Home / Recenzje / Your Town: Twoje miasto – z kadrów zbuduj Dziki Zachód!

Your Town: Twoje miasto – z kadrów zbuduj Dziki Zachód!

Komiks paragrafowy…  czyli zagadki i szukanie na kadrach kolejnych numerków. No dobrze, znam to wszystko, więc szybko rozprawię się z kolejnym wyzwaniem. A figa z makiem, przygotujcie się na zupełnie nową przygodę. Co, myślisz, że w komiksie nie można już zbudować własnego miasta?

W Your Town – Twoje miasto wcielasz się w rolę odważnego kowboja, który przejmuje piecze nad małym, zapyziałym miasteczkiem na rubieżach Dzikiego Zachodu. Dokładnie! Stoi przed tobą zadanie dostatecznego zadbania o ekonomiczny i przestrzenny poziom miasta, aby nic nie stało na drodze zadowoleniu oraz bezpieczeństwu jego mieszkańców. Tak, musisz stawiać kolejne budynki, martwić się o dochody, najazdy bandytów oraz miejsce na kolejne zabudowania. Na końcu komiksu  mapę terytorium, gdzie za pomocą ołówka będziesz kreślić zarysy coraz to nowych obiektów miasteczka. Ważnie jest nie tylko to, co postawisz, lecz także w którym miejscu to umieścisz. Kiedy za bardzo pofolgujesz swoim architektonicznym zapędom, to bardzo szybko zablokujesz sobie możliwości dalszego rozwoju. A wtedy trzeba kupować i pertraktować, nierzadko narażając się na niebezpieczeństwo.

Czym jednak byłby komiks paragrafowy bez przygód? W każdym miesiącu będziesz podróżował do dalszych miejsc, spotykał nowe postacie, mierzył się z kolejnymi wyzwaniami. Na ostępach amerykańskiej dziczy odnajdziemy, wszystko co zdążyliśmy pokochać w paragrafówkach: zagadki, szukanie odnośników do innych kadrów, niespodziewane zwroty akcji, spodziewaną śmierć oraz kilka dodatkowych bonusów (to jaką ścieżkę wybraliśmy wcześniej, warunkuje nasze późniejsze losy!). Nie martwcie się o poziom trudności – jest dobrze, czyli zapomnijcie o łatwych rozwiązaniach. Na szczególną uwagę zasługuje system strzelania – unosimy ołówek 15 centymetrów nad kadrem i staramy się trafić w daną rzecz. Takie elementy zręcznościowe nie każdemu mogą przypasować, ale dla mnie stanowiły naprawdę świetne urozmaicenie oraz odskocznie od szukania numerków i główkowania.

A jeżeli jeszcze wam mało to dodam, że na koniec miesiąca zarówno rozliczamy się z podjętych decyzji, inkasujemy dochody i mamy szansę na postawienie nowych budynków, jak i możemy przejść się po naszym miasteczku i zaczepić jakiegoś przechodnia, co… otwiera drzwi do kolejnych przygód. Mało tego! Ten komiks paragrafowy nie tyle da się, o ile trzeba przejść wielokrotnie. I wcale nie chodzi oto, że nagle zły wybór doprowadzi do naszej śmierci. Sprawa nie tyczy się nawet maksymalizowania wyników z oceny naszego miasta (a twórcy przygotowali naprawdę mnóstwo celów!). Tutaj naprawdę nie da się poznać wszystkich meandrów świata za jednym zamachem. Zawsze na coś zabraknie nam czasu, jakaś odnoga fabularna pozostanie zamknięta, gdzieś coś przegapiliśmy, czasami nie uda się dotrzeć do najciekawszych miejsc. Przy okazji warto nadmienić, że szata graficzna idealnie wpisuje się w klimat opowieści. Nie ma co narzekać na kreskę – chociaż nie jest wybitna, to przyjemnie cieszy oko. Trzeba grać, grać i jeszcze raz, i znowu grać :)

Rozgrywka w Your Town – Twoje Miasto to fenomenalne doświadczenie. Liczba decyzji, które musimy podjąć jest ogromna. Liczba rzeczy, o które musimy zadbać przyprawi nas o ból głowy. Przeżywane przygody nie tylko zadowolą nasze szare komórki, lecz także są po prostu fabularnie interesujące. Jak usiadłam, to po prostu nie mogłam się oderwać. Wciąga na maksa. Ba! Niespodzianki czekają nawet po skończeniu przygody, która tak naprawdę się… nie kończy. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś o żywocie bandyty lub co ma wspólnego nowoczesne budownictwo z Dziki Zachodem, to nie ma rady, musicie po prostu zagrać.

Przyjemność odbioru z Your Town – Twoje Miasto psują jedynie błędy wydawnicze, które zostaną poprawione w dodruku. Niekiedy brakuje odnośnika do kolejnego kadru, a jeszcze innym razem symbol, na który mieliśmy zwracać uwagę w ogóle się nie pojawia (zamiast niego jest inny). Wiem, że zgodnie z recenzenckim obowiązkiem powinnam odjąć za to z oceny jeden punkt, ale po prostu nie mogę tego zrobić. Ten komiks paragrafowy jest po prostu za dobry. Nie przerażajcie się dwoma stronniczkami zasad na samym początku – wbrew pozorom są one proste oraz intuicyjne. Wchodzą jak woda i od razu można przejść do gry. I ostatnia rada na koniec – zbieranie literek wcale nie jest takie fajne, jak się na samym początku wydaje ;).

Your Town – Twoje Miasto to świetny, genialny, niepowtarzalny oraz wybitny komiks paragrafowy, który zapewni wam wiele godzin wybornej rozgrywki. A jego przejście wcale nie kończy doskonałej zabawy – zamiast tego jego początkiem kolejnych wyzwań. Połączenie elementu ekonomicznego z przygodowym wypadło tutaj pierwszorzędnie, umożliwia przeżycie zupełnie nowego, paragrafowego doświadczenia. Jeżeli wyrobiliście już sobie zdanie o takich komiksach, to wyrzućcie je do kosza. Czeka na was innowacyjny Dziki Zachód.

Plusy:

+ świetny miks ekonomiczno-przygodowy
+ wyzwanie dla szarych komórek – o wszystko trzeba należycie zadbać
+ przygody o ciekawej fabule
+ mnóstwo elementów decyzyjnych, które wpływają na całą rozgrywkę
+ strzelanie „z ołówka”
+ poziom zagadek i elementów „na spostrzegawczość”
+ jest tyle do zrobienia i do odkrycia, że czasami nie wiadomo w co włożyć ręce
+ możliwość wielokrotnego przejścia
+ ładna szata graficzna

Minusy:
– błędy wydawnicze



Grę Your Town: Twoje Miasto kupisz w sklepie

Ogólna ocena (9/10):

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie FoxGames za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*