Home / 20th century – 2 razy E : ekologia i ekonomia

20th century – 2 razy E : ekologia i ekonomia

Nie przepadam za grami z licytacją. Ta mechanika mnie po prostu nie pociąga i często mam wrażenie, że jest dodana bo autorowi było ciężko wymyślić coś innego w to miejsce. Ale zdarzają się oczywiście wyjątki, gdzie wszystko pasuje np: Wysokie Napięcie czy Książęta Florencji. Jak Kapustka zauważył ostatnio w Planszostacji gry z licytacją praktycznie zniknęły (i zostały zastąpione uniwersalnym „Worker Placement” albo mechaniką karciano-draftową). 20 wiek Vladimira Suchego jest tutaj wyjątkiem potwierdzającym regułę. Licytacja jest tutaj ważnym elementem gry, chociaż nie wokół niej jest zbudowana gra, a wokół podobnych do Carcassonne kafelków, z których układamy swoje małe państewko. Czy ten tytuł znajdzie miejsce w mojej kolekcji obok wymienionych wyżej Książak Florencji i Wysokiego Napięcia? Zapraszam do obejrzenia mojej kolejnej recenzji.

[youtube I5nHwjPaYZI]

Podsumowanie:

Plusy:
+ ciekawy temat na grę
+ proste zasady dających jednak dużo decyzji do podjęcia
+ mechanika pomimo że lekko abstrakcyjna dobrze działa z tematem
+ bardzo ładne wykonanie i wysoka jakość komponentów
Minusy:
– licytacja w fazie katastrofy ekologicznej może się ciągnąc (i wydłużać grę) o ile wszyscy gracze od początku nie będą licytować wysokich sum
– nie da się wygrać (przynajmniej tak mi się wydaje – próbować dalej będę ;) ) z ekstremalnymi strategiami np: „dużo punktów i nie martwię się o środowisko” albo „dbam o środowisko a punktów specjalnie nie zbieram”
– faza utrzymania to tzw wieloosobowy pasjans, przez co może być podatna na oszukiwanie albo nieświadome łamanie reguł

Sprintem po ocenach:

Filippos (4/5) 20 wiek to kolejna gra Vladimíra Suchego, która próbuje być tematyczna, a jest jak nazwisko autora – stricte eurogrowa, oparta w 90% na mechanice. Choć temat pasuje do gry dobrze, czuć że mógłby być zastąpiony jakimś innym. Tak jak nie daliśmy się oszukać przy Shipyardzie, kupując „Pana Śrubę” że konstruujemy statki, tak też pewnie w 20 wieku nie poczujemy mocno, że walczymy ze stertami śmieci rozwijając swoje państwa. Cóż z tego jeśli jest to ponownie mechanizm świetnie naoliwiony i przynoszący mnóstwo satysfakcji z rozgrywki! Osobiście bardzo doceniam dopieszczenie mechaniki opartej na kafelkach – w  żadnej innej grze, która próbowała kopiować ten element Carcassonne, nie czułem że tak płynnie i naturalnie on działa. Brawa należą się również za dobrą oprawę graficzną. Minusy gry to z pewnością nieco zbyt rozbudowana licytacja  punktami nauki, która niepotrzebnie przedłuża grę. Mam też wątpliwości co do liczby potencjalnych strategii – gra „na brudasa” z pewnością się nie opłaca, co – choć jest bardzo tematyczne – zmniejsza liczbę możliwych taktyk w grze. Tak czy siak 20 wiek to na pewno jedną z jaśniejszych gwiazd na dość bladym firnamencie tegorocznego Essen i trzeba wyraźnie stwierdzić że o sile czeskiej myśli projektowej nie świadczy już tylko Vlaada Chvatil. Czeska myśl projektowa to już zdecydowanie dwóch świetnych Władków;)

Mst (4/5) – solidna eurogra z ciekawym tematem. Dobrze działająca mechanika, w której licytacje zostały zgrabnie obudowane elementami uzupełniającymi. XX wiek może sprawdzić się zarówno jako lżejsza gra dla graczy jak i jako cięższa gra rodzinna.

Ogólna ocena (4/5):

Złożoność gry (4/5):

Oprawa wizualna (5/5):

Dziękujemy firmie Czech Games Edition za przekazanie gry do recenzji.

11 komentarzy

  1. Zmień yosz minusy dodatnie na minusy ujemne :).
    No i niech ktoś się jeszcze dopisze do sprintem po ocenach, bo Wam dwóm nie ufam (chyba, że osobno). Gracie razem, nakręcacie się i jesteście nieobiektywni ;).

  2. Minusy ujemne zrobione: dzięki ;)

    Oj tam konev: mi nie ufasz?

  3. Recenzja ciekawa, gra wydaje się sympatyczna, choć raczej „zagram u kolegi”. Co do spraw technicznych to yosz musisz zainwetować w lepsze oświetlenie i mikrofon do nagrywania ujęć, na których się pokazujesz jest ciutkę za ciemno i za cicho. Ewentualnie popracuj nad wyrównaniem poziomu dzwięku między dwoma częściami filmu :)

  4. „grę jak widzicie posiadam” – że co? :)

    Ogólnie to coraz więcej gier okazuje się „jaśniejszymi gwiazdami na dość bladym firmamencie tegorocznego Essen”, a niektórą są nawet bardzo jasne. Może ten firmament nie jest taki blady? ;)

    Muszę zagrać w ten 20 wiek.

  5. Wookie: czasem coś palnę :P

    Surmik: wyrównywanie dźwięku niestety jest robione, kamera nie ma wejścia na mikrofon (używam opcji mic boost ale niewiele daje :/) Chyba muszę poszukać innego softu.

    Oświetlenie – słońce spłatało mi figla. Zasłoniłem żaluzje bo świeciło za mocno, a jak zacząłem nagrywać to się schowało za chmurami ;) Lampy mam już namierzone i kupię ale pewnie po świętach.

  6. Ewentualnie możesz osobno bagrywać obraz i osobno dzwięk, na przykład na komputer podłączjąc do niego mikrofon i później składając całość już na kompie :) Ale ogólnie nie jest źle, czekamy na więcej :)

  7. Mst

    Dopisałem się do sprintu.

  8. Jak już ktoś kiedyś wspominał Vladimir to Włodek, a nie Władek (Władysław).

  9. Odi

    Surmik -> a u którego ‚kolegi’ chcesz zagrać? ;]

  10. Chodziło o przysłowiowego kolege, ale jak chcesz kupić to po prostu nie zapomnij przynieść w czwartek :D ;)

  11. Recenzja fajna, dzięki niej wiem, że to chyba gra nie dla mnie. Przy okazji spróbować mogę, ale to wszystko na temat chęci grania.

    A Filippos napisał specjalnie o tym bladym firmamencie, żebyśmy wyskoczyli, że przecież były polskie gry ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*