Home / Recenzje / Dodatki / Tajemnicze Domostwo: Ukryte Tropy – duch śni ponownie

Tajemnicze Domostwo: Ukryte Tropy – duch śni ponownie

Tajemnicze Domostwo to kooperacyjna, imprezowa gra dedukcyjna autorstwa Oleksandra Nevskiy’ego i Olega Sidorenki. Razem wypuścili jeszcze spod swoich skrzydeł bardzo prostą i dość schematyczną pozycję dla dzieci My Happy Farm oraz już o wiele ciekawszą karciankę opartą na zbieraniu setów i push your luck W cieniu tronu wydaną u nas przez Fox Games, a także inny ciekawy tytuł o podobnej mechanice Piraci 7 Mórz, którym zajęło się już wydawnictwo Rebel. W Tajemniczym Domostwie fabuła oscylowała wokół kwestii niesamowitych, dziwnych i nadprzyrodzonych. W 1920 roku utalentowany archeolog MacDowell odkrył dziwną aktywność w swoim domu położonym na malowniczych wzgórzach Szkocji. Zaprosił do niego najsłynniejszych spirytystów z całego kraju, aby odkryli tajemnicę, skrywającą się za starymi murami. Okazało się, że dawno, dawno temu zbutwiałe deski były świadkami przerażającej zbrodni. Zadaniem graczy było odkrycie sprawcy tego niecnego występku. Używali swojej spostrzegawczości, aby komunikować się z duchem. Medium pośredniczące stanowiły piękne ilustrowane karty, gdzie za pomocą odnajdywania skojarzeń można było dostrzec ślad mordercy…

Ukryte Tropy to pierwszy dodatek do Tajemniczego Domostwa wprowadzający 41 nowych kart Snów, po 6 kart lokacji, postaci i przedmiotów (zarówno dla ducha, jak i dla śledczych) oraz 3 karty Wskaźników Fałszywych Tropów. Nie jest tego zbyt wiele, ale być może wystarczy do zwiększenia regrywalności podstawki. Sprawdzimy, czy duch ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia.

Urok ducha

Ilustracje Leonida Androschuka (Nizam, Piraci 7 Mórz) nie odbiegają standardem od tych z podstawki. Nadal mamy do czynienia z intrygującymi rysunkami, które swoim nastrojem oddają zarówno atmosferę nawiedzonego domostwa, jak i klimat marzenia sennego. Niektóre z nich są tak piękne, że aż mamy ochotę powiększyć je i powiesić na ścianie. Niestety tył kart różni się odcieniem od tych z podstawki, co stanowi pewne ułatwienie dla grających. Istnieje opcja zamówienia na stronie wydawnictwa zasłonki za 1 grosz, rozwiązującej ten problem, ale mimo wszystko jest to znaczący minus. Niemniej jednak zaproponowano jakiś środek zaradczy, nie pozostawiając graczy samych wśród kłopotliwych barw. Pudełko natomiast jest niewielkich rozmiarów i dość szczuplutkie, więc bez problemu upchniemy je na półkę. Bez żalu jednak możemy się go pozbyć, żeby włożyć wszystkie nowe komponenty do pudełka od podstawki, dzięki czemu zaoszczędzimy trochę miejsca.

Tymczasem instrukcja klimatycznie wprowadza nas do wyznaczonego celu za pomocą dołączonego do niej listu. Trudno debatować nad jej formą bądź schematem bowiem wszystko zmieszczono na jednej kartce, a i samych zasad jest tu niewiele. Razi tylko niewielka czcionka. Nie narzekam na wzrok, ale wytężałam go nieźle do tych maciupkich literek. Na szczęście, jak już wspomniałam, do przeczytania jest niedużo, toteż będziemy się męczyć tylko przez moment.

Reguły seansu

Trudno właściwie mówić o jakichś nowych zasadach, wprowadzanych przez ten dodatek. Po prostu dokładamy nowe karty do starych stosów. Tytułowe ukryte tropy to tak naprawdę Fałszywe Tropy, stanowiące jeden z wariantów rozgrywki.

W przygotowaniu do gry uczestnik rozgrywki odgrywający rolę ducha dobiera o jedną kartę przedmiotu, lokacji i miejsca więcej niż wynika to z podstawowej wersji gry. Po dobraniu kart dla Śledczych tworzy on jeszcze jeden zestaw, oznaczający właśnie fałszywe tropy. Na samym końcu wybiera z kart Snów takie, które najbardziej wiążą się z fałszywymi tropami, aby gracze pod żadnym pozorem nie wskazali na nic, co się z nimi łączy. Jeśli to zawiedzie osoba, której idzie najlepiej (nie ma jak odpowiedzialność zbiorowa – w końcu to kooperacja!) otrzyma następujące utrudnienia po wskazaniu na fałszywy trop:

  • Za pierwszym razem – dodatkowy przedmiot do odgadnięcia
  • Za drugim razem – dodatkowa lokacja do odgadnięcia
  • Za trzecim razem – dodatkowa postać do odgadnięcia
  • Za czwartym, piątym itd. – duch wybierając kartę dla gracza z tym utrudnieniem dysponuje tylko 4 kartami.

I tyle nowych zasad :)

Uwierz w ducha

Czy warto zainwestować w dodatek do Tajemniczego Domostwa? Odpowiedź będzie nieoczekiwana i wiele mówiąca, czyli i tak, i nie. Na dwoje babka wróżyła ;). Na pewno sprawdzi się wśród największych fanów tego tytułu, zwłaszcza grających w stałym gronie. Po pewnym czasie każda pozycja, wyciągana nieustannie na stół, trochę się nam przeje i ogra. Tutaj dodatkowo cała zabawa tkwi w poprawnym odgadywaniu skojarzeń, więc jak dobrze znamy sposób myślenia innych uczestników, to każda kolejna rozgrywka okazuje się coraz łatwiejsza. Nowe karty z pewnością znów pobudzą nasze szare komórki, a powiew świeżości stanie się wyraźnie odczuwalny.

Wariant Fałszywe Tropy jednocześnie delikatnie utrudnia rozgrywkę oraz wymusza większą ostrożność przy podawaniu odpowiedzi. Już sobie tak po prostu nie postrzelamy. Ponadto perspektywa łatwego odgadnięcia odpowiedniego rozwiązania znacząco się od nas oddali. Zapewne będziemy bardziej ostrożni, aby nie dostać kolejnego utrudnienia, które same w sobie stanowią pewne wyzwanie. W tej wersji Tajemnicze Domostwo staje się jeszcze ciekawsze i gra bez tej opcji straciła już dla mnie swój poprzedni smak. Aczkolwiek nie musimy kupować samego dodatku, żeby cieszyć się partią w Fałszywe Tropy. Komponenty z podstawki bez problemu pozwolą nam na wprowadzenie tego wariantu. Trochę szkoda, że Ukryte Tropy nie zapewniają nam niczego więcej, przez co ich zakup byłby bardziej atrakcyjny.

Zawsze wolałam Tajemnicze Domostwo od Dixita, chociaż wprowadził on zabawę w skojarzenia na zupełnie inny poziom. Jednakże w tym pierwszym tytule dodatkowo mieliśmy do czynienia z klimatyczną grą bez prądu, a nie tylko z frajdą odgadywania (dla wielu będzie to herezja, ale biorę za to odpowiedzialność:). Ukryte Tropy nie wprowadzają żadnych nowatorskich rozwiązań w stosunku do podstawki, ale nowe karty i ciekawy wariant rozgrywki znacząco ożywiają, i tak już bardzo dobrą, podstawkę. Bez nich nadal możemy świetnie spędzić czas, ale ta szczypta zaproponowanych usprawnień nas nie zawiedzie. Niestety zabrakło trochę nowych treści, które wprowadziłyby innowacyjne rozwiązania do mechaniki. Dla najwierniejszych fanów spotkań z duchami jest to pozycja warta rozważenia, ponieważ z jednej strony nie psuje znanych mechanizmów, podczas gdy z drugiej strony poprawia regrywalność podstawki, toteż wciąż warto śnić z duchami!

Podsumowanie:

+nowe karty

+nie psuje dobrze działających mechanizmów podstawki

+poprawia regrywalność Tajemniczego Domostwa

+wariant Fałszywe Tropy…

-w który można grać za pomocą komponentów z podstawki

-za mało nowości jak na dodatek

 



Grę Tajemnicze domostwo: Ukryte tropy kupisz w sklepie

Ogólna ocena (6/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie Portal za przekazanie gry do recenzji.


Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*