Home / Audio/Video / Archiwum Planszostacji / Planszostacja – odcinek 4

Planszostacja – odcinek 4

Pomimo licznych zajęć, nieprzewidzianych wypadków, zamykania piątego numeru Świata Gier Planszowych, wyjazdu bazika do Holandii udało się szczęśliwe nagrać i zmontować kolejny odcinek i jak zwykle gorąco zachęcamy do posłuchania.

W czwartym odcinku omawiamy dwie gry: Race for the Galaxy oraz Mr. Jack. Następnie rozmawiany o różnicach między eurogrami, a grami wojennymi i tytułami amerykańskimi. Zastanawiami się nad przyczynami konfliktów między graczami preferujących różne gatunki gier. W Top 5 zajmujemy się najlepszymi grami na 2 osoby. Rozwiązujemy też konkurs, w którym do wygrania był wirtualny bon na grę wydawnictwa Lacerta, której serdecznie dziękujemy za ufundowanie nagrody. Życzymy miłego słuchania.

Nieustannie czekamy na wasze komentarze.

Planszostacja – odcinek 4 [34 MB]

Prośba o niezamieszczanie linku bezpośrednio do pliku MP3, ale do niniejszego wpisu, zawierającego opis zawartości podcasta i adres e-mail związany z konkursem.

28 komentarzy

  1. Nie wiem czy fragment audycji można by nazwać podsumowaniem różnic pomiędzy eurogrami a grami wojennymi czy amerykańskim skoro sprowadza się do obalenia paru stereotypów na temat eurogier, de facto posługując się stereotypami o innych gatunkach (gry wojenne == turlanie kościami, etc.).

    Co do dobrze skalujących się gier na dwie osobowych zabrakło mi Reef Encountera.

  2. Grałem w „Mr. Jacka” dobre 40-50 razy. Po tej ilości gier myślę, że mogę trochę zweryfikować zarzut o trudnościach wygrania za pomocą Jacka. W ciągu tych wszystkich rozgrywek dokładnie 2 razy zdarzyło się Jackowi umknąć. Bez poważnego błędu przeciwnika w zasadzie jest to niewykonalne. Błędem początkujących są próby doprowadzenia do takiej sytuacji, co powoduje szybkie wykrycie Jacka.

    Dobrą strategią dla niego jest próba ukrycia się „w tłumie”, czyli doprowadzenie do końcówki z możliwie dużą ilością podejrzanych postaci. Zazwyczaj, gdy gracze nie popełniają błędów, udaje się, aby były to 2-3.

    Inspektor nie jest na szczęście skazany wtedy tylko na losowy wybór – tu istotna jest wyczucie przeciwnika na podstawie ruchów. Grając Jackiem często podświadomie jest on chroniony bardziej niż to wynika z sytuacji. Inspektor może wnioskować na podstawie przebiegu gry, kogo należy aresztować. Oczywiście rodzi się tu miejsce na blef dla Jacka i świadome, ryzykowne, ale opłacalne wystawianie Jacka na niebezpieczeństwo (gdy Inspektor np. ma możliwość wyboru, którą postać chce odkryć). Odsuwa to podejrzenia od „niewinnej” i „zapomnianej” postaci…

    Koniec końców, kiedy obaj gracze są bardziej doświadczeni, końcowy wynik jest bardzo nieoczywisty. A gra dostarcza mnóstwa emocji.

  3. Mateusz "JAskier" Pitulski

    Naprawd� bardzo fajnie, na kolejne odcinki wyczekuj� z niecierpliwo�ci�. Jedynie dob�r gier w tym odcinku jako� ma�o interesuj�cy. No, ale ka�dy lubi co innego…

  4. Jeżeli chodzi o zarzut małego klimatu eurogier, to jest to chyba nie zarzut, a cecha. Przynajmniej ja tak rozumiem eurogry (m. in. słabe powiązanie z tematyką w przeciwieństwie do tzw. gier amerykańskich).

    Co do Race for the Galaxy – Szymon mówiłeś, że w 4 osoby i tak praktycznie wszystkie akcje będą dostępne. Mówisz, że lepiej zagrać na 2, bo wtedy nie będzie to już oczywiste, że i tak pojawi się prawie każda akcja. Na 2 osoby gra rzeczywiście chodzi dobrze, ale najmniej różnych faz będzie się pojawiało na 3 osoby. Na 2 osoby każdy z graczy wybiera 2 karty faz.

    Co do Balloon Cup, to jest on cały czas dostępny, ale po jakieś chorej cenie (w wersji angielskiej). Zresztą wiele gier, które po niemiecku były w miarę tanio, teraz wychodzi po angielsku w wiele wyższej cenie. Oszustwo.

  5. Sztefan – a czy czasem nie jest tak, ze po 2 karty gra sie dopiero w wariancie zaawansowanym? W wersji „normalnej” gra sie chyba po 1 karcie…

  6. Wariant zaawansowany to właśnie gra na dwie osoby i jest to jedyny aprobowany przez instrukcję sposób gry w taką ilość graczy. Aha, na przyszłość sugeruję dobierać gry do audycji, w które panowie prowadzący mieli okazję zagrać jakąś sensowną ilość partii, bo przez to w przypadku takiego Race’a mamy do czynienia albo z fałszywymi zarzutami, albo z opinią zobaczę jak zagram więcej ;) Bo zarzutu dotyczącego pewnej nudy, kiedy już uda się rozkręcić całą maszynę punktową nie rozumiem. Przecież ogólnie w grze chodzi o to, żeby zrobić jak najszybciej jak najskuteczniejszy silnik punktowy. Tylko że te dwa najbardziej oczywiste czyli mieszana produkcja i militaria (tak, efekt jest podobny – dostajemy punkty zwycięstwa za wydanie akcji, tym razem wstawiając za darmo solidnie punktujące światy) rzadko się udają ze względu na brak odpowiednich kart. Zazwyczaj trzeba cały czas kombinować i robić jakąś chybrydę, albo pójść w drugą stronę, czyli w specjalizacę i oparcie wszystkiego na jednej, dwóch kartach (chociażby developmentach za 6) a są jeszcze i inne drogi. Dobry gracz to taki, który wie, kiedy trzeba być otwartym na różne opcje a kiedy kopać po niezbędne karty do uzupełnienia strategii, a wyrobienie sobie czegoś takiego bez sporej ilości partii jest niemożliwe. Grę noszę często ze sobą więc zapraszam i polecam, się, z chęcią też odpowiem na wszystkie pytania (około 20 gier multi, tyle samo solo i mnóstwo granych draftów w MtG, które mają z RftG wbrew pozorom bardzo dużo wspólnego :P).
    Pozdrawiam

    siepu

  7. nie ma konkursu??

  8. Siepu
    Aha, na przyszłość sugeruję dobierać gry do audycji, w które panowie prowadzący mieli okazję zagrać jakąś sensowną ilość partii, bo przez to w przypadku takiego Race’a mamy do czynienia albo z fałszywymi zarzutami, albo z opinią zobaczę jak zagram więcej ;)

    Siepu tyle razy powtarzaliśmy to jest swobodna dyskusja kumpli od wspólnego hobby. Naprawdę jest mnóstwo poważnych, dobrze przemyślanych, sprawdzonych po dziesiątkach rozgrywek recenzji, choćby w SGP, na BGN, na BGG czy w serwisach planszówkowych. Tutaj wszystko jest bardziej luźno i swobodnie prowadzone. Traktujcie to bardziej jako mówiony blog.

    bartek pisze…
    nie ma konkursu??

    Niestety już się nie wyrobiliśmy z organizacją konkursu w tym odcinku, w następnym raczej też nie będzie, bo już wczoraj go nagraliśmy i odbywa się montaż. Ale na jeszcze kolejny odcinek już mamy przygotowany, wraz z nagrodą. Tak więc spokojna głowa, konkursy wrócą :)

  9. Moim zdaniem najlepszy z dotychczasowych odcinków, zwłaszcza po nr 3, który najmniej mi się podobał (nawet miałem napisać komentarz, ale wcześniej nie mogłem, a później było…. za późno).
    Dalej macie kłopoty z dźwiękiem. Pancho czasem „wchodzi” tak cicho, że go nie słychać :/ i dopiero po chwili jest głośniej.
    Co do doboru gier do TOP5 i opinii o grach nie mam zastrzeżeń, bo choć z wieloma się nie zgadzam to wiem jaka jest konwencja podcastu i jakie gry preferujecie i potrafię to wszystko dostroić do swoich upodobań (chociaż ostatnio Don Simon mi mocno namieszał, bo zawsze sprawdzała się reguła, że do gier przez niego polecanych mam podchodzić jak pies do jeża, a tu ostatnio reguła mi się całkiem posypała :P).
    Czy myśleliście o zapraszaniu gości, którym zadalibyście kilka mniej lub bardziej wygodnych pytań? Względy techniczne chyba nie są problemem, a i nikt nie musi się fatygować do Wa-wy żeby włączyć się w dyskusję. Ciekawe jak wyglądałaby dyskusja z przedstawicielami rodzimych wydawnictw (np. Lacerta, Portal, Egmont, Galakta, Granna itd.) albo z ludźmi siedzącymi w rynku planszówek (sklepy, graficy, twórcy).
    Wiem, że generalnie ma to być mówiony blog, ale takie niespodzianki wniosłyby sporo ożywienia do „utartego” schematu.

  10. z goscmi z wydawnictw to faktycznie niezly pomysl (byle to nie przypominalo oficjalnego, sztywnego wywiadu)

    ogolnie b. sympatyczny odcinek, po 70min. nasuwa sie: ‚ co, to juz koniec?…’

    poziom dzwieku wreszcie byl w miare wyrownany (po raz pierwszy) i tu juz nie mam zastrzezen, natomiast slychac wciaz rwanie dzwieku (najbardziej u ja_na, ale nie tylko)

    jesli chodzi o RfG nie zgadzam sie z opinia o tej wygrywajacej produkcyjnej automatycznej strategii – w wiekszosci gier w ktorych uczestniczylem wcale nie ona wygrywala. Po prostu zawsze znajdzie sie ktos kto przyspiesza koniec gry a produkcje trzeba zorganizowac jakos rozbujac i czesto wlasnie nie ma na to czasu. Przy ustawieniach dla poczatkujacych (kazdy dostaje okreslony zestaw kart) moze byc ten syndrom o ktorym mowi bazik, ze ktos przez 1/3 gry uruchamia sobie bezmyslna produkcyjna maszynke. Przy kartach losowych na poczatku zdecydowanie tak NIE jest. Ciezko maszynke zbudowac i rozkrecic a jeszcze trudniej nia wygrac. Problem ktory widze z ta gra to raczej jest taki ze za szybko sie konczy – ten kto przyspiesza, bo akurat mu podejda dobre karty – wygra. A inni nie maja szans rozkrecic swoich mini-comb (potrzebuja jeszcze np. 1-3 tury)i jest spory niedosyt… Ale i tak lubie te gre.

    Zdecydowanie nie zgadzam sie z Jackiem odnosnie Mr Jacka, ze Jack nie moze myslec w koncowce o uciekaniu potaciami poza zasieg oskarzenia aby uchronic sie przed strzalem na slepo ze strony detektywa. Otoz jak najbardziej MOZE to robic. W koncowce i tak do ochrony sa 2-3 postacie i da sie nad tym zapanowac aby jej chronic i jednoczesnie wyprowadzic je poza zasieg slepego strzalu. A w najgorszym przypadku wyprowadzic 1 z nich. Owszem to zdemaskowanie sie, ale jesli to ostatnia tura, to sie to oplaca.
    Widzialem kilka partii gdy detektyw wiedzial kto jest Jackiem (albo chcial strzelac na slepo), ale nie mogl wykonac oskarzenia nawet na slepo.

    Jesli chodzi o fragment rozmowy na temat eurogry vs strategie/ameritrash, to mowa jest o zarzutach (gry dla dziewczynek itp.) a brak zupelny jest rozprawienia sie z tymi zarzutami (eurogry tez potrafia byc drapiezne i wymagac poteznego mozdzenia, generowac ogromne napiecie, wystarczylo to stwierdzic podac przykaldy Wysokiego Napiecia, T&E, Caylus, Reef Encouter i setki innych przykladow). Tak wiec zabraklo mi tu trafienia w sedno tematu a Jacek wrecz jakby zawstydzony przyznal ze gra w takie gry jak gra a inni moga sobie myslec ze to gry dla dzieci… Dla mnie chybiony sposob rozprawienia sie z mitem gier dla dziewczynek.
    Gdy byla mowa o grach amerykanskich, ich cechach brakowalo mi wymieniania choc jednego tytulu (aha, klimat to np w grze X, dicefest to np w grze Y a zbedny (jak dla kogo zbedny) chrom i tysiace wyjatkow od regul to w grze Z). Jakos caly ten fragment eurogry vs USA pozostawil u mnie uczucie niedoystu, takie lizniecie tematu to bylo bez zbyt czestego trafiania w sedno i nieco zbyt chaotyczne mi sie to wydalo.

    Tyle marudzenia :-)

    Czekam na kolejne odcinki.

  11. „Czy myśleliście o zapraszaniu gości, którym zadalibyście kilka mniej lub bardziej wygodnych pytań? „

    na BGG w takiej sytuacji uzywa sie emotikonki „ninja”. prosze ja sobie wyobrazic w miejscu mojej odpowiedzi |-)

  12. Odcinek mi się podobał
    1. Może jakiś disclaimer zawsze na początku, że opinie wyrażone w audycji są opiniami prywatnymi i czasem nie dokońca przemyślanymi, więc nie powinny spełniać funkcji opiniotwórczej? (albo coś takiego)
    2. Co do głośności, to słucham audycji na komórce i radzę sobie zwiększając poziom głośności wcześniej o ok. 15 dB w mp3direccut (freeware).

  13. Odcinek fajny. Ale głośność jest nadal problemem – najbardziej to, że jest nierówna.
    Co do wypowiedzi maluman’a – podbicie 15dB to dobry pomysł – może moglibyście dołożyć to do waszej „ścieżki processingu”?

  14. mysle ze zajmie nam to jeszcze 2-3 odcinki zanim bedzie naprawde znosnie. teraz podbijalem reczenie tylko pancha, ale to wiadomo ze sie nie wszedzie dobrze uda (jak sie bawi tym amator przynajmniej). w najnowszym nagraniu pancho jest duzo glosniej, az nie wiem czy nie za glosno… wiec nie obiecuje cudow juz w nastepny poniedzialek

    a podbijanie decybeli – bedzie trzeba to tak bedziemy robic. na razie mam nadzieje ze moze pojmiemy co robic zeby wszyscy sie po prostu glosniej nagrywali – tak wole, mniej szumow teoretycznie by bylo niz przy sztucznym podbiciu na koniec

  15. Zawiodła mnie część o Euro vs AT vs wargame. W zasadzie to tłumaczyliście tylko, że Euro może mieć związek mechaniki z tematem i że to nie wstyd grać w gry, w które można grać z dziećmi (a sami zauważyliście, że to argument dla gamoni).

    Wiem, że generalnie nie przepadacie za AT, ale potraktowaliście je bardzo po macoszemu. Od Bazika dowiedzieliśmy się, że to rzucanie kośćmi przy którym nie ma nawet nad czym myśleć (przy okazji do Bazika: bardzo mnie dziwi, że podoba Ci się Bootleggers, gra w której kości mogą wyłączyć kogoś z gry. Ja też ją uwielbiam, ale nie myślałem, że Tobie podejdze). Co sobie pomyśli człowiek, który grał na razie np. w Osadników i WN i słyszał, że poza Euro istnieje jeszcze jakieś takie dziwne AT i chciałby zobaczyć, co to takiego? Rozumiem prawo do opinii i świetnie, że je wygłaszacie, ale fajnie byłoby usłyszeć głos z drugiej strony, bo teraz to było trochę kopanie nieobecnego :)

    Teraz pozytywy: poziom techniczny w ogóle mi nie przeszkadza, grunt że wiadomo, o czym mowa :) Nad Mr Jackiem się łamałem, ale chyba zaraz idę do sklepu dzięki Wam. Poważnie. Top5 bardzo fajne (we wszystkich odcinkach). Dłuższe omówienie dwóch gier na początku jest fajne, ale często dotyczy gier, które mnie mało interesują. Oczywiście o takich też dobrze się czegoś dowiedzieć :)

  16. moze za malo gralem, ale w bootleggers widzialem wiecej mozliwosci radzenia sobie z pechem w kostkach nawet niz w osadnikach. wszystko jest na sprzedaz, staniesz na rzesach to sprzedasz swoja ciezarowke duzo lepiej niz misio ktory caly czas rzuca 6tki przy produkcji swoje kraty wodki…

  17. No i na końcu (zaraz po pierwszych nutkach melodii kończącej odcinek), boopersy wyjęte żywcem, jak te, z filmami z Jackie Chanem. „Produkuje towary, sprzedaje towary, Produkuje towary, sprzedaje towary,Produkuje towary, sprzedaje towary” BOMBA, byle nie co odcinek proszę, bo to może popsuć ogólne wrażenie profesjonalizmu. A co do gości – idealny pomysł.

  18. Właśnie, zapomniałem wspomnieć o outtake’ach na końcu. Dajcie je zusammen do kupy żeby nie trzeba było przewijać muzyczki. Oraz nie wiem dlaczego nie miałoby ich być w (po) każdym odcinku.

  19. to jest po kilka sekund muzyki pomiedzy pozniejszymi… :-)

    na razie beda co odcinek, z czasem jest szansa ze bedziemy sie uczyc mowic coraz skladniej, i coraz mniej bedzie do puszczania w koncowkach, i naturalnie odejda w niebyt z braku materialow. specjalnie przeciez nie bedziemy nagrywac :-) a na razie poki material jest to zostawiam, i poki co sklaniam cie ciagle do zostawienia muzyki pomiedzy

  20. Co do bloopersow – to pomysl genialny, mam nadzieje ze zostana – jestem pewien ze sztywniacy nie jesteście i zawsze komuś coś się „wymsknie” :)

  21. A zaproszenia to pomysł jeszcze lepszy. Proponuję kogoś z Lacerty, niech poopowiada o tej akcji z Agricolą i może uda się wycisnąć z nich tytuł ich następnej gry :)

  22. Wypowiadam sie na temat Planszostacji po raz pierwszy, bo dopiero teraz wysłuchałem wszystkie 4 odcinki.

    Dla mnie zdecydowanie za długie. Połowa przegadana i przejąkana ;-) bez konkretów. Bazik powinien palić więcej zająknięć.

    Pytania konkursowe powinny być trudniejsze. Tak, aby nie tylko kostki decydowały o wygranej, ale też wiedza lub chęć szukania odpowiedzi.

    Warto się przygotowywać do rozmowy, choć wiem, że trudno. Nie tylko sporządzić sobie listę gier, ale też wypisać sobie zady i walety Euro&AT.

  23. Tekst pod tytułem: Twilight Struggle niby jest grą strategiczną, wojenną ale wcale nią nie jest bo gra się za pomocą kart – myślę Don Simon, że będzie ci się śnił po nocach. Cofałem kilka razy żeby upewnić się, że powiedziałeś co powiedziałeś.

    Szkoda, że w temacie o różnicach w grach strategicznych i euro nie brał udziału nikt kto ma pojęcie w temacie gier strategicznych(wojennych). Temat najciekawszy w audycji potraktowany po macoszemu, najgorzej przeprowadzony.

    Ogólna ocena: Oklaski za inicjatywę i odwagę. Z zaciekawieniem tu zaglądam i na pewno będę to robił.

  24. szukałem do was maila ale nie mogłem znależć więc zapytam sie tutaj .Mam problem bo zamierzam kupić grę puerto rico lub szoguna i nie wim co wybrac ?skłaniam sie bardziej ku szogunowi ale tu do was pytania przeważnie gram w gronie 3do 6 osob ale najcześciej 3 i sa tam dziewczyny co wybrac ,żeby im się podobało(wadą dla mnie w szogunie jest czas gry ok 3godzin nie wiem czy wytrzymają)
    dziewczyny grały w cytadele, wiedzmina ,drakona, treuropa,carrcassone z dodatkami,zaginione miasta kazda sie podobała )

  25. Przy takiej konfiguracji graczy jaką podałeś (3 graczy i głównie dziewczyny) wybór jest prosty, zdecydowanie Puerto Rico. Shogun jest bardzo, bardzo dobry, ale wątpie, aby dziewczynom na dłuższą metę się podobało. Czas rozgrywki, miejscami sporo dyplomacji może nie przypaść im do gustu. Shoguna bierz jak będziesz miał czterech, pięciu chętnych do gry facetów. Wtedy nawet się nie zastanawiaj.

  26. dzięki pancho spytam się cie jeszce o jedno wymysliłem że kupię dwie gry puerto rico napewno a druga gra to albo szogun lub mr.jack.Mr.jack dlatego ,żeby wieczorami pograć z dziewczyna tylko odstrasza mnie cena 120zł dokładam 45zł i mam szoguna.Naprawde mr.jack mam tak dobra grywalność że warto?

  27. Hmmm… tego ci nie jestem w stanie już zagwarantować. Dla jednych to będzie za dużo, dla drugich w sam raz. To może do grania z dziewczyną Carcassonne: The Castle? Widzę, że można choćby w Planszomanii za 69 złoty łyknąć. Świetna gra i 50zł jesteś do przodu.

  28. Panowie! Panowie! Tak pojechać po Race for the Galaxy, które jest grą znakomitą, doskonale zbalnsowaną i solidnie przetestowaną. Podstawce niczego nie brakuje i nie wymaga dodatków by w pełni się nią cieszyć (choć osobiście posiadam oba do tej pory wydane). Lubię wasze audycje, ale sluchałem glownie nowszych. Teraz będę ostrożniej się przysłuchiwał żeby nie stracić dobrych gier ;) Po tym jak tutaj przedstawiliście RftG pewnie nigdy bym tej gry nie kupił, a tak audycji nie słuchałem i cieszę się świetną karcianką. Taki wniosek na przyszłość: ostrożnie z ocenianiem gier, szczególnie dość złożonych po jedej rozgrywce i przy słabej znajomości zasad ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*