Home / Artykuły / Felietony / Dwa akapity: o gustach odmiennych

Dwa akapity: o gustach odmiennych

Na Pionku dostałem od Jarka z Egmontu grę o żółwiach. W prezencie dla moich dzieciaków. Dzieci jak to dzieci, zagrały dwa razy i poleciały na podwórko ganiać na rowerach. Ja w żółwikach się zakochałem. Zagrałem w nie pięć razy w weekend, a w poniedziałek przyniosłem je do MDK i zmusiłem do gry Goora, Korzenia i Mst. Byliśmy po dwóch kolejkach, kiedy podeszła do nas ekipa po skończonej partii Kingsburga: Silent, Salou, Multidej i nagle zapanowała eksplozja. Ja też chcę grać! Można się dołączyć? Na ilu to jest graczy? Okazało się, że chętnych do gry jest siedem osób i wrzeszczą one, te osoby w niebogłosy. Pośród tych krzyków i przepychania się do planszy z żółwikami dostrzegłem wstrząśniętego Mst, który siedział obok mnie i wyszeptał pod nosem: Ludzie. Ja w to nie chcę grać. Z przyjemnością zwolnię komuś miejsce.Otóż po raz tysiąc sześćset czterdziesty czwarty postanowiłem dziś zakrzyknąć do planszówkowej braci. Różne mamy gusty! Różne gry lubimy! Tolerujmy się w tej różnorodności! Mst boi się żółwików, a ja boję się Khronosa. I jest ta różnorodność super stykiem dla naszej znajomości. Bo raz on złoi mnie w Dvonna, a raz ja zmłucę go w Crokinole. On pokaże mi coś ciężkiego, ja mu coś szalonego. Viva kluby graczy. Viva bratanie się, wymiana doświadczeń, viva tolerancja dla odmiennych gustów.

16 komentarzy

  1. Avatar

    Coś ciężkiego, np.masywne Le Passe-Trappe ;-)

  2. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    Żółwiki są super… tylko te podteksty ;-)

  3. Avatar

    Jak mst sie jakas gra nie podoba, to juz musi byc zupelna kicha :-P.

  4. Avatar

    Thanks to the blog owner. What a blog! nice idea.

  5. Avatar

    Żółwiki są super :D Przebój Pionka 7!

  6. Avatar

    Co to za Żółwiki? Nie kojarzę :)

  7. Avatar

    fakt, ze jak mst (graczowi wszechstronnemu, wyedukowanemu, o szerokich horyzontach i lubiacemu rozne gatunki :) ) cos nie pasuje to musi to byc prawdziwa kicha
    tez sie chetnie dowiem co to za ZOLWIKI :)

  8. Avatar

    Żółwiki weszły wczoraj oficjalnie do Pomarańczowej 50tki na 8. ed. Pionka :)

    Będzie więc szansa poznać.

    Tytułu tej gry nie podam, bo jest hardcorowy.

  9. Avatar

    Schildkrötenrennen – czyli ŽELVÍ ZÁVODY jak to nazywa się u naszych południowych sąsiadów ;)

    http://www.boardgamegeek.com/game/9441

  10. Avatar

    Uiek i Jarek usadzili mnie przy tej grze rowniez – coz, bardzo ciakwa, a najweselej bylo po grze, kiedy kazdy wykrzykiwal w jakim on to glupim miejscu nie byl przez cala gre itd… Choc wlasciwie roznice ogromne to wrazenia podobne do Duszkow. Choc ta imho nieco madrzejsza. ;)

  11. Avatar

    No to jak mnie już jax tak ponawychwalał (dzięki Jacku :-)) przyszła pora na małe sprostowanie. Miejsce przy Żółwikach odstąpiłem ponieważ czekał na mnie obowiązek przygotowania rozgrywki w Utopię. Gra nie jest wcale kichą, IMHO znakomicie nadaje się do grania z dziećmi (ze względu na Mateusza trafiła nawet na moją listę życzeń :-)). Poza tym Trzewik ma rację – lubimy różne gry chociaż są też takie (np.Galaxy Trucker), które trafiają w jeden i drugi gust.

  12. Avatar

    Nadaje sie do grania z dziecmi…i z Trzewikiem, jak rozumiem ;-).

  13. Avatar

    Dla mnie „żółwiki” były jedną z rewelacji pionka, głównie dlatego, że w końcu poznałem najlepszą grę Rainera Knizii i mogę stwierdzić, że jednak chłop jest niezły :P
    Grałem dwa razy. Raz z folko, Jarkiem i mattim (więc teoretycznie ;) dorośli), a raz z dziećmi. Obie rozgrywki trochę się różniły. W pierwszym składzie po 5 min gry, byliśmy wciąż na pierwszym polu, a po chyba 15 na drugim (jak to żółwie), a swoją pozycję w stosie żółwie zmieniały w oka mgnieniu (zupełnie jak nie żółwie). Natomiast z dziećmi sprawa wyglądała nieco inaczej. Żółwie wyrwały do przodu i dopiero na dość dłuższą chwilę zatrzymały się przed samą metą. Co ciekawe większą frajdę w trakcie gry okazywał pierwszy skład. Ech, te duże dzieciaki :D

  14. Avatar

    Wyobraźcie sobie, choć to trudne, że nie jesteście skończonymi maniakami gier planszowych, planszo-zombi, seryjnym mordercą w uśpieniu.

    I jeśli z tej perspektywy przeczytacie pierwszy akapit trzewika to jest duża szansa, że zabije was atak śmiechu.

    Sytuacja ta jest zresztą podobna do tego, co zdarzyło się gdy wchodziliśmy na ostatniego pionka razem z Janem i Cieślikiem. Na parterze zmierzyła nas wzrokiem dziesięcioletnia dziewczynka. I nagle powiedziała:
    „planszówki ! hihihihihihihihi”.

    To szokujące ale … niektóre dzieciaki nie kumają naszej pasji do żółwików !!! A niektóre wręcz nabijają się z planszówkowców !!!

  15. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    Kpustka Ty żyjesz?

  16. Avatar

    Żyję. Ale mam ogromne problemy z wojskiem i muszę się ukrywać … bardzo mnie to męczy psychicznie.

    Pozdrawiam gorąco … przynajmniej do następnego felietonu w ŚGP.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Kennerspiel des Jahres – na co ona geekom?

Lipcowe wyniki niemieckiej Kennerspiel des Jahres po raz kolejny skłoniły mnie do refleksji jakie cele stawia przed sobą ta druga (obok samej SdJ) najbardziej prestiżowa planszówkowa nagroda na świecie, do kogo jest skierowana i jak bardzo „przydaje się” graczom zaawansowanym.