Home / Artykuły / Felietony / Byłem, zobaczyłem, zrobiłem fotki

Byłem, zobaczyłem, zrobiłem fotki

Wargamer otwiera sklep w Warszawie. Taki news pojawił się parę tygodni temu w sieci. Pewien czas później, podczas pobytu na Smolnej, sosna potwierdził ten fakt. Nie minął nawet tydzień, a dzień otwarcia został w końcu oficjalnie ogłoszony – na dzisiaj. Postanowiłem się wybrać i zobaczyć czy faktycznie powstało nam kolejne miejsce, dzięki któremu można powiększać swoje planszówkowe zasoby.

Co ciekawe sklep Wargamera mieści się niedaleko legendarnego sklepu „U Izy”. Gdzie ja i wielu podobnych do mnie, po raz pierwszy kupowało planszówkę Magię i Miecz, stykało się z Warhammerem, Doom Trooperem i mnóstwem innych tytułów. Z powodu swojej lokalizacji nie obroni się przybytek Wargamera przed porównaniami do najlepszego, warszawskiego sklepu hobbistycznego jaki był swego czasu.

Jak wychodzi to porównanie? Na razie nie można wiele powiedzieć. Sklep dopiero rozpoczął działalność, musi minąć trochę czasu, żeby rozkręcił się na dobre. Póki co jeszcze sporo jest pustych ścian, widać, że będą jeszcze trwały prace nad jego organizacją. Obecnie znajduje się tam dużo podręczników i miniaturek do bitewniaków. Są też dwa stoły, na których w trakcie mojej obecności, toczyły się rozgrywki.

Co do planszówek to na razie nie jest jeszcze ich oszałamiająca ilość. Ale można już w czymś wybierać. Sporo jest gier wojennych, w których Wargamer się specjalizował. Są też Eurogry, głównie wydawnictwa Phalanx Games, Eagle Games i Days of Wonder. Czyli te najdroższe. Z polskich wydawnictw przede wszystkim można kupić gry Galakty. Miejmy nadzieję, że wyposażenie sklepu będzie ciągłe się zwiększało, a ceny będą mogły rywalizować ze sklepami internetowymi. Choć wiadomo, że będzie to bardzo trudne. Trzymam kciuki za dalszy rozwój i zapraszam warszawiaków, żeby sami go odwiedzili. Może już teraz znajdą coś dla siebie.


Tu kiedyś był sklep „U Izy”

Sklep Wargamera z zewnątrz

Sklep Wargamera z zewnątrz

Jeden ze stołów, na którym toczyła się rozgrywka

Sosna obsługuje klientów

Widać gry Galakty, FFG, Eagle Games

Coś dla fanów miniaturek

Drugi ze stołów, na którym toczyła się rozgrywka

Podręczniki

Trochę gier wojennych, trochę z Galakty, trochę z Phalanx Games

Inne planszówki na półce

8 komentarzy

  1. Avatar

    1. Fajnie, że ten sklep powstał, bo będę mógł do niego dojeżdżać spokojnie na rowerze po pracy.
    2. Jako geograf domagam sie dołączenia do relacji mapy i adresu. Wtedy wiecej osób będzie mogło doń trafić.

  2. Avatar

    Wilcza 62
    [img]http://ghq.wargamer.pl/gfx/photos/5490_wargamer_mapa3.jpg[/img]

  3. Avatar

    Tam, gdzie teraz mieści się chińska restauracja, to była DRUGA lokalizacja Księgarni „U Izy”. Wcześniej (w latach 80-tych) księgarnia była mniej więcej tam, gdzie teraz jest sklep Wargamera.

    Michał Stajszczak

  4. Avatar

    To z tego co widzę w środku są zaledwie 2 stoły, do tego oba przeznaczone na bitewniaki? Oj,to chyba nie pogramy tam…

    A jakie ceny? Na poziomie sklepów/rebela/playme/toughhammera ?

    Pozdrawiam
    Szymon

  5. Avatar

    Oj, chyba jednak tak.
    Stoły są dwa, ale to klienci decydują co na nich jest pokazywane. Planszówki też można tam rozłożyć.
    O ceny się nie pytałem…

  6. Avatar

    Ja tylko mala uwage „techniczna”. Czy daloby sie jakos inaczej umieszczac podpisy pod fotkami? W tej chwili wyglada bardziej na to, ze podpis dotyczy fotki pod nim a nie nad nim, poniewaz jest blizej dolnej a nie gornej fotki.
    Moze jedna linia odstepu wiecej pomiedzy fotkami zalatwilaby sprawe.

  7. Avatar

    Witam
    Wargammer miesci dokladnie w pierwszej lokalizacji Ksiegarni U Izy
    :-)
    jakby ktos chcial porozmawiac o dawnych czasach i legendarnej ksiegarni to zapraszam na maila
    Generalnie znam historie z pierwszej reki jako ze bylem tam szefem dzialu gier.
    squat@a4.pl
    pozdrawiam goraco starych klientow
    Gonzo

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Kennerspiel des Jahres – na co ona geekom?

Lipcowe wyniki niemieckiej Kennerspiel des Jahres po raz kolejny skłoniły mnie do refleksji jakie cele stawia przed sobą ta druga (obok samej SdJ) najbardziej prestiżowa planszówkowa nagroda na świecie, do kogo jest skierowana i jak bardzo „przydaje się” graczom zaawansowanym. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap