Home / Wiadomości / Aktualności / Essen 2013 – polska reprezentacja w działaniu

Essen 2013 – polska reprezentacja w działaniu

gran0Czas na targach leci wyjątkowo szybko. Trudno już uwierzyć, że to półmetek. Zapraszam do krótkiej foto-relacji z polskiej obecności na targach. Oprócz wspomnianych wcześniej dwunastu wydawnictw planszówkowych były także inne akcenty.

Dwa polskie wydawnictwa szczególnie rzucają się w oczy na tegorocznych targach. Po pierwsze Granna z bardzo trafionymi pomysłami promocyjnym. Nie dość, że ich płocienna torba uratowała mi życie (zresztą poza AGE nikt takich toreb dużych na gry nie dokładał do zamówienia) to na dodatek bardzo fajny sprawdził się pomysł z szukaniem 3 kart na targach w celu otrzymania niespodzianki. Pierwszą kartę zespół  Granny rozdawał wchodzącym na targi. Pozostałe zaś można było uzyskać na konkretnych stoiskach. Zresztą jak sami możecie spojrzeć na zdjęciach Granna miała w mojej ocenie najbardziej zachęcające stoisko do odwiedzania, urządzone z pomysłem,  klimatyczne, gdzie zarówno można było wysłuchać zasad jak i usiąść do partyjki.

Za to G3 będące w roli debiutanta na targach przygotowało stoisko, które swoimi rozmiarami przebiło wszystkie dotychczasowe polskie wydawnictwa.  Na powierzchni chyba 6 standardowych stoisk  wystawionych było kilkanaście stolików do grania, przy których kręciła się ekipa pokaźna „różowych koszulek” tłumacząca zasady. Duże postery na hali nr 1 z daleka przyciągały wzrok. Do tego nasze rodzime krówki i atrakcyjne ceny. Czego chcieć więcej.

Pozostałe wydawnictwa na miarę swoich możliwości także prezentowały ciekawe pomysły aranżacyjne przyciągające wzrok jak choćby Fabryka Gier Historycznych. Z rozmów z wydawnictwami na pytanie o dotychczasowe wrażenia z targów większość wystawców kiwała z uśmiechem ale i zmęczeniem, że jest dobrze. W większości przypadków stoiska są oblegane i trzeba odczekać swoje jeśli chce się zagrać. Niedługo także usłyszymy o kilku podpisanych umowach, dzięki którym polskie gry pojawią się zarówno na zachodzie jak i wschodzie. Co do stresów to dla niektórych wydawnictw trudne chwile zaczynały się już w drodze na targi. Na przykład chłopaki z FGH  jadący dwoma samochodami, dwa razy musieli wzywać pomoc drogową by móc jechać dalej (do każdego auta jeden raz).

Z innych polskich akcentów to spotkaliśmy Agnieszkę Koperę z wydawnictwa NSKN Legendary Games o czym więcej napisze wkrótce Kuba. Ja z kolei miałem przyjemność spotkać Łukasza Łasochę z Tactica, od którego dowiedziałem się, iż także te wydawnictwo szykuje coś dla bardziej wytrawnych graczy. Dwa słowa udało się mi też zamienić z pędzącym z jednego spotkania na drugie Jarkiem Basałygą (wywiad zdradzający nieco planów wydawniczych grupy Foksal już u nas niedługo). Zresztą to nie jedyny przedstawiciel polskiego wydawnictwa (oprócz oczywiście się wystawiających), który pojawił się na targach w poszukiwaniu nowych tytułów na nasz rynek.

Oczywiście jak zwykle spore stoisko miał Q-workoshop, które w tym roku również prezentowało graczom Dice+ choć to już  kompletnie w innym miejscu, które było dedykowane tylko i wyłącznie promocji tego produktu.

Także wyraźnie więcej niż w poprzednim roku miałem okazje spotkać czy to z przedstawicielami innych portali, blogów czy też po prostu znajomymi, którzy nawet wpadli tylko na jeden dzień. Bo jak wielu mówi – choć raz na targi SPIELE każdy planszomaniak musi pojechać.

 

AXEL

 

Fabryka Gier Historycznych

G3

Galakta

Granna

Leonardo Games

LocWorks

Micro Art Studio

Phalanx

Portal

Q-workshop

Rebel

Trefl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Pyrkonowy Targ Letni – fotostory

Od 30 listopada 2019 r. kiedy to miały miejsce Planszówki na Narodowym, nie byłem na żadnej planszówkowej imprezie. Na Pyrkonowe Targi Letnie czekałem więc z jednej strony z wielkimi nadziejami, z drugiej jednak też z niemałą obawą. PTL miały być bowiem jedynie namiastką corocznego Festiwalu Fantastyki. Cóż, z pewnością rozmach tego wydarzenia był dużo mniejszy, ale ci co byli (w tym ja) na pewno nie mieli czego żałować. Dlaczego? Zobaczcie sami. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap