Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry dla graczy | Diuna: Imperium – Potęga Ix – piaszczysta intryga do X-potęgi

Diuna: Imperium – Potęga Ix – piaszczysta intryga do X-potęgi [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Jeśli po minionych trzech latach w świecie gier planszowych komukolwiek brakuje jeszcze pozycji związanych z uniwersum Diuny, oto recenzja pełna dobrych wieści. Diuny jest jeszcze więcej, niż było jej przedtem i jest jeszcze bardziej przesiąknięta intrygą i piaskiem. Jeśli lubisz plażowe spacery w ulubionych, przewiewnych sandałach, a nade wszystko cenisz sobie dobrze wyważony cios w plecy, oto odpowiedź na Twoje potrzeby: Diuna: Imperium – Potęga Ix!

Piaskiem po oczach

Świat stworzony przez Franka Herberta utrwalony został w popularnej świadomości za pomocą dwóch obrazów filmowych – z 1984 i 2021 roku. Ci spośród nas, którzy nie mieli sił, by przeczytać 2500 stron w sześciu opasłych tomiszczach i ci, którzy nie potrafią docenić Stinga w roli harkonneńskiego okrutnika, z pewnością wyżej cenią najnowszą adaptację. I dobrze dla nich – i dla mnie – gdyż to właśnie film Denisa Villeneuve’a nadał Diunie: Imperium jej wizualnego sznytu. Z kart wyzierają więc powłóczyście rozmarzone spojrzenia znanych aktorów, a całość ubrana jest w ascetyczną i nienachalną szatę graficzną – gra jest wyrazista i czytelna nawet w zaawansowanym etapie, nie sposób prosić o więcej.

Jeśli podstawowa wersja gry nie przewinęła się na Twoim radarze, służę redaktorskim wprowadzeniem. Diuna: Imperium to gra oparta o mechanikę budowania talii – jak Brzdęk czy reaktywowany niedawno Dominion – oraz worker placement – jak w Viticulture czy Agricoli. Wszystko to wspomagane jest przez kilka przyjemnych i bardzo smakowitych dodatków. Każdy gracz ma np. swojego bohatera, który ma dwie unikatowe umiejętności specjalne: jedną pasywną i aktywowaną w określonych sytuacjach oraz drugą, wywoływaną przez zagranie odpowiedniej karty. Absolutnym gamechangerem – czyli po naszemu, grozmieniaczemsą tu jednak karty intrygi, które potrafią zupełnie znienacka odmienić losy gry, jak dobrze wyważony cios w plecy. Rzecz jasna w świecie Diuny jest to cios krysnożem.

Należy bardzo uważać z preclami i sosami nad stołem, jednak przy odpowiednim treningu da się jeść i grać. Przepraszam wszystkich estetów i purystów – natomiast po pierwsze precle były zbyt pyszne, by sobie ich odmówić, a po drugie podczas rozgrywek nie ucierpiał żaden element gry. Słowo.

Jeszcze więcej Diuny w Diunie

Konsensus graczy jest taki, że Diuna: Imperium to twór dobry sam w sobie, a może wręcz bardzo dobry – 18 tysięcy głosów uznało, że gra zasługuje na ocenę 8.3/10 w skali BGG. Czy więc da się poprawić coś tak dobrego? Czegóż mogło brakować w podstawce, że kilkanaście miesięcy po premierze podstawki na rynku pojawia się dodatek… wyceniony tylko na 15zł mniej niż oryginał?

Potęga Ix w swoim slim-pudełku zawiera takie cymesy jak:

  • dwie nakładki na planszę
  • cztery nowe karty konfliktu (w podstawce było ich 18)
  • 35 kart talii Imperium (vs. 67 w podstawce)
  • 6 nowych liderów (vs. oryginalnych 8)
  • dodatki do gry solo (9 kart i dwie planszetki zasad rywali)
  • 18 kafelków technologii (do jednej z nowych planszetek)
  • dodatkowe znaczniki dla graczy (dysk frachtowca oraz dwa drednoty)

Całość można rozumieć jako kilka nowych modułów, które niestety nie są przeznaczone do stosowania rozdzielnie (jak np. ma to miejsce w Viticulture: Toskania). I trochę szkoda, bo choć nowe możliwości są ciekawe, to nie wszystkie są zmianami jednoznacznie na plus. Ale od początku.

Nowa szata na Twój imperialny stół

Pierwszym i najbardziej rzucającym się w portfel elementem dodatku jest nakładka na górną część planszy. Przepoczwarzone zostały pola KHOAM oraz Rady – tu powstało miejsce na ruchy frachtowców. Ich podróże (aktywowane kartami żółtych agentów) dają nam określone bonusy, jak solarisy (tu skromny prezent obejmuje również przeciwników), melanż, dodatkowe siły zbrojne czy możliwość tańszego zakupu technologii. Frachtowce mogą poruszać się o jedną pozycję w górę lub wracać do pozycji początkowej, by rozpocząć podróż od nowa – nie poruszają się jednak w tył o pojedyńcze pola.

It’s all about the tech, baby

Technologie mieszczą się zaś na drugiej planszetce. Tu mamy dwa pola, umożliwiające nie tylko zakup tych technologii (niekoniecznie po niższej cenie), ale również pozyskanie drednotów – silnych statków bojowych, które na specjalnych zasadach wesprą nas w boju (ich siła warta jest 3 punkty, a w zależności od rezultatu walki statek wraca do naszego garnizonu, a nie do zasobów lub pozwala nam na przejęcie kontroli nad jednym z pól na planszy). Dzieje się tu jeszcze jedna ciekawa rzecz – akcja pozwalająca nam zostawić żołnierzy (z zasobów) jako negocjatorów, pełniących funkcję zniżki w przyszłych zakupach technologii.

Same karty technologii są bardzo zróżnicowane – mamy tu ciekawe warunki obowiązujące przy zakończeniu gry (np. gwarantowane zwycięstwo we wszystkich remisach czy PZ za określoną pozycję na torach wpływów), wzmocnienia militarne (dodatkowe punkty siły lub możliwość rekrutacji żołnierzy do garnizonu), zasoby zyskiwane w określonych sytuacjach, opcjonalne niszczenie wyłożonych kart, układanie zakupionych kart na wierzch talii , wymiana kart intryg i sporo innych ciekawostek. Nie wiem, czy którakolwiek z nich może wywrócić grę do góry sandałami, ale z pewnością każda może wspomóc nas w jeszcze lepszej realizacji naszej strategii. Karty są wycenione na 1-8 melanżu, a średnia cena to 3,61 melanżu (proszę wybaczyć tę krótką zabawę w statystyka) – czyli całkiem sporo melanżu jak na grę, w której zawsze brakuje nam melanżu. #melanż

GDZIE SĄ MOJE SOLARISY?!

Jeśli zaś mowa o brakach, to planszetka KHOAM pozbawiła graczy cudownego pola, jakim jest – a raczej była – melanżowa giełda, gdzie przy dźwiękach pustynnego jazzu gentlemani w dobrze skrojonych filtrakach mogli wymienić zebrane podczas ciężkich żniw znaczniki melanżu na brzęczące solarisy. Pożegnajcie się więc z intergalaktycznym bogactwem – gra obecnie nie oferuje żadnej możliwości szybkiego wzbogacenia, a trzeci agent nadal kosztuje 8 solarisów. Grając z dodatkiem, maksymalny jednorazowy zysk z pola na planszy to 5 solarisów, a nie 12, jak to drzewiej bywało.

Sześciu wspaniałych

Nowi bohaterowie to przede wszystkim aktualizacja o umiejętności związane z dodatkowymi modułami. Mamy tu więc Księcia z rombem w imieniu, który może nabywać technologie, mamy Wicehrabiego operującego frachtowcami oraz pannę Tessję, która – dzięki dodatkowym żetonom kluczy – może zdobywać punkty wpływu we frakcji, w której posiada ów znacznik wykrywacza. Troje pozostałych bohaterów obraca się w znanych nam już realiach, ale nadal wzbogaca je o świeże pomysły. Nic przełomowego, ale na pewno jest tu dużo więcej gry w grze i przy okazji dużo więcej różnorodności w grze.

Han Solo i jego epickie przygody

Dla miłośników gry solo Potęga Ix przynosi zestaw świeżutkich kart rodu Hagalów, uwzględniających ruchy drednotów, dostawy międzygwiezdne i negocjacje technologiczne. W instrukcji pojawiają się również dwie opcjonalne zasady do gry w pojedynkę oraz tryb gry epickiej. Ten ostatni przeznaczony jest dla graczy, dla których podstawowa gra była zbyt krótka i zbyt miałka – o ile są tu tacy. Tu rozgrywka toczy się do 12 punktów, inaczej buduje się talię konfliktu, wymienia się jedną z kart startowych i zaczyna z kartą intrygi i silniejszą obstawą w garnizonie.

Polubić czy poślubić?

Jestem rozdarty jeśli chodzi o Potęgę Ix. Potrafię docenić, że pomysły tu zawarte są interesujące i rozbudowują grę w zauważalny, ale nienachalny sposób. Jest tu więcej tego, co lubimy – więcej pól, a więc więcej możliwości, a więc i więcej kombinatoryki, knowań i spisków. Integracja dodatków z grą podstawową jest prosta, zasady nie puchną wraz z nimi, a zabawę można zaczynać nawet po pobieżnej lekturze instrukcji.

Moja grupa testowa nie była jednak do końca powalona każdym nowym elementem. Z początku ani drednoty, ani karty technologii nie zyskały wielu fanów, a brak możliwości łatwej zamiany przyprawy w piaskowe ruble doskwierał nam szczególnie boleśnie. Dobrze przyjęły się za to umiejętności postaci – tu pojawiły się ciekawe pola do strategizowania i gra faktycznie nabrała rumieńców. Nowe karty w talii Imperium wywoływały żywą ekscytację i były tematem gorącej dyskusji nad stołem. Ogólne wrażenie było jednak takie, że to stara, dobra Diuna:Imperium – tylko teraz trzeba było brać pod uwagę więcej ścieżek prowadzących do sukcesu.

Wahania diuńskiej waluty

Między premierą Diuna: Imperium a premierą dodatku minęło niewiele czasu, przynajmniej w kosmicznym sensie. W wymiarze branżowym zmieniła się jednak epoka. Koszta produkcji wzrosły, koszta transportu tym bardziej – w nieunikniony sposób podrożały też gry i rozszerzenia do nich. Jak wspomniałem wcześniej, różnica w cenie między Diuną a Potęgą Ix to ledwie kilkanaście złotych. W efekcie możliwość rozszerzenia swojej ukochanej gry o intrygach na planecie Arrakis kosztuje tyle, co zakup gry zupełnie nowej, może osadzonej na jeszcze ciekawszej, a może nawet bardziej żyznej planecie? Zakup Potęgi Ix będzie bezrefleksyjny tylko dla największych fanatyków oryginalnej gry. Wszyscy pozostali gracze będą musieli mocno przemyśleć swoją inwestycję. Więcej piasku czy więcej gier w kolekcji? Nowe dziury do starych sandałów czy zupełnie nowe, pełne obuwie?

Pod względem wydania rozszerzenie trzyma poziom podstawki – to ta sama estetyka, ta sama jakość komponentów i te same, choć niewielkie, błędy i niedopowiedzenia w instrukcji. Owszem, można się pewnie przyczepić do drewnianego walca symbolizującego frachtowiec. Bo skoro drednoty dostały swój własny, kształtny znacznik, to czy frachtowce również nie mogły go otrzymać? Gdzie tu sprawiedliwość? Czy frachtowce mają rozumieć, że są gorszym rodzajem statku powietrznego? Tylko dlatego, że nie robią „RATATATATATA” ani „PIU! PIU! PIU!”? Na jakim świecie my żyjemy?

Korzystając z okazji chciałem wspomnieć o rzeczy, która strasznie mnie boli, a o której nie mogłem wspomnieć wcześniej, gdyż nie recenzowałem gry Diuna: Imperium. Otóż na jednej z kart (Diuna, Pustynna Planeta) jest permanentny babol, plamka i zabrudzenie, które nie schodzi choćbym tarł i tarł, szurał i szurał najlepszym nawet pumeksem. Uprzejmie proszę o zmianę w kolejnych wydaniach, bo naprawdę nie da się grać – nie z moim OCD!

Decyzje na szczeblu imperialnym

Jeśli znasz na pamięć wszystkie postaci i wszystkie karty Imperium z podstawowej gry, a pierwszych pięć swoich ruchów w kolejnej grze recytujesz już przez sen – to może być czas na zakup Potęgi Ix. Jeśli jednak gra wciąż jest dla Ciebie świeża i ekscytująca, a Twoja ekipa nie narzeka na powtarzalność kart czy nudę na planszy – lepiej wyjdziesz na zakupie innego tytułu i zwiedzaniu innych światów. Ta prawda jest jednak stosowna przy wszystkich dodatkach, do wszystkich gier, przynajmniej według mnie. Potęga Ix jest wzorcowym przykładem dodatku, który nie rewolucjonizuje, ale odświeża i nadaje grze drugą młodość. I choć pustynie Arrakis nie staną się dzięki temu rozszerzeniu żyzne i zielone, to wiejący po nich wiatr będzie na pewno pachnieć inaczej, a piasek pod Twoimi stopami będzie bardziej… piaszczysty. Zadbaj więc o zapas wody i odpowiednie obuwie i ruszaj na podbój – czuję w kościach, że gdzieś knuje się nie lada intryga.

Zalety

+ dużo nowości dla diunowych wyjadaczy

+ prosta integracja bez nadmiaru nowych zasad

+ komponenty mieszczą się w jednym pudełku z podstawką

Wady

– brak modułowości wśród nowych dodatków

– cena niebezpiecznie bliska właściwej gry

– niewykorzystana okazja do wprowadzenia drewnianych frachtowców

Dodatek do gry dla 1-4 graczy w wieku powyżej 12 lat

ok. 90-150 minut na rozgrywkę



Grę Diuna: Imperium - Potęga Ix kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie Lucky Duck Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (5/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Ogólna ocena (7/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Dobry, solidny produkt. Gra może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż zapewnia satysfakcjonującą rozgrywkę. Na pewno warto ją przynajmniej wypróbować. Do ulubionych gier jednak nie będzie należała.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
wordpress_test_cookie

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings