Home / Gra Roku / Edycja 2015 / W najbliższy weekend GRAMY w Gdańsku

W najbliższy weekend GRAMY w Gdańsku

GRAMYJuż w najbliższy weekend rozpoczyna się GRAMY, jedna z największych imprez planszówkowych w Polsce. Festiwal odbywa się w ramach Targów Gra i Zabawa w gdańskim centrum wystawienniczym Amberexpo w dniach 21-22 listopada. Poniżej znajdziecie podsumowanie najważniejszych atrakcji zaplanowanych zarówno przez organizatorów Festiwalu jak i wydawnictwa, które pojawią się na targach.

  • największa w Polsce wypożyczalnia gier (Games Room) – ponad 500 różnych tytułów, w sumie ponad 800 gier
  • największe polskie wydawnictwa – REBEL, Trefl, Galakta, G3, Cube, Granna, Bard, Tactic i inne
  • stoiska zagranicznych wystawców – Queen Games, Space Cowboys, Bombyx
  • sala ESSEN z gorącymi premierami z targów SPIEL
  • ponad 60 wolontariuszy, tzw. Żółte Koszulki, które pomagają uczestnikom w wyborze gier, tłumaczą zasady gier, prowadzą turnieje, itp.
  • 20.gram – lista najbardziej polecanych przez nas, najciekawszych gier planszowych, które wytłumaczy prawie każda Żółta Koszulka
  • gość honorowy – Fréderic Moyersoen, autor Sabotażysty – warsztaty, spotkania, podpisywanie autografów
  • warsztaty dla autorów gier, testowanie prototypów
  • wręczenie nagrody Gra Roku 2015 dla najlepszej gry planszowej wydanej w zeszłym roku
  • konkurs strojów z Gwiezdnych Wojen dla dzieci w Strefie Gwiezdnej Mocy Legionu 501
  • finał Mistrzostw Polski w grze Splendor
  • wielka loteria – wykonuj zadania i wygrywaj nagrody!
  • turnieje, konkursy i wiele więcej!

Data: 21-22 listopada 2015
Godziny: sobota 10-20, niedziela 10-18
Miejsce: Centrum Wystawienniczo-Kongresowe AMBEREXPO, ul. Żaglowa 11, Gdańsk
Wstęp: normalny 20 zł / dzień, rodzinny 15 zł / dzień, dwudniowy 30 zł
Więcej informacji i bilety: http://www.festiwalgramy.com
Fanpage na FBhttps://www.facebook.com/FestiwalGRAMY

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Dżem dobry – praca u podstaw

Nie wiem jak Wy, ale ja, jeśli chodzi o gry słowne, jestem rozdarty jak ta sosna z książki Żeromskiego. Z jednej strony bawi mnie klejenie wyrazów z pojedynczych literek, a z drugiej wiem, że nie jestem w tym tak dobry jak bym chciał. I w gruncie rzeczy to jest dla mnie (i pewnie nie tylko dla mnie) podstawowy i największy problem z tego typu tytułami: inni ludzie przy stole. Szczególnie tacy, którzy w dzieciństwie wpadli do kociołka z płytkami od Scrabble a teraz potrafią ułożyć siedmioliterowy wyraz korzystając z samych spółgłosek i wspomnienia dawnego wypadu na Mazury, podczas którego poznali nazwę jakiegoś technicznego elementu wykonania takielunku. Nic tylko usiąść i płakać nad tym, że na pierwszy rzut oka przede mną składają się jedynie “kot”, “tok” i ewentualnie, w porywach kreatywności: “kupa”.