Home / Artykuły / Felietony / Weekendowe przemyślenia (2)

Weekendowe przemyślenia (2)

Uwielbiam grać, sprawia mi to dużo radości. Co ciekawe nie zależy mi na wygranej (za wyjątkiem gier logicznych). Gra sama w sobie jest na tyle odstresująca, że nawet w przypadku przegranych jestem zadowolony. Wielką radość mam również z wymyślania gier. Czasami zastanawiam się czy nie większą.

Jakiś czas temu ja_n spytał mnie o to skąd biorę pomysły na moje gierki.
Odpowiedź z jednej strony jest prosta, z drugiej nie do końca.
Są dwa miejsca i dwa czasy, w których najczęściej pojawiają mi się pomysły. Pierwsze to samochód i jazda z i do pracy, drugie to łóżko :-)
Od dzieciństwa cierpię na bóle głowy… czasami pojawiają się w środku nocy, biorę wtedy tabletkę i czekam aż ból zniknie… a gdy czekam, chcąc nie chcąc wymyślam różne dziwne historie. Ostatnimi czasy są to gry.
Jest jeszcze trzecie miejsce, ale wolę o nim nie wspominać… Ci którzy mnie znają, wiedzą że czasami wpadam tam na genialne rozwiązania ;-)

Moją wadą jest brak cierpliwości. Gdy piszę program w pracy, rysuję, czy wymyślam grę, muszę to zrobić szybko. Gdy praca nad projektem wydłuża się, tracę nim zainteresowanie. Musi minąć trochę czasu, by znowu do niego powrócić.
W związku z tym moje gry powstają bardzo szybko. Jest pomysł, tego samego dnia, lub następnego powstaje projekt graficzny (chodzi bardziej o szkic, nie kompleksowe rozwiązanie). Robię wydruk i próbuję. Czasami wiem, że to co wymyśliłem jest dobre i sprawdzi się, czasami na 100% wiem że musi się spodobać, ale niestety coś nie siada.

Na koniec przykłady powstania 4 gier:

GLIK – gra która nie do końca wydawała mi się dobra, pomysł przyszedł błyskawicznie, zagrałem na komputerze (w wersję narysowaną w Corelu), mechanika chodziła. Zainteresowanie jakie potem gra wzbudziła, najbardziej zaskoczyło mnie.

Kosmos 2999 – był pomysł, trochę sklejony z kilku innych, była pierwsza gra, pozytywne nastawienie, potem kolejna, próba gry przez bazika i ja_na i niewypał… i gra leży. Nie mam czasu i serca by się do niej zabrać… ale powoli chęci nadchodzą, więc jest szansa na to, że projekt ruszy z kopyta.

Mozaika Numernabisaszybki pomysł, szybie wykonanie i pewność, że to jest to. Małe zmiany w trakcie pierwszej gry, kilka niewielkich w kolejnych. Po prostu wszystko siadło jak trzeba.

Lustra – genialna mechanika, 100% pewności że wyjdzie. Wydruk, gra i… nic. Nie pasuje. Zmiany, dalej nic. Inna plansza ? znów nieudana. Wiem, że w końcu gra siądzie, musi… ale chwilowo nie wiem co z nią zrobić, żeby to było to.

Wymyślanie gier to super zabawa, problem jest jednak z tym, że często nie mam czasu i ludzi z którymi mógłbym projekty testować, ale nie poddaję się. Obecnie pracuję nad kolejnymi projektami… może napiszę o tym za tydzień…

One comment

  1. Avatar

    re: kosmos: a tlumacze i tlumacze ze przesadzasz z tym niewypalem… bardzo czekam az to odkurzysz :-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Matematyka w grach – Problem podziału nagrody

Jednym z efektów pandemii zbrodniczego koronawirusa była konieczność przerwania różnych rozgrywek sportowych. Problemem w takich sytuacjach bywa często to, jak podzielić przyznawaną za zwycięstwo nagrodę. Nie jest to zagadnienie nowe, bo po raz pierwszy zostało opisane już ponad 500 lat temu, gdy epidemie były częstsze, a ich skutki znacznie bardziej dotkliwe.