Home / Felietony / Historia gier w Polsce – część 3. Wiek XIX

Historia gier w Polsce – część 3. Wiek XIX

W pierwszym odcinku Historii gier w Polsce cytowałem fragmenty poematu Kochanowskiego na temat szachów. To nie Jan z Czarnolasu był jednak tym, który pierwszy wpadł na pomysł uczynienia gry w szachy tematem literackiego dzieła. Wcześniej zrobił to włoski poeta i biskup Marco Girolamo Vida. Dlatego też Adam Mickiewicz, pisząc w 1819 roku poemat o warcabach, zwraca się z inwokacją do włoskiego autora, doceniając w drugim wierszu kunszt jego polskiego naśladowcy:

O Wido, gdybym dostał twój pędzel bogaty,
Wido tak biegle w polskie przestrojony szaty,
Zdarz, niech twojego torem idąc wynalazku,
Opisom mym udzielę powabu i blasku.
Niech stąd Warcaba świeżej nabędzie zacności,
Niech chwalonym przez ciebie Szachom nie zazdrości

Gustave Courbet „Les Jouers de dames” Wikimedia

Gustave Courbet „Les Jouers de dames” Wikimedia

Mickiewicz opisał nie tylko zasady gry:

Dwunastu ma ich jedna, tyleż druga strona;
Że pieszo walczą, pieszków niech noszą imiona.
By omyłek w wojennym tłumie uniknęli,
Tamci czarny strój mają, ci są całkiem bieli;
A chociaż różni, szaty w różnym noszą wzorze,
Przecież stają na czarnym z obu stron kolorze.

i różnice miedzy odmianami, znanymi w różnych krajach:

Po polsku walczą zwykle celniejsi zasługą,
Bój ten wymaga sztuki i ciągnie się długo;
Pod koniec, kiedy damy tłumnie wjadą w szranki,
Bardzo trudno przychodzi ścigać jejmościanki.
Gra więc hiszpańska krótsza, podstępna, zajadła,
Wielu dzisiejszym wodzom do smaku przypadła.
Francuz, że prędko kończy i daleko skacze,
Lubią go tylko młodzi i zuchwali gracze.

ale nawet wierszowane porady dotyczące jej strategii:

Odpieraj więc, jak możesz, i kładź wszędzie tamy,
Ażeby twój przeciwnik nie mógł zdobyć damy.

Cały tekst Warcabów Mickiewicza można przeczytać na stronie:
https://pl.wikisource.org/wiki/Poezye_Adama_Mickiewicza/Warcaby

Plansza do gry Assarmot - Polona

Plansza do gry Assarmot – Polona

Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, pionierka polskiej literatury dla dzieci, wydała w 1829 roku grę edukacyjną Assarmot, wykorzystującą zasady gry w Gęś. Każde pole na planszy ilustrowane było postacią lub zdarzeniem z historii Polski, a instrukcja podawała kilkuzdaniową informację o tym, z czym wiązała się ilustracja. Tytuł gry pochodził od imienia praprawnuka biblijnego Sema, który według jednego z XVI-wiecznych ideologów Sarmatyzmu był patriarchą wszystkich ludów sarmackich i protoplastą Polaków. I właśnie podobizna Assarmota przedstawiona jest na pierwszym polu planszy, bo początek gry (pola od 1 do 6)  pokazuje „dzieje bajeczne Polski” – są na nich kolejno Assarmot, Lech, Krak (do spółki ze Smokiem Wawelskim), Wanda, Mysia Wieża Popiela i symbolizujący Piasta ul.

Różnych gier opartych na mechanice Gęsi ukazało się w XIX-wiecznej Polsce sporo. Lech Pijanowski w książce „Podróże w krainie gier” przytacza wymyślne tytuły kilku z nich: „Polowanie indyjskie na lwa, gra towarzyska dla zabawy różnego wieku”, „Skarby zaklęte Monte-Krysto, strzeżone przez dzikie zwierzęta, gra towarzyska”, „Gra towarzyska, podróż do Pekinu koleją, konno, statkiem i balonem”, „Przygody w czasie wyprawy wojennej na Krym aż do wzięcia Sewastopola. Gra towarzyska z wielkim ilustrowanym tableau na 64 polach”, „Podróż konna po Królestwie Polskim i krajach sąsiednich”. Najbardziej rozbudowaną nazwę miała „Wielka gra z jeografii Królestwa Polskiego, czyli najdoskonalszy obraz tego kraju pod względem statystycznym, historycznym i opisowym, z dodaną tablicą gry, przedstawiającą 64 widoki przyrody, widoki miast, gmachy, kościoły, zwaliska zamków oraz ubiory typowe mieszkańców rozmaitych prowincji z szczegółowym opisem obyczajów i zwyczajów” wydana w 1858 przez Wojciecha Szymanowskiego.

Pierwsza w Europie książka na temat gier „Libro de axedrez, dados e tablas” („Książka o szachach, kościach i tryktraku”) powstała już pod koniec XIII wieku, za sprawą króla Kastylii i Leonu Alfonsa X Mądrego. Na pierwszą polską książkę o grach trzeba było czekać ponad 500 lat, bo ukazała się dopiero w roku 1831.

gry i zabawy różnych stanów

 

Jak zaznacza autor na początku książki: „Są gry służące do rozwinięcia w młodzieży ciała, nadania jej ruchu, ożywienia, są również gry spokojne, są zajmujące umysł, te poważniejszym właściwe; są które do rycerskiego mają sposobić rzemiosła inne które prócz wesołości i rozśmieszenia żadnego nie zdają się mieć innego celu. Taką obieraj, gdy chcesz być dobrym gospodarzem lub gospodynią, którą właściwą twemu społeczeństwu uznasz albo przeplataj poważne płochemi.”

Opisywane w książce gry i zabawy zostały ponumerowane. Na początku opisane są różne zabawy niemowlęce i dziecięce, po czym dochodzimy do „Gier studenckich, wymagających cierpliwości lub zręczności”. A są to:

27 Szubieniczka (czyli kółko i krzyżyk)

28 DominoDwadzieścia ośm jest kostek lub drewienek podłużnych, w połowie przedzielonych, pierwsze sześć jedno pole mają próżne, drugie liczbą jeden do 6 oznaczone …

Honore Daumier - Domino

Honore Daumier – Domino

29 Kardynały — gra w drewienka jednostajnej długości, odmiennie tylko wyrabiane i różną wartość mające, np. kardynał równy 60 punktom, król 40, hetman czyli buława, belek 4 większych po 20 punktów, 8 mniejszych po 12, piłek 2 po 10, szabel 2 po 8, spisy 2 po 6, łopaty 2 po 3, chłopków 24 po 1. Skupiwszy je w ręku, lekko spuszczano na kupkę. Ten, co był na ręku, piórkiem zakrzywionem tak podnosić musiał rozmaicie wsparte drewienka, żeby żadne inne nie drgnęło, bo w takim razie tracił prawo brać więcej, a po nowem rzuceniu pozostałych drewienek zaczynał drugi, i tak dalej, aż pokąd nie rozebrali wszystkie. Wówczas obliczano, kto ma więcej. 

Jak widać z opisu grę „kardynały” można uznać za przodka współczesnej gry w bierki. Oczywiście chodzi o takie bierki, w jakie gra się w Polsce, z widłami i bosakami, a nie takie, jakie najczęściej można spotkać w innych krajach, różniące się tylko kolorami.

Forteca30 Forteca2 rycerzy u bramy broniło twierdzy, 24 ją oblegało

31 Łamigłówka z siedmiu sztuczek: dwóch trójkątów większych, dwóch małych, jednego średniego, czworokąta prostokątnego i ukośnego, różne się figury układa, wprawia to młode głowy do kombinacyi matematycznych. Jak nietrudno zgadnąć, opis dotyczy tangramu.

Po kilku stronach poświęconych m.in. grom dla „dziewczątek małych” kontynuuje Gołębiewski listę gier planszowych dla dwóch osób:

46 Warcaby (wspomina o polskich stupolowych)
47 Wilk warcabowy czyli to, co obecnie nazywamy  potocznie grą w „wilka i owce”
48 Młynek
49 Tryktrak czyli puf
50 Szachy

Dalej mamy kilka gier zręcznościowych (m.in. kręgle) po czym następuje rozdział o „grach azardownych”:

54 Cetno czy licho – zgadywanie, czy trzymane w ręce pieniądze są do pary czy nie
55 Pliszki (opis według księdza Kitowicza)
56 Gra w kości
57 Ciskanka czyli rzucanie monet o ścianę zakładając się o to, którą stroną paść miały
58 Faryna – rodzaj loterii fantowej

Trochę więcej miejsca przeznaczył Gołębiewski na gry karciane, których opisał blisko 40, z podziałem na karty polskie i francuskie. Ale i tak gry planszowe i karciane zajmują w sumie tylko około 30 z ponad 300 stron książki.

Plansza do loteryjki z książki Karola Kozłowskiego

Plansza do loteryjki z książki Karola Kozłowskiego

W XIX wieku ukazało się na ziemiach polskich jeszcze kilka książek na temat gier. W 1870 Karol Kozłowski wydał „Zbiór zabaw, rozrywek i gier dla młodzieży”. Do opisanych w nim planszówek można zaliczyć Loteryę, czyli wywodzącą się z Włoch grę, obecnie nazywaną najczęściej Bingo oraz domino, warcaby, młynek, „forteczkę”, podobną do niej grę w „lisa i gęsi”, wilczka czyli wilka i owce oraz zakonniczkę, współcześnie nazywaną samotnikiem.

W 1898 roku nakładem Wydawnictwa Dzieł Ludowych Karola Miarki ukazała się książka „Wesołe chwile. Gry i zabawy towarzyskie w domu i poza domem. Opracował Stary Maciej”. (Ten „Stary Maciej” to chyba żart, bo w rzeczywistości autor w chwili wydania książki miał 33 lata.)  Zestaw opisanych planszówek był podobny, jak u Kozłowskiego – doszły szachy i puf czyli tryktrak, a lisa i gęsi zastąpił niedźwiedź w matni.

Dokładnie te same gry Stary Maciej umieścił w wydanym w tym samym roku zbiorze „Gry i zabawy w kółku rodzinnem”

W książce Mieczysława Rościszewskiego „Gry i zabawy towarzyskie”, wydanej w roku 1900, „grom umysłowym” poświęcony jest jeden rozdział, zawierający opis szachów, warcabów (również stupolowych), domina (na 8 stronach opisane jest 6 wariantów), młynka, samotnika i trzech wersji tryktraka. Czy to były wszystkie znane wówczas gry? Z pewnością nie, o czym świadczy taki oto cytat z tej książki:

„Tu nie od rzeczy będzie nadmienić, że w ostatnich latach, w kierunku zabaw i gier dla młodzieży wydawcy nasi zaczęli starać się o coraz większy postęp. Począwszy od najróżnorodniejszych łamigłówek, a kończąc na grach towarzyskich, zawsze mających na celu kształcenie uczestników, znajdujemy w składach specjalnych wcale piękny wybór nowszych wydawnictw, które polecamy gorliwej uwadze i poparciu naszych czytelników.”

 

Bibliografia:

  •  „Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym, lub niektórych tylko prowincyach, opisane przez Łukasza Gołębiowskiego”, Warszawa 1831
  •  Kamil Kozakowski „Assarmot: pierwsza polska fabularna gra planszowa” twojahistoria.pl 21.11.2020
  •  Karol Kozłowski „Zbiór zabaw gier i rozrywek dla młodzieży”, nakładem autora, Poznań 1870
  •  Lech Pijanowski „Podróże w krainie gier”, Iskry, Warszawa 1969
  •  „Gry i zabawy towarzyskie – wskazówki do przyjemnego i użytecznego spędzenia czasu w domu i poza domem. Podręcznik dla młodzieży płci obojga. Według najnowszych źródeł opracował Mieczysław Rościszewski”, Warszawa 1900
  •  Antoni Marian Stefański „Wesołe chwile. Gry i zabawy towarzyskie w domu i poza domem. Opracował Stary Maciej”, Wydawnictwo Dzieł Ludowych Karola Miarki, Mikołów 1898

Powyższy felieton jest oparty na artykule, który pierwotnie ukazał się w numerze 6/7. Świata Gier Planszowych

Zobacz poprzednie części:
Czasy Rzeczypospolitej Obojga Narodów
Czasy Piastów i Jagiellonów

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Podsumowanie roku 2021 okiem Gineta

Minął kolejny rok. Wystawiona na ciężką próbę w roku 2020 (ze względu na obostrzenia) fascynacja planszówkami na szczęście nie zniknęła. 374 partie w 365 dni to średnio więcej niż jedna partia dziennie. Co prawda do rekordowego roku 2016, w którym rozegrałem 615 partii sporo zabrakło, ale w porównaniu z 213 partiami we wspomnianym roku 2020 jest jednak nieźle. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap