Home / Recenzje / Gry logiczne / Talat, czyli po trzykroć logicznie

Talat, czyli po trzykroć logicznie

Gry logiczne to gatunek na wskroś czysty. Nie zaprzątają głowy fajerwerkami grafik, choć bywają piękne. Nie mieszają w głowie niezwykłą przygodą, choć przy stole potrafią się pojawić najgorętsze emocje. Nie porażają wreszcie mnogością zasad, choć są najtrudniejszym typem gier. Tak, gry logiczne to dla mnie sama esencja pojęcia „gra”, prawdziwy pojedynek umysłów, na którego wynik mają wpływ tylko właściciele tych umysłów. Talat dodatkowo wyróżnia się na tym tle, ponieważ zaprojektowano go z myślą o trzech osobach. Jak ten dizajn wyszedł? Zobaczmy.

Trzy słowa o zasadach

1-IMG_1710Na szczęście, jak to w grach logicznych, zasady są banalne, więc wiele czasu Wam nie zajmę. W grze będziemy prowadzić dwie równoległe partie na raz – na dwóch podobnych planszach. Celem gry jest zbijanie pionów przeciwników i dochodzenie swoimi pionami do końca planszy – na linię startową przeciwnika.

Na trzech a’la szachowych planszach o wymiarach 5×5 każdy z graczy rozstawia po 9 pionków w swoim kolorze. Oznacza to, że na jednej planszy będzie miał 4, a na drugiej 5 pionów. To ważny moment w grze, którego złe rozegranie może rzutować na przebieg rozgrywki.

W trakcie samej gry łazimy pionami po planszach – zawsze do przodu, na wprotst lub na ukos, przesuwając się o jedno pole. Dodatkowo przy biciu możemy atakować też w bok. Nigdy nie wolno się cofać. W grze występują trzy kolory pionów (dla każdego z graczy po jednym) w trzech rozmiarach (mały, średni i duży) i trzech kształtach (trójkąt, kwadrat i sześciobok). Bić wolno piony niższe o jedno oczko (duży nie może pobić małego, a tylko średniego) lub tej samej wysokości, lecz o mniejszej liczbie boków (sześciobok bije kwadrat i trójkąt). Opróćz tego obowiązuje zasada „Dawida i Goliata”, czyli najmniejszy trójkąt może pobić największy sześciobok.

Gdy na którejś z plansz nie istnieje już możliwość potencjalnego zbicia – gdy żaden z graczy co by nie zrobił, nie będzie miał już takiej opcji – plansza zostaje wyłączona z gry. Jeśli dwie plansze się tak zamrożą – gra się kończy i przyznajemy punty – po 5 za każdego zbitego piona przeciwników i po 3 za każdego naszego piona, który dotarł do końcowej linii planszy.

Grając w dwie osoby ustawiamy 8 pionów gracza neutralnego, którym sterować mogą obaj gracze.

Raz, dwa, trzy, wygrywasz Ty

1-IMG_1747Moje pierwsze wrażenia z gry były więcej niż pozytywne. Pięknie wykonana, w środku oprócz trzech plansz i idealnie spasowanej wypraski znajdziemy dwadzieścia siedem przepięknych, bakielitowych pionów. Zasady proste i intuicyjne. Gra logiczna dla trzech osób, czyli wreszcie wszyscy moi dwaj koledzy, którzy mieszkają w Warszawie i lubią GIPF-y, będą mogli grać ze mną jednocześnie! Do tego czas rozgrywki nieprzekraczający kwadransa, a jednocześnie jest nad czym pomyśleć.

Potem przyszło rozczarowanie. Po kilku partiach grę pokazałem Filipowi Miłuńskiemu, który przyjrzał mi się uważnie, a potem zmłócił straszliwie, nie robiąc nic innego, tylko bijąc piony. Jak później tłumaczył, granie na dochodzenie do linii nie ma sensu, bo punktów za to mniej, więc lepiej pobić. Jednocześnie wyszło mi jakoś, że gra jest w sumie dość lekka i jednak porównanie do GIPF-a było na wyrost. Czyli prosta i do tego z jedną strategią wygrywającą! Brrr!

Dzisiaj sam jestem dziadkiem i wiem już, że racja leży pośrodku. Bard bardzo odważnie wydał nieznany, logiczny tytuł na naszym, jednak niezbyt logicznożernym, rynku. Nie jest to gra-tytan, może oczywiście leżeć obok GIPF-a i YINSH-a, ale raczej jako uczeń Einsteina, a nie partner. Tylko to przecież nie jest wada, prawda? Każdy ma inne potrzeby (i inne możliwości!) jeśli chodzi o gry logiczne, a Talat spełnia wszelkie warunki, by mienić się idealną grą logiczną dla rodziny. Jest ładny, nietrudny, a jednocześnie zmusza do planowania taktyki (w pierwszej części rozgrywki) i mądrej jej realizacji na dalszym etapie gry.

Trzy wnioski na podsumowanie

1-IMG_1725Jeżeli jesteście wytrawnymi logikożercami, a w Go gracie tak dużo, że przy śniadaniu zamiast płatków zdarza Wam się zalać mlekiem kamienie, to Talat będzie dla Was przyjemnym przerywnikiem, ale niczego więcej się po nim nie spodziewajcie. Potraktujcie go jak ciekawą wariację na temat szachów czy warcab.

Jeżeli gry logiczne są dla Was tematem nieco przerażającym – zero tematu i dziwne zasady – ale trochę byście chcieli, a trochę się boicie, to bierzcie Talat w ciemno. Szybkie, nietrudne i bardzo regrywalne – będzie pysznym początkiem drogi.

Jeżeli gry logiczne to dla Was abominacja i ohyda – brak klimatu i przygody, a żaden czarodziej orków nie czai się za rogiem – Talat tego nie zmieni. Odpuśćie sobie, choć i tak podziwiam, że dojechaliście do końca tej recenzji.

 

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (8/10):

2 komentarze

  1. Bardzo podoba mi się Twój styl pisania, za każdym razem bez pudła zgaduję
    że to właśnie Ty jesteś autorem. Super się to wszystko czyta.
    Wielu fanów gier nie jest orłami literackimi ale wybacza im sie to ze względu na wiedzę i doświadczenie.
    Ciebie to nie dotyczy bo wszystko co piszesz jest niezwykle barwne i ciekawe. Brawo!

  2. KubaP

    Pięknie dziękuję i obiecuję w najbliższej przyszłości pisać więcej! :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*