Home / Audio/Video / Archiwum Planszostacji / Amerisztacja – Planszostacja 37

Amerisztacja – Planszostacja 37

ameriszstacjaSececja na Planszostacji! Konfederaci przejęli audycje! Dość o grach o murarzach, pasterzach i domokrążcach! Zapraszamy na Amerisztacje, w której nowy zespół opowiada o gorących tytułach, zaliczanych ogólnie do ameritrashu. W odcinku takie klimatyczne pozycje jak:

  • Middle-earth Quest
  • Chaos in the Old World
  • Warhammer Invasion
  • Battlestar Galactica : Pegasus Expansion

Na koniec przedstawiamy swój Top 5 gier zaliczanych do ameritrashu. Zapraszamy do słuchania!

Planszostacja – odcinek 37 [23 MB]

31 komentarzy

  1. Jaka koniec końcem jest definicja Ameritrasza? Tak jak czytałem opis Chaos in the Old World to praktycznie pod Ameritrasz mi nie podpada. Zresztą sam Pancho napisał w rzutem okiem przy Chaos in the Old World o przenikaniu się gatunków itp. itd.
    Tylko dlatego, że jest mocno osadzony w klimacie i ma kostki? Kostki znajdziemy też w typowych EuroGrach, a i klimatyczne gry się znajdą. Może to dyskryminacja FFG, która z założenia nie potrafi i nie robi EuroGier? :).

  2. @konev- chodziło raczej o to by opowiedzieć o wszystkich ciekawych grach podchodzących pod ameritrasha.

    Ten odcinek bez Chaosu był by jak wybory miss świata bez dziewczyny z Wenezueli.
    I co z tego że Wenezuela nie należy do świata tylko do… Chaveza ;)

  3. Świetna planszostacja. PRZEDE WSZYSTKIM duża przyjemność słuchania :)

  4. Dobrze, że chociaż waffel wymienił TI3 w gronie najlepszych gier, bo inaczej straciłbym w was wiarę :)

  5. Ciekawy odcinek o kręceniu swoim pokrętłem w celu zaspokojenia króla.

    Ogólnie było wesoło i ciekawie przez zmianę składu.

    Nowicjusze dobrze sobie radzili.
    Ale Melee zasługuje na laurkę: masz bardzo radiowy głos i niesamowitą lekkość i profesjonalność wypowiedzi. Nie wiem, czy się wcześniej do tego przygotowywałeś, ale słuchało się Ciebie, jak jakiegoś specjalisty od gier planszowych. Zero przynudzania, dużo konkretów. Koniec laurki.

    Co do gier, do raczej nie zachęciliście do wspomnianych tytułów. W MEQ przy dobrej ekipie mógłbym zagrać. WI też może i bym spróbował. Ale ChitOW to zdecydowanie nie mój gust. Gra w której trzeba na początku jednego boga powstrzymać… ech, od razu mi się kojarzy z Mare Nostrum i Egiptem, który może bardzo łatwo wygrać.

  6. Geko – spokojnie. Oni grali ze złymi zasadami i do nich odnoszą się w audycji (chodzi o reguły obrotów karuzel Khorne’a i Slaanesha – nie na 1+ tylko na 2+, co utrudnia zwłaszcza Slaaneshowi – więcej już w wątku na forum).
    Ciekawym zresztą czy pozytywne głosy dot. balansu tej gry zostaną podtrzymane po rozegraniu kolejnej partii według właściwych reguł – ale wydaje się, że tak.

    Mnie się odcinek bardzo podobał – samo mięcho planszówkowe. Wielkie dzięki dla całej ekipy.

  7. Jak by nie patrzeć, był to odcinek z jajem ;)
    Bardzo planszówkowo, ciekawie, mało ubijania piany, po wysłuchaniu została mi ochota na przetestowanie tego i owego tytułu.

  8. Dzięki za miłe słowa :) Jeszcze nie przesłuchałem, dziwnie będzie :)

    Swoje opinie o CitOW zamieszczałem już na forum, więc żeby się nie powtarzać nadmiernie: grałem 4 razy z czego 2 na prawidłowych zasadach. Na tych prawidłowych wygrali Tzeentch i Nurgle czyli dotychczas uważani za drugą ligę. Khorne bardzo się utrudnił, ale to na lepsze: nie wystarczy zabijać co popadnie tylko też trzeba pomyśleć. Geko spróbuj, nie zdziwię się jak Ci się spodoba. Może się nie zachwycisz, ale możesz się nieźle bawić. Pod warunkiem, że nie będziesz grał Khornem bo on dużo turla.

    Konev: przejrzyj BGG pod kątem ameritrash, poszukaj głównie w tagach i GeekListach. A w katalogu FFG są takie gry jak Tribune, Blue Moon City, Ingenious (może abstrakt nie euro ale na pewno nie AT), Kingsburg, obydwa Beowulfy i pewnie jeszcze coś o czymś zapomniałem, więc nie powiedziałbym że z założenia nie potrafi robić euro :) a wiele AT nie ma kości, chociażby CE czyli praktycznie uosobienie tego stylu. Parafrazując otrzaskany cytat: nie znam definicji AT ale od razu go rozpoznaję :)

  9. Waffel, ja akurat jakiegoś strasznego uczulenia na kostki nie mam. Zależy, jak są wplecione w mechanikę i czy gra polega tylko na turlaniu kostek.

  10. nie tyle my graliśmy na złych zasadach, ile jest błąd w druku ;)

    zmiana piętnuje przede wszystkim Slaanesh’a

  11. Najlepsza planszostacja jaką słyszałem. Co chwilę leci żart morderca lub ciekawostka: samoróbka Warhammera, nowy system ocen, Prezydenta trzeba wyrzucić przez śluzę, gra antyprzygodowa ale bardzo dobra gra antyprzygodowa, eurogracze zawsze schlebiają władcom … wszystkiego nie wymienię, jest tego za dużo.

    Mimo super atmosfery i zabawy jest też bardzo rzetelnie i profesjonalnie. Przykuwa uwagę niezwykły radiowy głos Melee i jego sposób składania wypowiedzi. Kurde, chciałbym tak pisać, jak Ty mówisz!

    Bardzo liczę na więcej nagrań w tym składzie.

  12. Mówiłem już, że przejmujemy planszostację? :>

  13. Uwaga ja też będę kadził! Proszę nie obraźcie się podstawowi gospodarze audycji ale ta planszostacja jest zdecydowanie najlepszą planszostacją jaką słyszałem. Melee, Yosz i Waffel stworzyli zabójcze trio które potrafi jednocześnie świetnie opisywać gry, dyskutować o nich nie zgadzając się ze sobą w sposób który sporo wnosi a wszystko to robią z olbrzymim poczuciem humoru. Młot na eurogracza rządzi;)

    Panowie jak nie przejmiecie planszostacji;) proszę zakładajcie konkurencyjny podcast – chcę Was słuchać!!!

  14. Normalnie nie słucham podcastów, bo to straszna strata czasu słuchać przez półtorej godziny czegoś, co można przeczytać w pół, ale muszę powiedzieć, że tego słuchało się całkiem miło :)

    @geko – a ja myślę, że spodobałby Ci się Chaos. Lubimy podobne gry.

  15. Don Simon

    Perpetka – chodzi o to, ze czasem mozesz sluchac, a nie mozesz czytac ;-).

  16. Perpetko, zobaczyłem planszę na BGG do Chaosu i już mi się nie podoba. Blee, jakaś skóra rozciągnięta…

  17. Wreszcie jakieś gry, które mnie zainteresowały. Momentami było trochę chaotycznie, były też chwile gdzie dominowała „myślówka” („erm…”, „yyyyyy”, „nooooo”), ale ogólnie audycja wypadła pozytywnie. Zabrakło tylko jednego istotnego elementu, mianowicie mnie ;) Ale to jestem akurat skłonny wybaczyć, bo w żadną z tych gier jeszcze nie grałem :D Remont i remont, brak kasy na popierdółki pokroju gier :( Ale Space Hulk’a nie odpuszczę…

  18. Udało mi się w końcu przesłuchać. Bardzo fajny, klimatyczny odcinek i nie jest to zasługa Ameritrashy :).
    Zresztą Pancho na początku się odgrażał, że W KOŃCU będzie ciekawie :).
    Wrażenia z gier świetnie opisane, a najbardziej podobał mi się sprint po Ameritrashach w postaci TOP 5. Jak usłyszałem tam takie tytuły jak Pirate`s Cove, czy GoT to zwątpiłem całkowicie w swoją definicję Ameritrashy. Miło słyszeć, że inni też trochę się pogubili w tych sztucznych podziałach.
    Uśmiech na usta się cisnął jak Pancho przedstawiał nowy system ocen :). Nie wiedziałem czy to jakiś gimnazjalny slang czy też od teraz mówimy do Pancha „Yow bro!”. Trzeba tylko zamienić „rządzi” na „rulez” i będzie cool ;).
    I tak najlepszy był waffel w swojej niechęci do eurogier. Dowiedziałem się, że większość eurogier polega na zadowalaniu swoich panów (samodoskonalenie?), a jak usłyszałem tekst, że w CE rasy nie są tak zróżnicowane jak w SmallWorld, że jakaś tam dostaje punkty za to, że jest w krzaczkach, a inna w górkach to się w sklepie zacząłem śmiać, ściągając na siebie uwagę osób postronnych :).
    No ale tak mówiąc można sprawić, że nawet ociekające krwią Ameritrashki będą się wydawać dziecinne, Waffelku ;).
    Fajnie się słuchało…

  19. sposob na odroznienie gatunkow jest bardzo prosty:
    – opis sesji w grze wojennej powinien dac wrazenia podobne do czytania ciekawej ksiazki historycznej
    – opis sesji w AT powinien dac wrazenia jak przy czytaniu dobrej powiesci o trzymajacej w napieciu fabule
    – opis sesji eurogry powinien dawac wrazenie czytania sprawozdania z konferencji ksiegowych
    ;)

  20. Równie dobrze można napisać:
    – opis sesji w AT powinien dawać wrażenia, jak przy oglądaniu głupiego filmu amerykańskiego o potworach, kosmitach itp.,
    – opis sesji eurogry powinien dawać wrażenia jak przy oglądaniu świetnego filmu o zaciętej walce ekonomicznej, psychologicznej, politycznej itp.

    Wszystko można przedstawiać w dobrym lub złym świetle.

  21. Nie ma thumbów, więc muszę napisać, że zgadzam się z Geko :).

    Można jeszcze dodać, że w sesji AT w konwencji głupiego amerykańskiego filmu, głupi amerykańscy bohaterowie nie wiedzą co robić więc rzucają kostką, a później wchodzą sami do piwnicy (w horrorze), bo coś tam zgrzytnęło. Koniec wszyscy znamy :).

    Zresztą nie trudno ośmieszyć jakąkolwiek grę planszową, bo dla 90% społeczeństwa granie w gry planszowe to dziecinne zajęcie.

  22. Wielkie brawa. Prawdopodobnie najlepszy odcinek do tej pory. Bez zbędnego malkontenctwa. Może tak to właśnie powinno wyglądac, że o grach z danego gatunku powinny się wypowiadać osoby, które lubią i znają ten gatunek i są w stanie ocenić grę biorac pod uwagę wyznaczniki gatunkowe i wczesniejszy dorobek danej dziedziny planszownictwa. Najlepszy pomysl planszostacji od czasu pojawienia się w audycji Nataniela.

  23. co do lubienia to w sumie tylko o wafflu można z czystym sercem powiedzieć, że jest fanem AT ;) mimo tego chyba każdą grę można ocenić w swojej klasie, podobnie jak np. filmy. Po prostu niektórych klas filmów nie oglądam i już ;)

  24. dokładnie – Ameritrashowcem nie jestem i tak jak mówiłem kilku gier „klasyków gatunku” na oczy nie widziałem.

    Cieszę się że odcinek się podobał – na pewno najlepszy jaki kiedykolwiek nagrałem ;) A nie przesadzałbym, że to najlepsza planszostacja ever – chłopaki robią super robotę. Nagrali prawie 40 odcinków, wśród nich są lepsze i gorsze. Tym razem postanowili zrobić coś nowego, niespodziewanego i świeżego i za to należą się im podziękowania i gratulacje. Stąd pewnie taki odbiór odcinka, a nie inny.

    Dziękuję, że mogłem nagrać planszostację w takim świetnym gronie. Może jeszcze kiedyś wrócimy i znów nas usłyszycie :)

  25. Myślę, że każda zmiana to dobra odmiana.

    Pierwszy zespół był już wyraźnie zmęczony, do tego słuchacze nie czuli już tej pierwotnej euforii. Ja np. nie słuchałem planszostacji od czasu przybycia Nataniela.

    Nie ma to związku z Jego obecnością.
    Po prostu już mi się nie chciało ;)
    Czytałem nadal komentarze i to sprawiło że ten odcinek postanowiłem posłuchać.

    Faktycznie byliście bardzo dobrzy.
    Świetni? Ja nie znam takiego słowa ;)

    Tym niemniej jest to nieco przesadzona euforia. Było po prostu bardzo inaczej niż wcześniej.

    Kiedy jesteśmy już znudzeni kolejną serialowo-konkursową ,,kreacją” Kasi Cichopek, nawet ,,zwyczajna” Janna Nowak (Jacek, to nie do Ciebie)może przykuć naszą uwagę .

    -O! Patrzcie, nie ma Cichopek!
    Ale super program!

    Myślę, że to jest czynnik decydujący o sukcesie tego odcinka.

    Nowość! Batony z pasztetem! Masz nieświeży oddech? Bierz tic taca 2 kalorie.
    Jesteś prawdziwym gangsterem?
    Jedz batony z pasztetem!

    Problem był tej natury, że dopóki tematem były stare gry, każdy ,,programista” mógł coś powiedzieć, bo na pewno już grę znał.
    Potem pojawiały się coraz nowsze nowości i do każdej trzeba było mieć chociaż 1-2 dyskutantów (1 dyskutant? A co?).

    To się robiło pomału bez sensu, bo niby 5 osób a de facto jedna.

    Ten odcinek miał tę przewagę, że wszyscy byli w temacie, a nawet, częściowo, mieli wspólne partie. To duży plus, którego w dalszej perspektywie nie uda się utrzymać.

    Właściwie zasadą powinno być wspólne zagranie uczestników odcinka w omawianą grę. To doda pewnego uroku, bo dowiemy się, kto komu skroił tyłek;)

    Myślę, że istotą jest ,,mobilny” skład. Dobieramy tych ludzi, którzy grali we wszystkie tytuły omawiane w odcinku. Najlepiej jeśli grali razem.

    To jest klucz. Nie skład osobowy.

  26. Dominus to teraz jak już stworzyłeś tę teorię świeżej krwi znajdź sposób na znalezienie takiej nowej jakości w audycji „Komentarze Dominusa”;))

  27. Święte słowa, Neurocide! Tak jak ja nie powinienem oceniać Fify czy ISS pro (bo nie lubię piłki ani gier piłkarskich), tak do oceny gier z gatunku AT nie powinni się zabierać ludzie, którzy od strzała skreślają gry tego typu.

  28. Się porobiło, Melee i Yosz zostali miłośnikami AT ;-)

  29. @Filippos- Taaa! I będzie wtedy nie tylko jeden dyskutant ale i jeden odbiorca.

    Celem dopuszczenia świeżej krwi będę musiał jej sobie trochę upuścić…

    Nie, to nie na moje zdrowie.

    Tak serio, to też uważam że ,,przemędrkowałem”:)

  30. @Pancho,
    bardzo fajny odcinek.
    Świetny udział nowo zaproszonych mówców.
    Świetne prowadzenie – moim zdanie nawet lepsze niż stałej obsady.
    Trochę mikrofon jednemu z was szczekał, ale i tak to było super.
    Ci goście mieli jakby trochę więcej życia w sobie.

    Porównanie mam na swieżo z poprzednimi 10 odcinkami, bo przez ostatni tydzień nic innego nie słuchałem.
    Obśmiałem się jak w jednym z odcinków nazywaliście słuchaczy Planszostacji „maniakami” (albo coś podobnego) – to jak nazwać mnie, jak przesłuchałem 11 odcinków pod rząd :))
    Oczywiście wypowiedzi stałych mówców też mi się podobają, ale czasami brzmicie jakby was to trochę nudziło – a w końcu gry to raczej wasza PASJA!

    Powodzenia w kolejnych edycjach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*