Home / Felietony / Ten o eurofilu

Ten o eurofilu

OktoberfestNiedawny wpis Kwiatosza na jego blogu sprawił, że poczułem się zobowiązany raz na zawsze rozwiązać kwestię mojego gorącego uczucia do gier niemieckich, zwanych też euro zwanych też „tymi sucharami, w które nie da się grać”. Oto konkluzja:

 

Gdy proponuję partię Trajana, a ktoś mówi, że gry Felda są dla niego „za suche”:

Gdy ktoś zamiast Trajana proponuje mi partyjkę Bitew z Westeros:

Gdy słyszę, jak ktoś mówi, że nie gra w euro, bo kalkulatorem to się w pracy bawi:

Gdy ktoś pyta o „klimatyczne ameritrashe” na Essen:

Gdy próbuję mu wyjaśnić, że Essen JEST W NIEMCZECH:

Gdy ktoś produkuje cały wpis na blogu, bo mu z tego powodu smutno:

Jak ewangelizujący miłośnicy ameritrashy postrzegają eurograczy:

Co eurogracze myślą o takich ameritrashowcach:

Jak eurogracze emocjonują się tym, „czy lepsze są euro czy ameri”:

Jak amerigracze emocjonują się tym, „czy lepsze są euro czy ameri”:

Nie mający z tematem żadnego związku gif ze słodkim kotkiem:

(zdjęcie główne jest jedynie nawiązaniem do popularnego ostatnio na pewnej blogowej platformie zwyczaju (nie)pisania o cyckach).

P.S. Autor wpisu usilnie prosi i nie branie do serca powyższych wypowiedzi i potraktowanie ich jako krotochwilnej formy satyrycznej.

10 komentarzy

  1. zarąbiste :)))) że też chłopie Ci się chciało! ;)

  2. P.S. Gdy idę na spotkanie do klubu i niechcący wejdę do sali ameritrashowców:

    http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/10/b47295aba88d6bd5545766ff53d77207_original.gif

  3. Taki troche odgrzewany kotlet – ten świetny pomysł na wpis wymyślił Kwiatosz na znadplanszy.pl ale jak ktoś lubi odgrzewane kotlety i lubi euro to OK, można odgrzewać i wrzucać w internety, by bronić eurosucharków. ;)

  4. Ech. Nie Kwiatosz i nie na znadplanszy tylko internet na tumblrze, ale tak, ten wpis jest odpowiedzią na wpis Kwiatosza – pewno dlatego wspomniałem o tym w pierwszym zdaniu wpisu. Wiesz, nie samymi obrazkami człowiek żyje ;)

  5. Dziwnie dobrane te podpisy :)
    „Gdy proponuję partię Trajana, a ktoś mówi, że gry Felda są dla niego „za suche”:” to zamawiasz(stawiasz) 3 piwa u kelnerki z „warkoczykami”? Obawiam sie że potrzeba więcej żeby „rozmiękczyć” Trajana. Ale może nawet jednym dałbym sie przekupic i zagrać w Brugge :)

    Poza tym co jak co to Carrie Mathison to nie jest słodkim kotkiem, ale wściekłą kocicą która rzadko chowa pazury ;)

    A „zoofilska” amimacja ma za slaba rozdzielczość żeby było wydać cycki. Ale „double facepaw” to dobre podsumowanie

    p.s. Wystarczająco krotochwilnie?

  6. Trzewik w tym duchu każdą polemikę można by uznać za odgrzewany kotlet ;-)

  7. @Rafał: zdecydowanie wystarczająco! :D

  8. A mnie się podobało :)
    Po komentarzach widać, kto gra w ameritrasze, a kto w eurosuchary. Trafiłeś Kuba w w czuły punkt :)

  9. Dobrze, że jestem eurofilem. Miałem dziś naprawdę kiepski nastrój ale po obejrzeniu tych kilku gifów z (nad)pisami już mi lepiej! Wielkie dzięki :). (Z drugiej strony gdybym lubił śmieciowe gry tak bardzo jak śmieciowe jedzenie to chyba poczułbym się lekko urażony ;D )

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Historia gier w Polsce – część 2. Czasy Rzeczypospolitej Obojga Narodów

Jan Ponętowski, wychowanek Akademii Krakowskiej, w latach 1577-1587 opat w miejscowości Hradište na Morawach, był kolekcjonerem dzieł sztuki. Z jego kolekcji pochodzi „klocek introligatorski”, czyli połączenie kilku osobnych, samoistnych wydawniczo dzieł w ramach jednej oprawy. W tym przypadku dziełami są m.in. zbiór modlitw w języku niemieckim i 40 ilustracji z odbiciami drzeworytów Hansa Holbeina. Co ciekawe, wewnątrz tego zbioru znajdują się ukryte zaczepy, po odblokowaniu których ukazuje się coś takiego.

Share via
Copy link
Powered by Social Snap