcie sami.

Na BoardGameGeek umieściłem też listę moich pozostałych videorecenzji i rzutów okiem pod tym adresem

5 komentarzy

  1. Fajnie, fajnie, a skąd koszulka!!!

  2. Faktycznie dobrze, że tego nie wyrzuciłeś. Dowiedziałem się co chciałem o grze i mam teraz w końcu jakieś pełne, jak sadzę, wyobrażeni o niej.
    Zgadzam się z tym co Yosz powiedział, że Uwe nie do końca był chyba pewien jak to ma być ostatecznie rozwiązane jeżeli chodzi o reguły i chciał wszystkich zadowolić.
    Mam wielka ochotę zagrać. Może na Pionku :)

  3. Niepotrzebnie straszyłeś we wstępie, bo wyszedł bardzo sympatyczny rzut okiem. Bez wdawania się w drobiazgi, pokrótce o co chodzi w grze plus własna opinia. A po to właśnie oglądam videocasty.

    Btw.
    Fajnie kamera wędruje po stole, bardziej mi się to podoba niż pokazywanie cały czas całego stołu, lub zmiana ujęć podczas późniejszego montażu.

  4. Bardzo dobry rzut okiem. A najazdy kamery to fajny patent – czułem, jakbym siedział przy stole i obserwował różne elementy gry.
    Wydanie wygląda bardzo fajnie. Szkoda tylko, że gra taka sucha. A mapa Europy powinna wygrać w konkursie na najbardziej abstrakcyjną mapę w planszówkach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Fantastyczne Światy: Przeklęte Skarby

Fantastyczne Światy to gra, która stanowi kategorię samą w sobie. Filler angażujący zarówno wyjadaczy jak i osoby raczkujące w hobby. Wymagające kalkulacji, szacowania ryzyka, nieprzesadnie premiujące doświadczenie a do tego jedna partia trwa około dwudziestu minut. W przeciwieństwie do innych różne ekipy grają w niego u mnie raz po raz. Czy grając z dodatkiem owe boskie proporcje zostaną utrzymane, czy też zabawa ulegnie rozwodnieniu? Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap