Home / Recenzje / Gry dla wielu graczy / Mi pasuje! – klasyk w nowym wydaniu

Mi pasuje! – klasyk w nowym wydaniu

Mi pasuje! to gra, na którą czekałam dwa lata. Zagrałam w nią na Gramy w tzw. Sali Essenowej w 2016 roku i od razu pokochałam. Proste zasady, niedługi czas rozgrywki, a przyjemność z grania ogromna! Kiedy rok temu dowiedziałam się, że tytuł ten w końcu w Polsce wyda Rebel, naprawdę skakałam ze szczęścia. Przedtem próbowałam znaleźć Mi pasuje! na grupach sprzedażowych, ale bez rezultatu. Fajnie jest mieć w końcu swój egzemplarz gry która choć ma swoje wady, to jest jednak jedną z moich ulubionych, prostych gier.

 

W pudełku mamy 6 przegródek na 6 różnych kolorów żetonów, 6 planszetek oraz krótką instrukcję. Przed rozpoczęciem rozgrywki wszyscy gracze oprócz jednego odkrywają swoje żetony. Osoba, która będzie „wywołującym” swoje żetony ma zakryte. Na każdą rundę losuje jeden i informuje pozostałych, jaki to konkretnie żeton (na każdym znajdują się 3 linie, każda z inną wartością od 1 do 9). Każdy z graczy umieszcza na swojej planszy żeton, po czym następuje kolejne losowanie i tak aż do zapełnienia całych plansz. Na koniec następuje podliczenie punktów: mnożymy liczbę żetonów razy wartość na linii. Ale uwaga! Liczą się tylko linie składające się z jednej i tej samej wartości. „Popsute” linie nie punktują. Wygrywa gracz z najwyższą liczbą punktów.

Zasady są banalne, można je wytłumaczyć w minutę, a nawet już w trakcie rozgrywki dobierając pierwszy żeton. Czas rozgrywki jest niedługi – ok. 15-20 minut, niezależnie od liczby graczy. Dzięki temu gra jest świetnym fillerem, idealnie sprawdza się także jako wprowadzenie nowych graczy do świata planszówek. Jest lekka, przyjemna, nie wymaga nie wiadomo jakich strategii i można się przy niej naprawdę dobrze bawić.

Mi pasuje! to gra, w której brak jakiejkolwiek interakcji pomiędzy graczami. Poza wywołaniem żetonu, każdy sam dobie rzepkę skrobie, nie zwracając uwagi na resztę. Dlatego też gra sprawdza się zarówno w wariancie solo, jak i na 6 graczy. Gdyby tylko żetonów i planszy było więcej, spokojnie można byłoby zagrać w większą liczbę osób. Dzięki temu jest to chyba jedyny do tej pory tytuł, w który z przyjemnością gram solo. Jest to po prostu układanka, a za każdym razem zależy mi na zdobyciu większej liczby punktów. Dodatkowo na jedną rozgrywkę poświęcam maksymalnie 15 minut, więc spokojnie mogę zagrać kilka razy z rzędu. Na 6 osób rozgrywka nie trwa dłużej niż 20 minut i także gra się bardzo przyjemnie. Do tego stopnia, że nawet nie przeszkadza mi ten totalny brak interakcji.

Zadałam sobie pytanie: czy po tej całej masie partii rozegranych zarówno solo jak i z innymi graczami gra mi się nie znudzi? W końcu cały czas jedyne co robię to dobranie kafelka i włożenie go na planszę. Absolutnie nic więcej. Zagrałam już jednak naprawdę wiele razy aby stwierdzić, że ten tytuł szybko mi się nie znudzi. Zdecydowanie dzięki prostocie i krótkiemu czasowi rozgrywki.

Oczywiście – gra jest losowa. I to do tego stopnia, że choć na początku mamy duże pole do manewru, pod koniec po prostu musimy włożyć to co wylosujemy i w żaden sposób nie jest od nas zależne gdzie, kiedy zostało już tylko jedno puste miejsce. Ta losowość czasem wkurza, ale częściej nie jest aż tak zauważalna (przynajmniej przeze mnie). Dla mnie liczy się przede wszystkim dobra zabawa, cenię sobie również takie tytuły w które mogę pograć z babcią czy młodszą siostrą. Mi pasuje! idealnie wpisuje się w moje zapotrzebowania na rodzinne wieczorki z lekkimi planszówkami.

Gra oferuje także inne warianty rozgrywki, dzięki czemu możemy odkrywać ją na nowo, jeśli znudzi się nam któryś z poprzednich wariantów. Wprowadzają one dodatkowe punktowania za symbole księżyców i słońc, inne plansze (dwustronne – jedna podstawowa, druga zaawansowana) itp. Naprawdę jest w czym wybierać. Każdy z wariantów jest oryginalny, niektóre bardziej wymagające, ale dzięki temu z większą głębią rozgrywki.

Do minusów zaliczyłabym brak notesu albo jakiejkolwiek innej formy podliczania punktów. Liczenie wszystkiego na kalkulatorze lub zwykłej kartce psuje cały efekt, a w pamięci nikomu liczyć się nie chce.

Gra powstała w 1983 roku (ponad 30 lat temu!), ale dopiero teraz zabłysła na polskim rynku, na dodatek w pięknym, zmienionym wydaniu graficznym. Jeśli jesteście wymagającymi graczami, ten tytuł może wam nie podejść, ale jeśli szukacie prostej, szybkiej gry, którą możecie pokazać na przykład osobom dopiero poznającym świat planszówek – koniecznie sprawdźcie Mi pasuje!.

Plusy:

+ różne warianty gry

+ przyjemność z rozgrywki zarówno solo jak i na max. Graczy (6)

+ banalne zasady

+ szybka rozgrywka niezależnie od liczby graczy

+ idealny filler lub gateaway

Minusy:

– brak jakiejkolwiek interakcji między graczami

– losowość, która daje się we znaki szczególnie w ostatnich turach

 



Grę Mi pasuje! kupisz w sklepie

Ogólna ocena (8,5/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie Rebel za przekazanie gry do recenzji.


3 komentarze

  1. Mi się wydaje, że na początku zdania (a tytuł tej gry jest zdaniem), powinno być jednak ‚Mnie’ :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*