🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Gry strategiczne | Fractured Sky – tajemnice, magnesy i ostre odłamki gwiazd

Fractured Sky – tajemnice, magnesy i ostre odłamki gwiazd [Współpraca reklamowa z IV Studio] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Fractured Sky od IV Studio.

Fractured Sky

Najpierw była katastrofa. Gwiazda rozpadła się na drobne kawałki i runęła do morza, budząc spiącą w nim boską istotę. Ta zwróciła się do nas, byśmy pozbierali fragmenty gwiazdy. Temu, który zbierze ich najwięcej, spełnione zostanie jedno życzenie. Czy możemy odmówić tak kuszącej propozycji? *podpowiedź: nie możemy – bierzmy się więc za poszukiwania!

Fractured Sky

Zakryte, tajemnicze, potężne

Widzicie, co robię?

Oczywiście, że nie. Kryję się za zasłonką.

Ale oto proszę, wystawiam swój statek na Koślawych Klifach i już tu jestem. Widać, że coś od tych Klifów chcę. Czy to właśnie tu kryje się fragment gwiazdy (ang. Starfall)? A może przygotowuję się do realizacji jakiegoś celu, o którym – póki co! – tylko ja wiem? A może… może to po prostu zasłona dymna i jestem tu jedynie dla formalności, bez prawdziwej mocy bojowej, bo chcę tylko skorzystać z wybudowanych wcześniej, połączonych z Klifami Rynków, które dadzą mi więcej Złota, niezbędnego do dalszej rozbudowy?

Oczywiście, że nie wiecie.

Fractured Sky

A jednak – jest w tym ruchu plan, ukryta siła, niebezpieczny blef. To akcja, która domaga się reakcji, a przynajmniej: weryfikacji.

Na tym polega cała magia Fractured Sky. Na serii akcji i reakcji, przetaczających się przez mapę i motywujących graczy do działania. Napędzających do zdobywania ukrytych informacji, rozczytywania motywacji przeciwników, szachowania ich swoimi ruchami i sprawiania, by unoszące się wyspy uczynić swoim domem – choćby na jedną krótką rundę.

Piknik pod pękniętym niebem

Fractured Sky to strategiczne area majority dla 1 do 5 graczy, silnie oparte na dedukcji i ukrytych informacjach. Dużo w tej grze tajemnic, ale też nie brak tu mechanizmów, by uchylić ich rąbka. Dzielenie się wiedzą z przeciwnikami jest ściśle opcjonalne!

Fractured Sky

Naszym celem nadrzędnym jest zdobywanie wspomnianego wcześniej Starfall. Ten cenny zasób jest nagrodą za realizację ukrytych celów… ale czasem dosłownie spada nam pod nogi. W każdej z 5 rund Starfall otrzymamy za przewagę siłową na określonych obszarach. Oprócz tego, co rundę Starfall spadnie na jednym, znanym wszystkim obszarze.

Ukryte przed naszym wzrokiem są wszystkie cele (losowane przed rozpoczęciem gry), jak i terytoria ze Starfall. Te są już zmienne, a ich liczba zwiększa się od 1 w pierwszej do 5 w piątej rundzie. Wydając zasoby możemy jednak podglądać te ukryte karty, by precyzyjniej ukierunkować nasze działania.

A skoro o działaniach mowa… przedstawiam Wam nasze podniebne centra dowodzenia!

Fractured Sky

W sekrecie siła

Trzy statki, od 8 do 10 lokalizacji i tylko jedna zasada: nie bądźmy pazerni. Clue gry to rozmieszczanie tych trzech statków, skrywających magnetyczny żeton z ich siłą.

Możemy blefować, wystawiając dwa zera i jedną dziesiątkę. Możemy racjonalnie użyć mocy 2, 3 i 5. Naturalnie możemy też oszukiwać, ale zostanie to boleśnie ukarane. Gdy bowiem na koniec rundy statki ukażą swą prawdziwą siłę, a suma naszych trzech żetonów przekroczy 10 – nadwyżka zostanie odjęta od naszej mocy w każdym ze starć, w których bierzemy udział. Auć.

Fractured Sky

A mamy tu o co walczyć. Główną nagrodą jest zawsze Starfall, o ile pojawia się na polu, które rozpatrujemy. Jeśli go nie ma – zwycięzca otrzyma zasoby, które produkuje dany region. Kolejny najsilniejszy gracz – jeden z tych zasobów. Nazwijmy to nagrodą pocieszenia, dyplomem za udział.

Możemy się wspierać budynkami – Rynkiem gwarantującym dodatkowy zasób i Twierdzą dodającą 1 siły – ale musimy być w regionie obecni swoim statkiem, żeby w ogóle brać udział w klasyfikacji. Jeśli bardzo nam zależy na wygranej, możemy wzmocnić się Skimmerami – leciutkimi statkami, dającymi +1 do siły, ale w przeciwieństwie do budynków ulatniającymi się po jednej rundzie.

Fractured Sky

No i ostatnia zasada: nasza runda kończy się z wystawieniem trzeciego statku.

To, uważam, zabieg dyskretnie brawurowy, jeśli chodzi o design gry. Trudno przez to grać na zwłokę, czekając do ostatniego momentu, by się wystawić. Coś w rundzie trzeba zrobić, żeby nie spasować – a na wszystko inne musimy wydawać zasoby: Złoto, Drewno i wyglądające jak kamień Żelazo. Możemy więc czekać z pokazywaniem, na którym regionie nam zależy… ale będzie to kosztowne czekanie. Tym sposobem w grze wciąż obecna jest delikatna presja: zrób coś, zbuduj coś, wystaw statek. Pozostajemy w ciągłym ruchu, a przynajmniej pozostajemy w nim tak długo, na ile starczy nam środków…

Fractured Sky

Co wiemy my, co wiedzą inni

Fantastyczne rzeczy dzieją się w dedukcyjnej części Fractured Sky. Bo zaczynamy grę nie wiedząc prawie nic. Znamy jeden region, w którym na pewno znajdziemy Starfall. Resztę informacji trzeba kupić… lub odczytać z ruchów naszych przeciwników – tych na mapie i tych nad stołem. Za darmo dostaniemy tylko anty-informacje. Wystawiając jako pierwsi statek w regionie otrzymamy kartę mówiącą, gdzie Starfall się na pewno NIE pojawi. Kartę dobieraną z tej samej talii, z której rozmieszczaliśmy zakryte karty Starfall na początku rundy.

To anty-informacja, ale też jakaś informacja.

Przeciwnik podejrzy jedną z zakrytych kart? W nagrodę otrzymuje jeden zasób produkowany w podejrzanym właśnie regionie, co oznaczy swoją kostką. I znowu, jest to informacja niedoskonała – bo na mapie każdy zasób produkuje kilka miejsc. Ale to zawsze jakaś informacja.

Kawałek po kawałku możemy jednak złożyć z tego jakiś bardziej racjonalny domysł. Decydujące wydają się ruchy statków, ale i tu przecież możliwy jest blef, działania mydlące oczy lub po prostu zwykłe błędy przeciwnika. We Fractured Sky jest tak naprawdę bardzo dużo informacji – trzeba się jednak napocić, by złożyć je w całość. Nawet żetony siły niosą lekką sugestię – 1-ka i 10-tka są białe, w przeciwieństwie do reszty. Wróg ściemnia? Czy może właśnie przyleciał tu swoim okrętem flagowym?

Fractured Sky

Cała gra to zbieranie tych anty-informacji, pół-faktów, mikro-gestów i podsłuchiwanie nerwowych westchnień. Czytamy planszę, czytamy przeciwników i ciemne chmury zaczynają odpływać znad Zatoki Dobrych Strategii i Przemyślanych Decyzji.

A my zaczynamy coraz lepiej odnajdywać się w tym tajemniczym, pełnym niedopowiedzeń świecie.

Którędy na plażę?

Jest wiele do kochania we Fractured Sky. Począwszy od naprawdę luksusowego wydania, wygodnego insertu i absolutnie rewelacyjnych doznań z obsługi magnetycznych statków, po klarowną, czytelną oprawę graficzną, nietypowe komponenty i świetną instrukcję. To gra z segmentu premium i widać i czuć to na każdym kroku – nie bez powodu IV Studio słynie z jakości swoich produkcji.

 

Ukryte informacje i wplecione w grę mechanizmy ich odkrywania angażują, wciągają i utrzymują graczy w napięciu, inspirując do poszukiwań, do dbania o ekonomię zasobów, do kombinacji strategicznych i eksperymentowania z wykorzystaniem różnych sił swoich statków.

Wspomaganie się budynkami i Skimmerami pozwala na ciekawe manipulacje z użyciem statków o zerowej sile, a mądre rozłożenie swoich akcji w rundzie pozwala wywieść przeciwników w pole, by swoje statki rozstawić dopiero pod koniec, gdy łatwiej będzie ocenić sytuację na planszy. To fascynujące i motywujące do kreatywności mechaniki, do których chce się wracać w kolejnych partiach, by spróbować je bardziej ujarzmić. Mimo stałego rozkładu mapy każda partia to nowa historia, wymagająca odkrycia planszy na nowo i na nowo zbudowania naszej strategii.

Pomaga w tym na pewno talia Celów. Te nigdy nie są trywialne i czasem nagradzają nie tyle działanie, co od działania się wstrzymywanie. Najwięcej siły w danym regionie? A może najmniej statków w regionach, gdzie jest więcej, niż jeden gracz? A może najwięcej statków tam, gdzie produkuje się Złoto? Podejrzenie takiej karty w odpowiednim momencie to bezcenna informacja. Może się okazać, że powściągliwość będzie warta więcej, niż kosztowna walka o dominację. Przepyszne, doprawdy przepyszne są te nasze przepychanki i ich późniejsze reperkusje. M.in. dzięki Celom Fractured Sky jest grą szalenie regrywalną i dającą niezmienną satysfakcję z kolejnych potyczek.

Fractured Sky

Boczny wiatr nad wyspami

Gra ma dwie „cechy”, o których chciałbym wspomnieć, z kronikarskiego obowiązku.

Po pierwsze: przy całym swym pięknie i intensywnych kolorach, plansza jest średnio czytelna, gdy już zacznie się zapełniać. Kolory statków zlewają się z regionami, na pierwszy rzut oka ciężko czasem odróżnić duży statek od Skimmera czy Twierdzę od Rynku. W tym natłoku łatwo zapomnieć o swoim budynku. Średnio podobają mi się też zasłonki, które trzymają się w miejscu trochę na słowo honoru, jednocześnie rzucając silny cień na drugi rząd żetonów.

Fractured Sky

Większym problemem jest jednak… losowość. A konkretnie fakt, że w grze można czasem zupełnym przypadkiem wygrać na polach ze Starfallem, nawet nie mając żadnych dodatkowych informacji. Zdarzyły nam się partie, gdzie jeden z graczy zamiast płacić za podglądanie kart inwestował w budowę Fortec i Skimmerów, fartownie wygrywając potyczki, a nawet realizując niektóre cele.

Zwiększająca się liczba regionów ze Starfallem sprawia, że z rundy na rundę coraz łatwiej jest zgarnąć punkty mimochodem. To trochę podkopuje motywację, by wydawać zasoby, podglądać karty i ustawiać się strategicznie, skoro wystarczy zdać się na rachunek prawdopodobieństwa. Stoi to też w sprzeczności z duchem gry – w końcu mamy tu dedukować, szukać, kombinować. Ale skoro istnieje taka „boczna furtka”, to czemu by z niej nie skorzystać? Gdy raz komuś zdarzy się niechcący zrealizować cel, można jeszcze przymknąć oko. Ale gdy ta frustrująca sytuacja powtarza się kilka rund z rzędu… trudno nie stracić zapału do dalszych starań.

Jakie będzie Twoje życzenie?

Na pomniejsze wady – jak mało obecny w grze, nieco dziwny temat czy niepotrzebnie udziwniony system rozmieszczania kart celów (z ezoterycznymi symbolami oznaczającymi rundy, do których mogą zostać przypisane), ciężko się Fractured Sky nie zauroczyć.

To imponujące wizualnie i niezaprzeczalnie intrygujące mechanicznie dzieło. W odpowiedniej, nie szukającej dróg na skróty grupie jest to bez wątpienia gra-wydarzenie. Widowiskowa, sensorycznie ekscytująca, silnie angażująca zdolność łączenia faktów, analizy poszlak i wyczuwania przeciwników. Z natury lepiej działa w większej grupie, choć dwustronna plansza zmniejsza nieco mapę w mniejszych grupach. Niezależnie od liczebności, pozwala nam sprawdzić się w niecodziennych okolicznościach i naprężyć dedukcyjny mięsień.

Każda moja partia była pełna momentów zachwytu, zaskoczenia, inspiracji do działania i tych kochanych momentów bycia sprytnym. Teraz zostaje tylko jedno… wymyślić w końcu jak brzmi moje jedno życzenie!

Gra niedawno doczekała się nowej kampanii, na której możecie zdobyć nie jedno, a aż cztery nowe rozszerzenia!

Zalety:
+ fantastyczna produkcja i sensoryka magnetycznych komponentów
+ centralne mechanizmy wymagające sprytu, dedukcji i dobrego blefowania
+ wysoka regrywalność dzięki zmieniającym się celom i punktującym obszarom
+ dynamiczne, rzadko przekraczające godzinę partie

Wady:
– spory udział losowości prowadzi do frustrujących momentów, gdzie dedukcja nie jest potrzebna, by zdobywać punkty
– temat jest słabo wyczuwalny w trakcie gry
– czytelność planszy bywa problematyczna

Fractured Sky

 



Dziękujemy firmie IV Studio za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (7.5/10):

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (8.5/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Dobry, solidny produkt. Gra może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż zapewnia satysfakcjonującą rozgrywkę. Na pewno warto ją przynajmniej wypróbować. Do ulubionych gier jednak nie będzie należała.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings