Home / Recenzje / Gry imprezowe / Skull – ręka pełna czaszek

Skull – ręka pełna czaszek

Skull to gra imprezowa, która zdobyła bardzo wiele nagród w prestiżowych konkursach, a także utrzymuje się wysoko w rankingu gier imprezowych BGG. Wcześniej została wydana pod tytułem Gringo, gdzie motocyklowe (lub związane z meksykańskiem kultem Santa Muerte – jakie właściwie źródło ma zaproponowana tematyka nie wiedzą chyba nawet najstarsi górale) czachy nastąpiono słodkimi kangurkami i słoneczkami. W pakiecie dorzucono jeszcze reklame oraz patronat słynnego podróżnika o kontrowersyjnych poglądach. Wtedy jednak przewinęła się przez stoły bez większego echa. I teraz musi paść pytanie – czy było to słuszne zagranie ?

Polerowanie czaszek

Zmiana stylistyki wyszła tytułowi na dobre, przy czym pasuje on teraz bardziej do serii wydawniczej „Gry z Pazurem”. Ilustracje czaszek oraz roślin są przepiękne. Oglądałam je wielokrotnie z każdej strony. Świetnie będą komponować się do piwa oraz wpasują się do spotkania w pubie. Te detale, ta staranność wykonania, te zawijasy. Moim zachwytem mogłabym ekscytować się jeszcze długo. Dodam jeszcze tylko, że są dostatecznie grube i sporo wytrzymają, chociaż zdążyłam już zauważyć farbę ścierającą się z niektórych żetonów. Szkoda tych śliczności. Samo pudełko jest niewielkie i oprócz żetonów zawiera też 7 drewnianych znaczników, co ułatwia przenoszenie gry z miejsca na miejsce. Sposób wykonania całości sprzyja plenerowym rozgrywkom – wiatr niczego nam nie zwieje, a duże elementy ciężko zgubić.

Instrukcja nie budzi zastrzeżeń. Super, że mimo prostoty zasad pokuszono się o dodanie kilku przykładów, które rozwiewają ewentualne wątpliwości. Dla zaawansowanych to być może strata miejsca, ale początkującym ułatwi z pewnością wejście w świat przekomarzań oraz blefu. Parę minut czytania (góra 5) i do dzieła! Czas pokusić się o zwycięstwo.

Reguły omijania czaszek

Do rozegrania otrzymujemy licytację oraz blef w czystej postaci. Istnieją dwie drogi do zwycięstwa: albo dwukrotnie wygrywamy licytację, odkrywając odpowiednią liczbę żetonów z kwiatem, albo doprowadzamy do sytuacji, w której pozostali gracze utracą wszystkie swoje żetony.

Uczestnicy rozgrywki otrzymują zestaw żetonów w wybranym kolorze. W swojej turze gracz ma do wyboru jedną z dwóch akcji:

  • położenie na stole nowego żetonu
  • rozpoczęcie licytacji

Wykładanie żetonów trwa dopóki nikt nie zdecyduje się na zainicjowanie licytacji. Kiedy dokładany jest następny żeton, to zawsze trzeba go umieścić na wierzchu poprzedniego.

Licytacja polega na zadeklarowaniu, ile żetonów z symbolem kwiatu jesteśmy w stanie odkryć bez natrafienia na symbol czaszki. Reszta graczy może przebić złożoną ofertę lub spasować. Gdy na polu bitwy zostanie już tylko jeden licytujący, to przechodzimy do odkrywania żetonów. Gracz, który podał w licytacji najwyższą liczbę w pierwszej kolejności odkrywa wszystkie swoje żetony, a potem dowolne spośród zgromadzonych przez współgraczy. Zawsze należy rozpocząć od żetonu leżącego na wierzchu stosu danego gracza. Jeśli niefortunnie natrafił na czaszkę, to nie zyskuje drewnianego znacznika, służącego do oznaczenia wygranych partii, lecz traci jeden ze swoich żetonów. I tak partia toczy się dalej aż do osiągnięcia jednego z dwóch warunków wygranej.

Sumowanie kwiatów

Zasady Skull nie są zaskakujące. Fajerwerków nie będzie. Nic więcej nas nie wydarzy. To naprawdę wszystko. A jednak tak mało mechaniki zapewnia maksimum zabawy. W końcu o to tutaj chodzi. Nie przegrzejemy zwojów i nie zatopimy się w strategicznych rozmyślaniach. Jednak czeka na nas sporo emocji oraz wzajemnego przekonywania się. Blef, licytacja i negocjacje zobaczymy w stanie czystym. Porównania z kościanym pokerem nie będą bezzasadne, choć taka wariacja zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.

Oczywiście klimatu nie uświadczymy w ogóle. Poprzednia wersja z kangurkami pasowała do mechaniki tak samo jak motocyklowe czaszki. Aczkolwiek Skull wygląda teraz o wiele lepiej. Niska cena w stosunku do ilości frajdy to kolejny atut. Krótki czas rozgrywki pozwoli nam na rozegranie wielu satysfakcjonujących partii. I nie trzeba posiadać jakiś wybitnych umiejętności negocjacyjnych. Dobra obserwacja, znajomość charakteru naszych rywali, a przede wszystkim szczęście dopomogą nam w zebraniu dwóch znaczników zwycięstwa.

Nie należy zapominać o przeznaczeniu tego tytułu. Jest to świetny filler, który bardziej nadaje się do zabrania na imprezę niż główne danie wieczoru. Świetnie się u mnie sprawdzał, gdy czekaliśmy na przybycie spóźnionego gracza. Przerywnik między cięższymi tytułami? Tylko jeśli mamy wystarczająco silną wolę. Syndrom jeszcze jednej partii pojawia się nagminnie, a wtedy okazuje się, że Skull gościł z nami dłużej niż planowaliśmy.

Szybki czas trwania jednej partii, prostota zasad połączona z wielką frajdą, brak oczekiwania na swoją turę… Czy są tutaj w ogóle jakieś wady? Po pewnym czasie Skull może nam się trochę znudzić. Jak już wspomniałam to tytuł imprezowy, który sprawdzi się przy piwie, a nie na planszówkowym spotkaniu. Dobrze wciąga nowych graczy, ale weterani potyczek nad stołem mogą nie znaleźć tutaj wiele dla siebie. Chociaż dobrze się skaluje i bez przeszkód pogramy w 3 osoby, to mimo wszystko partia trwa wtedy zdecydowanie za krótko. Najwięcej rumieńców zaczyna się od 5 osób.

Skull to świetny filler, o banalnych zasadach, który przy niskiej cenie zapewni nam mnóstwo zabawy. Rozkręci podupadającą imprezę, a także może wciągnąć nowych graczy w świat współczesnych gier planszowych. Małe jest piękne!

Podsumowanie:

+ zapewnia wiele świetnej zabawy

+ świetne połączenie blefu i licytacji

+ wspaniałe ilustracje

+ krótki czas rozgrywki

+ syndrom jeszcze jednej partii

+ niska cena

– po pewnym czasie musimy od niego odpocząć

– za krótki przy trzech osobach

– ilustracje się ścierają



Grę Skull kupisz w sklepie

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (2/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie Granna za przekazanie gry do recenzji.

Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*