Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry dla graczy | Kawerna – jaskiniowe ćwiczenia umysłu

Kawerna – jaskiniowe ćwiczenia umysłu [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Kawerna-pudelkoKawerna miała swoją polską premierę we wrześniu tego roku za sprawą wydawnictw Lacerta. Trochę się u mnie przeleżała zanim zabrałem się do pisania recenzji, ale stało się tak dlatego, że po każdej rozegranej partii (a o te też nie było łatwo biorąc pod uwagę czasochłonności rozgrywki) czułem, że wciąż zbyt mało wiem o grze, żeby zabrać się do jej rzetelnego opisu. W końcu jednak mnie oświeciło, że gra ma tyle opcji, tyle możliwych strategii czy tyle dróg prowadzących do zwycięstwa, że poznanie ich wszystkich to kwestia nie kilku lecz kilkunastu, a może i kilkudziesięciu partii. Zebrałem więc do kupy wszystkie przemyślenia, uwagi i spostrzeżenie, które miałem dotychczas i zabrałem się do skrobania recenzji. Oto co mi wyszło.

Waga ciężka

Zazwyczaj pierwsze co przyciąga uwagę gracza po otrzymaniu gry to wykonanie oraz grafiki jej elementów. Z Kawerną jest jednak nieco inaczej. Pierwszą myślą, gdy trzymasz ją w rękach, jest „rety, jaka ona ciężka”. Zaciekawiony położyłem więc Kawernę na wagę łazienkową i ustaliłem, że mieści ona w sobie bite 3,4 kilo elementów. Nieźle, co więc mamy w środku ? Najpierw o tym czego nie mamy. Otóż nie mamy wypraski, bo najzwyczajniej w świecie by się ona nie zmieściła. Pudełko i tak jest wypchane po brzegi, samych plansz jest multum – 3 plansze główne, plansza dodatkowa, plansze organizacyjne. Do tego mamy kafle terenu (jaskinia, pole), usprawnień, drewniane zwierzątka, zboże, warzywa, tekturowe żetony monet czy żywności, talia kart żniw, plastikowe rubiny i rudę, itp., itd. A wszystko najwyższej jakości. Tektura gruba i solidna, zwierzątka wyglądają jak zwierzątka, a roślinki jak roślinki (nie sposób pomylić dzika z owcą, czy zboża z warzywem). Jedynie krasnale jakieś takie krążkowate – nie pasują do ogólnego wizerunku „dopieszczonego” wykonania elementów gry, acz trzeba przyznać, że są funkcjonalne. Jeżeli chodzi o grafiki to akurat one nie wywołają efektu „wow”, a szkoda bo to jest niekiedy argument żeby przyciągnąć opornych do stołu. Ale kosztem słabszych ilustracji (które też nie są jakoś wyjątkowo brzydkie) plansze zyskały na czytelności, więc summa summarum i tak jest bardzo dobrze.

IMG_20151125_134418 IMG_20151119_213709

Krasnal na KRUS-ie

Zastanawiałem się jak Wam przedstawić zasady zamieszczone na 24 stronach instrukcji w telegraficznym skrócie, żeby nie było przydługo, a i żeby z grubsza nakreślić jak się gra… i uznałem że chyba to się nie uda. Napiszę więc mniej więcej o co w Kawernie chodzi, a przez instrukcję i tak będziecie sobie musieli sami przebrnąć (co najmniej dwa razy) zanim przystąpicie do pierwszej rozgrywki. Otóż Kawerna to worker placement o krasnoludach. Taki typowy worker placement bez wyraźnych domieszek innych mechanik. No, może jeszcze, poza zarządzeniem robotnikami, zarządzamy kafelkami terenu i kombinujemy jak je korzystnie rozlokować na planszy.

Zaczynamy naszą przygodę z dwoma krasnalami, mieszkającymi w małej izdebce w jaskini i posiadającymi kawałek lasu. A że, jak każde młode krasnoludzkie małżeństwo, planują oni powiększyć rodzinę, to też izba musi się powiększyć, a i na utrzymanie dziateczek trzeba trochę zarobić (na szczęście krasnale mają to do siebie, że niemal zaraz po pojawieniu się na świecie mogą iść do pracy i pomóc przy gospodarstwie domowym, ba można je wysłać nawet i na wyprawy wojenne).

IMG_20151125_150819 IMG_20151125_150213

Gra składa się z 12 rund, każda runda z 5 faz: wyłożenie nowego pola akcji, uzupełnienie zasobów na odpowiednich polach, faza pracy, powrót do jaskini oraz żniwa. W krótkich żołnierskich słowach – wysyłamy krasnoludy na jakąś lokację i wykonujemy związaną z tym akcję (a akcji z każdą chwilą jest coraz więcej), następnie zabieramy krasnala do chałupy i ewentualnie karmimy. I tak gramy sobie 12 rund rozlokowując nasze dzielne krasnale i czerpiąc korzyści z obstawionych akcji – a to rozbudujemy jaskinię, a to wykarczujemy las, a to postawimy usprawnienie, a to wybierzemy się na jakąś wyprawę po łupy. Sielankowe życie. Noo, może dla krasnoludów, bo nam nieraz para z uszu pójdzie, a mózg się sprasuje kiedy będziemy kombinować jak tu najkorzystniej rozlokować naszych podopiecznych, co zrobić w tej rundzie, a jak rozegrać kolejną … i następną, i jeszcze następną. Jak zdobyć cenne rubiny (takie krasnoludzkie jokery), jak wyżywić siebie i dziatwę, czy lepiej uprawiać czy hodować, a może eksploatować naszą jaskinie, bo i na tym możemy się obłowić. Chciałoby się wszystko, a nie można. Kawerna to nie jest lekkie i przyjemne łechtanie szarych komórek, to jest doładowanie ich pełną mocą, aż do przeciążenia (choć akurat przyjemne to pozostaje).

Słowo o instrukcji. Muszę przyznać, że ta jest bardzo dobrze napisana – poukładana, jasna, przejrzysta i nienużąca. Spora ilość pomocnych przykładów, czy wskazówek autora również się przydaje. Mimo wszystko trzeba przeczytać ją co najmniej 2 razy, bo na sucho wszystkich zasad po jednokrotnej lekturze po prostu się nie spamięta.

IMG_20151125_141944 IMG_20151125_144106

Spojrzenie eurolaika

Zacznę od potencjalnych wad (będzie szybciej). Jeżeli coś by w ogóle można był znaleźć na Kawernę, co mogłoby być wobec niej zarzutem, to chyba tylko jej ogromne, wręcz przytłaczające rozmiary. Nie chodzi tu tylko o to, że gra zajmuje dużo, naprawdę dużo miejsca, ale też, że trwa długo – pudełkowe 30 minut na gracza, to jak dla mnie póki co czas niewyobrażalny. Do tego masa decyzji może spowodować wysoki downtime i to nie tylko u graczy mających tendencję do zamulania. Zasady też są długie – długo się je tłumaczy i długo się je przyswaja. Również setup to nie przelewki. Dla mnie to na tą chwilę około 15-18 minut, ale zaczynałem od ponad pół godziny. Dlatego kupując Kawernę musicie zadać sobie pytanie czy będziecie mieli na nią czas, czy znajdziecie ludzi, którzy są na tyle cierpliwi, żeby przebrnąć przez zasady, lubią móżdżyć, ale nie robią tego za długo i wytrzymają ogromy dowtime podczas pierwszych partii (związany z rozpoznawaniem możliwości gry, doczytywaniem instrukcji, itp.). W przeciwnym razie możecie później pluć sobie w brodę, że wydaliście ponad 200 zł, na grę w którą gracie raz na kwartał albo i jeszcze rzadziej.

IMG_20151125_135508 IMG_20151125_135637

Jeżeli jednak zastanawiacie się w ogóle nad kupnem Kawerny to pewnie już i tak mniej więcej wiecie z czym ją się je i jaki to ciężar gatunkowy, a zastanawiacie się tylko lub szukacie odpowiedzi na pytanie czy w całej masie dobrych, cięższych tytułów warto poświęcić pieniądze akurat na ten i czy nie będziecie później żałować decyzji. I Wam powiem – z pewnością nie, nie będziecie żałować. Nie jestem wybitnym specjalista od gier ciężkich (w znaczeniu „dużo główkowania” a nie „skomplikowane zasady”), ale coś tam w nie grałem i mogę spokojnie powiedzieć, że Kawernę stawiam na równi z najlepszymi tytułami w tej kategorii do jakich siadywałem przy stole. Całe multum decyzji do podjęcia, a każda zdaje się dobra. Masa dróg prowadzących do zwycięstwa – a to hodowla zwierzątek, a to kopanie rubinów, a uprawa roli czy mnożenie majątku (pieniędzy). Najlepiej by mieć dużo wszystkiego, ale to niemożliwe, bo kołderka może i na początku zdaje się jeszcze pasować, ale z każdym kolejnym ruchem zaczyna się niemiłosiernie kurczyć…

IMG_20151125_135856 IMG_20151125_135245

Gdzieś czytałem, że wadą jest to, że gra nie wymusza szukania różnych strategii, że można ciągle grać tak samo i (jak dobrze zrozumiałem), że może to źle wpłynąć na regrywalność produktu. Nie zgadzam się do końca, że jest to wada. Jak ktoś chce grać ciągle w podobny sposób to niech gra. Jego sprawa, jak będzie chciał to zmienić to tak zrobi. A co, jeżeli akurat ten jego sposób jest strategią zwycięską? No cóż, do strategii wygrywających to ja podchodzę z głęboką rezerwą. Niby ktoś tam je w jakiś grach widział, niby ktoś je ma, a później się okazuje, że jednak nie są one takie wygrywające, jakby się na początku zdawało.

Masa tekstów (recenzji, opisów) zawiera w sobie obowiązkowy punkt porównania Kawerny do Agricoli. Przepraszam z góry, ale tu jego nie będzie, bo w Agricolę po prostu nie grałem. Nie wiem która jest lepsza, wiem tylko, że Kawerna jest świetna, a myślę, że nie byłaby też tak wysoko w rankingu Boardgamegeek, gdyby bezczelnie zrzynała gameplay z innego tytułu. Zresztą nie podejrzewam, że projektant pokroju Uwe Rosenberga by sobie na takie coś pozwolił, a nawet żeby musiał takie tricki stosować (jedyne co mogę powiedzieć w temacie porównania Rolników z Krasnalami to to, że żywienie, które było podobno dużym problemem w pierwszym tytule, tutaj wielkim kłopotem nie jest, to znaczy – my nigdy nie mieliśmy dużych problemów z wyżywieniem naszych krasnoludów).

IMG_20151125_140816 IMG_20151125_140938

Na koniec losowość, interakcja i skalowność. Z tą pierwszą rozprawię się szybko. Ogranicza się ona do losowego dociągu żetonów przy żniwach i losowej kolejności wykładania kart akcji. Poza tym praktycznie jej nie ma. Interakcja to głównie podbieranie usprawnień czy blokowanie na daną turę konkretnych akcji. Specjalnie złośliwej negatywnej interakcji jakoś nie zauważyłem, raczej każdy sobie… zwierzątka hoduje czy warzywka sadzi, ewentualnie korytarze kopie.

Ze skalownością muszę się nieco pokajać. Grałem jedynie sam oraz w dwie i trzy osoby. W takich wariantach jest świetnie (również samemu). Gra ma też zaprojektowane mechanizmy umożliwiające dołożenie kolejnych plansz w rozgrywkach na więcej osób, dlatego sądzę, że i w wariantach czterech lub pięciu graczy nie powinno być problemu. Ale przyznaje również, że nie wyobrażam sobie gry na sześć lub siedem osób, tym bardzie w przypadku, kiedy mamy przy stole nowych graczy. Nad ruchem naprawdę trzeba pomyśleć, a nie zawsze da się to zrobić podczas tury innych, dlatego też gra może niebywale zamulać. Z niecierpliwością czekam na pojawienie się w sieci relacji z rozgrywki siedmioosobowej, a i sam, jeżeli uda mi się zagrać w takim składzie uzupełnię niniejszą recenzje o krótki opis takiej partii  (np. poprzez komentarz).

Reasumując (żeby meritum nie gdzieś nie uciekło w gąszczu moich wywodów) – Kawerna to świetny tytuł, który warto posiadać w kolekcji, jeżeli jest się fanem ciężkich planszowych pozycji. Jest tu bardzo dużo miejsca na porządne przećwiczenie szarych komórek. Jedynie co musimy mieć to czas i miejsce na grę.

IMG_20151125_143505 IMG_20151125_145402 IMG_20151125_145148

 

(Veridiana 9/10) – Świetna, po prostu świetna. Niby wciąż to samo, a jednak inne. W Cavernie najbardziej boli  mała liczba akcji w stosunku do ogromu możliwości. Nie jest tak mozolnie jak w Agricoli, jest bardziej na bogato i to zarówno pod względem braku noża na gardle jak i wielości trybików w gospodarskiej machinie. Nie wiem, jak to najlepiej określić, ale pławienie się w tym przepychu mechanizmów i komponentów sprawia mi wręcz perwersyjną przyjemność :) Nie bez znaczenia jest też fakt, że pomimo kolejnych rozgrywek nie czuję się ni na jotę mądrzejsza w kwestii najlepszej strategii.

(Ink) – W krótkich słowach – Kawerna to dla mnie naprawiona Agricola, z której powyrzucano albo stonowano elementy od Agricoli mnie odrzucające, a dodano więcej tych, które mi się podobają.



Dziękujemy firmie Lacerta za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (7/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Ogólna ocena (9/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra tak dobra, że chce się ją polecać, zachwycać nią i głosić jej zalety. Jedna z najlepszych w swojej kategorii, której wstyd nie znać. Może mieć niewielkie wady, ale nic, co by realnie wpływało negatywnie na jej odbiór.

Przydatne linki:

One comment

  1. Veridiana

    U nas w klubie rozgrywka 7-osobowa zdarzyła się raz. Chłopcy orzekli, że więcej tego sobie nie zrobią ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings