Home / Recenzje / Gry przygodowe / Wiek złodziei – mistrzowie cienia

Wiek złodziei – mistrzowie cienia

Właśnie trwa kolejna edycja konkursu dla autorów gier organizowanego przez Galaktę. Do tej pory konkursy te stały się przyczynkiem do powstania tak ciekawych tytułów jak Metallum, Andromeda czy Zombie Terror. Najnowszym laureatem konkursu, który ujrzał światło dzienne w październiku ubiegłego roku, była gra Wiek złodziei – bohaterka dzisiejszej recenzji.

Autorem Wieku złodziei jest Sławomir Stępień. Jego gra przeznaczona jest dla grona 2-4 osób od 14 roku życia, a czas rozegrania jednej partii wskazany jest na 60-120 minut (u mnie było to mniej więcej od półtorej do dwóch godzin).

Wprowadzenie do instrukcji informuje nas, że do miasta Hadrii  przybył cesarz Lucius IV zabierając ze sobą Klejnot Cesarzy, stanowiący ozdobę korony władcy. Tak się akurat zdarzyło, że miasto jest też schronieniem dla kilku najzdolniejszych złodziei cesarstwa, z których każdy wpadł na pomysł przywłaszczenia słynnego klejnotu dla siebie. Kiedy więc nastała ostatnia noc pobytu cesarza w Hadrii, złodzieje wyruszyli ze swoich dzielnic do położonego w centrum miasta pałacu, z zamiarem kradzieży świecidełka i ucieczki miasta. A jeżeli przy okazji pozbawią kosztowności kilku mieszkańców, to i takim łupem nie pogardzą.

Gra oparta jest na zagrywaniu kart akcji, które pozwolą naszym złodziejom poruszać się po mieście, dobierać kolejne karty akcji, omijać lub wymykać się strażnikom czy utrudniać życie pozostałym kieszonkowcom.

Celem gracza jest dotarcie ze swojego punktu startowego położonego na obrzeżach jednej z dzielnic do pałacu znajdującego się w centralnym punkcie miasta, wykradzenia klejnotu, a następnie ucieczka z Hadrii przez wskazaną bramę. Oczywiście zadanie to utrudniają nam strażnicy patrolujący miasto, którzy, jeżeli nas zauważą (znajdziemy się w ich polu widzenia), będą starali się nas złapać i wtrącić do lochu.

Warto zaznaczyć, że ucieczka z Klejnotem Cesarzy nie jest jedynym sposobem na zwycięstwo w grze (chociaż sama w sobie automatycznie powoduje wygraną). Jeżeli bowiem żadnemu złodziejowi nie uda się opuścić miasta z rzeczoną błyskotką, o zwycięstwie wśród graczy, którzy uciekli poza mury, decyduje wartość zrabowanych jego mieszkańcom kosztowności. Istnieje też opcja porażki wszystkich, w sytuacji, kiedy żaden ze złodziei nie zdąży ukraść Klejnotu Cesarzy lub wyjść z miasta przed upływem określonej liczby rund.

Dosyć ciekawie i oryginalnie przebiegają tury graczy. Poza standardowymi etapami, jak przygotowanie rundy (dobranie karty wydarzenia), czy porządki po jej zakończeniu, mamy takie mechanizmy, jak określenie inicjatywy strażników, wybór akcji i rozdzielenie pomiędzy nie znaczników inicjatywy.

Inicjatywa decyduje o kolejności wykonywania akcji przez graczy oraz o momencie, w którym następują działania strażników. Standardowo każdy z grających dysponuje 10 punktami inicjatywy, które może rozdzielać pomiędzy dowolną ilość własnych akcji (niekiedy ilość tych punktów jest modyfikowana przez wchodzące do gry wydarzenia, odpalone efekty kart akcji lub wskutek zaistnienia niektórych sytuacji przewidzianych w instrukcji). O inicjatywie straży decyduje natomiast rzut kością. Po ustaleniu inicjatywy strażników i ustaleniu w tajemnicy przed innymi podziału punktów inicjatywy pomiędzy posiadane przez graczy akcje, następuje ujawnienie wyników i wykonanie zaplanowanych działań. Akcje rozpatrywane są w kolejności określonej liczbą przydzielonych do nich punktów inicjatywy.

Jeżeli wskutek jakichkolwiek działań pionek złodzieja znajdzie się na tym samym polu co pionek strażnika, złodziej zostaje aresztowany. Nie eliminuje go to co prawda z dalszej gry, ale zazwyczaj znacząco utrudnia realizację zamierzonego celu.

Rozgrywka podzielona jest na dwa etapy. Pierwszy – do momentu zdobycia Klejnotu Cesarzy przez któregokolwiek z grających – jest spokojniejszy, bardziej strategiczny i opiera się na planowaniu, jak najszybszej dojścia do zamku cesarza. W tym etapie nie skupiamy się tak bardzo na przeciwnikach przez co negatywnej interakcji jest raczej niedużo, a do użycia wchodzą głównie karty akcji pozwalające nam wywabić lub usunąć strażników z okupowanych posterunków, żeby utorować drogę naszym złodziejom.

Sytuacja zmienia się diametralnie, po tym jak jednemu ze złodziei uda się wykraść Klejnot Cesarzy. Zostaje wszczęty alarm, czas nagle przyśpiesza, a miasto się jakby kurczy, bo droga ucieczki jest tylko jedna, a na dodatek zostaje ona obstawiona przez dodatkowe patrole. No i zaczyna się polowanie. Nie tylko strażników na graczy, ale też graczy na osobę, która jest w posiadaniu cesarskiego klejnotu. Negatywna interakcja wylewa się strumieniami, a do seryjnego użycia wchodzą karty, które mogą najbardziej zaszkodzić przeciwnikom. Ba, nawet akcje, które wcześniej wykorzystywane były raczej w celu usunięcia strażników z naszej drogi, teraz są aktywowane głównie po to, żeby zagrodzić drogę ucieczki innym.

Wiek złodziei to gra, która bardzo mnie zdziwiła. Mimo potężnej dawki negatywnej interakcji, której zazwyczaj unikam, grało mi się z nią całkiem dobrze. Z kolei losowość, z którą się liczyłem i na którą byłem przygotowany (dobór kart akcji, żetony miasta), kilka razy zakuła mnie w oczy mocniej niż się spodziewałam, a to przez żetony Tajniaków, którzy całkiem przypadkiem potrafią popsuć najbardziej misternie ułożone plany (odkrywając żeton miasta Tajniak – o ile nie jesteśmy ukryci – automatycznie trafiamy do więzienia).

Ze skalownością gry też bywało różnie. W pojedynku jeden na jednego może się zdarzyć, że gracz nie posiadający Klejnotu Cesarzy, szybko traci szansę na wygraną, bo karty akcji, którymi mógłby powstrzymać konkurenta, często działają tylko na określoną odległość lub w tej samej dzielnicy i nie będą w danej chwili przydatne. Problemu tego nie zauważyłem w grze trzyosobowej, tutaj jednak zdarza się, że gracz, który nie ma już szansę na wygraną może zadecydować, który ze złodziei wygra rozgrywkę. Doświadczeń takich nie miałem przy czwórce graczy. Do tego w pełnym składzie sytuacja na planszy zmieniała się najbardziej dynamicznie, dzięki czemu rozgrywka była zdecydowanie najciekawsza.

W zależności od etapu rozgrywki, posiadanych kart akcji i sytuacji na planszy, w grze mogą zdarzyć się pewne przestoje między ruchami graczy. Na dłuższą metę nie są one jednak na tyle częste, żeby partie przez to się dłużyły. Wręcz przeciwnie – czas przy stole upływał  szybko i niepostrzeżenie.

Dużymi plusami Wieku złodziei są wyraźnie wyczuwalny klimat, przywodzący na myśl takie komputerowe hity jak Thief, Assassin’s Creed czy Dishonored oraz zróżnicowane cechy postaci, dzięki którym gra każdym z bohaterów przebiega nieco inaczej. Ciekawym rozwiązaniem jest też kilka sposobów zakończenia partii – zwycięstwo gracza, który wyniósł Klejnot Cesarzy, zwycięstwo na punkty, przegrana wszystkich złodziei. Co ważne, z autopsji wiem, że każde z tych rozwiązań jest równie prawdopodobne i zależy jedynie od sposobu prowadzenia rozgrywki.

Grafiki w grze (może poza genialną okładką) specjalnie mnie nie zachwyciły, ale wbrew pewnym obawom nie miałem problemów z czytelnością planszy. Bardzo porządne jest natomiast wykonanie, zarówno planszy czy elementów tekturowych lub papierowych, jak i figurek złodziei i strażników.

Wiek złodziei jest klimatyczną grą wyścigową, z bardzo dużą dawką negatywnej interakcji i pewną dozą, nieraz upierdliwej losowości. Skaluje się nieźle, choć najlepiej sprawdza się w pełnym składzie. Mimo dosyć długiego czasu rozgrywki (około  2 godzin) nie dłuży się i nie powoduje bolesnych przestojów. Gra oparta jest na zagrywaniu kart akcji, ale posiada kilka nowatorskich – przynajmniej jak dla mnie – rozwiązań.

Wszystkim ludziom, z którymi grałem gra się spodobała lub nawet bardzo spodobała. Jeżeli lubicie negatywną interakcję, trawicie nieprzesadną losowość i odpowiada Wam średniowieczno-fantastyczny klimat, to Wam również ta gra powinna przypaść do gustów.



Grę Wiek złodziei kupisz w sklepie

Ogólna ocena (7/10):

Złożoność gry (5/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Dziękujemy firmie Galakta za przekazanie gry do recenzji.


Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*