Home / Wiadomości / Polcon 2018 – zapowiedź

Polcon 2018 – zapowiedź

Polcon to jedno z najstarszych i zdecydowanie najbardziej tradycyjnych miejsc spotkań dla miłośników szeroko rozumianej fantastyki w Polsce. Powstał jako inicjatywa kilku organizacji zrzeszających fanów tej dziedziny. Jego cechą szczególną jest to, że co roku podczas tego wydarzenia przyznawana jest nagroda im. Andrzeja J. Zajdla oraz to, że za każdym razem odbywa się w nowym miejscu. W tym roku organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Miłośników Gier i Fantastyki “Thorn” z Torunia, ale zgodnie z tradycją wspierają nas wszystkie zaangażowane osoby i kluby, które wyraziły taką chęć.

 

Na jakie atrakcje planszówkowe mogą liczyć konwentowicze?

  • Games room z wieloma tytułami do wypożyczenia
  • Turnieje gier planszowych
  • Pokazy gier planszowych
  • Stoiska wydawców i wyprzedaże
  • Eliminacje do mistrzostw Polski w: Potwory w Tokio, Icecool, Carcassonne, Wsiąść do Pociągu, Catan
  • Testowanie prototypów
  • Strefa Fabularna Zew Cthulhu (sesje RPG przez cały czas trwania konwentu)

 

Kiedy: 12-15 lipca 2018
Gdzie: w Toruniu (kampus akademicki Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika)
Organizator: Stowarzyszenie Miłośników Gier i Fantastyki „Thorn”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Dżem dobry – praca u podstaw

Nie wiem jak Wy, ale ja, jeśli chodzi o gry słowne, jestem rozdarty jak ta sosna z książki Żeromskiego. Z jednej strony bawi mnie klejenie wyrazów z pojedynczych literek, a z drugiej wiem, że nie jestem w tym tak dobry jak bym chciał. I w gruncie rzeczy to jest dla mnie (i pewnie nie tylko dla mnie) podstawowy i największy problem z tego typu tytułami: inni ludzie przy stole. Szczególnie tacy, którzy w dzieciństwie wpadli do kociołka z płytkami od Scrabble a teraz potrafią ułożyć siedmioliterowy wyraz korzystając z samych spółgłosek i wspomnienia dawnego wypadu na Mazury, podczas którego poznali nazwę jakiegoś technicznego elementu wykonania takielunku. Nic tylko usiąść i płakać nad tym, że na pierwszy rzut oka przede mną składają się jedynie “kot”, “tok” i ewentualnie, w porywach kreatywności: “kupa”.