Home / Artykuły / Wywiady / Wywiad: Czas patriotów – w walce o niepodległość

Wywiad: Czas patriotów – w walce o niepodległość

Kilka dni temu obchodziliśmy 100-lecie jednego z najważniejszych wydarzeń w historii naszego kraju – dnia odzyskania niepodległości Polski. W walce o niepodległość wiele Polek i Polaków poświeciło wszystko co miało najlepsze – marzenia, majątek, zdrowie, a nawet i życie. To właśnie o nich – milionach bezimiennych bohaterów – opowiada ten tytuł –  zapewnia Paweł Haładyn, autor gry Czas patriotów, która właśnie walczy o ufundowanie na platformie wspieram.to

„Czas patriotów” to gra o zwykłych Polakach, kruszących kajdany wielowiekowej niewoli czy raczej o wybitnych jednostkach?

Przed I wojną światową nikt myślący zdroworozsądkowo nie mógł spodziewać się odzyskania przez Polskę niepodległości. To co się wydarzyło w 1918 r. było tak niespodziewane a jednocześnie wyczekiwane, że zapanowała prawdziwa, dzisiaj trudna do wyobrażenia euforia. Wtedy każdy za wyjątkiem nielicznych osób zwiedzionych ideami komunizmu był patriotą, niezależnie od poglądów, zamożności czy pochodzenia. Bez udziału i wysiłku całego społeczeństwa odzyskanie, a później utrzymanie niepodległości nie byłoby możliwe. Oczywiście przełomowe czasy potrzebują wybitnych osobowości, prawdziwych mężów stanu. My jednak chcieliśmy głównie uczcić te miliony bezimiennych bohaterów, skąd również pomysł na tytuł gry.

Czy to gra jubileuszowa, prezent dla Niepodległej? Czy raczej efekt dłuższego procesu, który udało się wpleść w setną rocznicę?

Nie będę ukrywał, że zbliżająca się setna rocznica obchodów odzyskania niepodległości działała stymulująco. Chciałem jako gracz i historyk z zamiłowania dołożyć swoją „cegiełkę” do obchodów. Oczywiście mam świadomość i z czym musiałem się liczyć, że znajdzie się wiele osób, które z góry uznają, że jest to próba zarobienia na obchodach szmirowatą grą. Mam nadzieję, że osoby które dadzą grze szanse odkryją, że tak nie jest. Jestem tak bardzo przekonany, że gra się spodoba, że oferujemy dla wspierających unikatową na rynku możliwość jej zwrócenia nawet po rozpakowaniu i zagraniu.

Jaki jest Twój dorobek jako autora gier?

Na razie żaden (śmiech). Jeżeli uda się grę wydać, będzie to mój wydawniczy debiut. Oczywiście tak jak zapewne wielu graczy mam szuflady pełne różnego rodzaju zapisanych pomysłów i wczesnych prototypów. Projektowanie od dawna wciągało mnie równie mocno jak granie. Wiedziałem, że stworzenie grywalnej ukończonej gry będzie tylko kwestią czasu.

Jakie gry (mechaniki, ale też konkretne tytuły) są Twoimi ulubionymi?

Najbardziej lubię ciężkie gry strategiczne i wojenne. Satysfakcja z gry jest wprost proporcjonalna do czasu poświęconego na jej rozegranie. Problem w tym, że wyzwaniem jest znalezienie czasu oraz współgracza do takich gier. Z bardziej popularnych i znanych szerszemu kręgu graczy lubię gry oparte na mechanice worker placement jak np. AoE III Age of Discovery czy Filary Ziemi.

Jaką grą jest „Czas patriotów”? To kooperacja czy rywalizacja? A jeśli rywalizacja to kogo i o co?

Cel w grze jest wspólny dla wszystkich graczy – wyzwolenie spod okupacji największych miast centralnej Polski, co historycznie miało miejsce w listopadzie 1918 r. Gracze rywalizują o jak najlepsze wykonanie tego zadania. Ten kto zrobi to najlepiej zostaje zwycięzcą. Jednocześnie cel należy osiągnąć w ciągu 7 rund gry. Jeżeli się to nie powiedzie, gra karze graczy przewidując inny system punktowania. Już teraz mogę zdradzić, że szykujemy również niespodziankę – na finalnym etapie są testy nad wariantem kooperacyjnym gry.

Czy wyrobiony gracz odnajdzie podobieństwa, inspiracje względem gier występujących na rynku?

Mam nadzieję, że tak nie będzie. Bo też gra nie jest inspirowana żadną konkretną grą, nie jest nową ulepszoną wersją Monopoly czy Talizmana. Mimo tego, że gra należy do kategorii eurogier staraliśmy się, żeby w grze był dostrzegalny również klimat związany z tematem. Dlatego też rozwiązania mechaniczne były dobierane pod temat gry.

Co wyróżnia „Czas patriotów”? Jakie Twoje oryginalne pomysły poznamy w tej grze?

Nie znam wszystkich gier dostępnych na rynku i stosowanych w nich rozwiązań, ale na pewno grę wyróżnia deck building oparty na dobieraniu kart od spodu w kolejności ich zagrywania. Udało się uniknąć w ten sposób losowości i żmudnego tasowania kart. To co się podoba, to również Plansza Niepodległości w postaci masztu z wciąganą na niego flagą Polski. Plansza ta wskazuje zaawansowanie rozgrywki. W grze pojawiają się nowe karty o sile efektów, zależnie w którym miejscu jest flaga, a im więcej miast jest wyzwolonych tym flaga jest wyżej.

Czy próbowałeś zainteresować grą jakieś wydawnictwa? Czy może od początku chciałeś wydać grę poprzez finansowanie społecznościowe?

Nie przedstawiałem gry żadnemu z wydawców. Jednocześnie z luźnych rozmów z osobami również związanych z wydawnictwami wiem, że raczej nie byłyby zainteresowane wydaniem tej gry. Chodzi o tematykę – dobrze sprzedają się gry o smokach, zombie czy wikingach. Były to rzadkie przypadki, ale zdarzało się, że spotykałem się z powodu tematyki gry z wyraźną niechęcią osób czy miejsc, u których np. chciałem zrobić prezentację gry. Niestety wciąż pokutuje szufladkowe przekonanie, że to co patriotyczne jest nacjonalistyczno-ksenofobiczne. Dlatego też wybrałem niewątpliwie trudniejszą drogę, czyli spróbować własnych sił w tzw. crowdfundingu.

Jak wyglądać będzie gra w wersji bazowej (zakładając wariant pesymistyczny czyli przekroczenie progu)? Co może się zmienić jeśli przekonacie do siebie znacznie szersze grono osób? Rozumiem, że nie jest to projekt tylko jednej osoby…

Z wersją bazową można się szczegółowo zapoznać na stronie kampanii na wspieram.to Jest do pobrania instrukcja, są recenzję. Oferujemy również przez cały czas trwania kampanii możliwość otrzymania plików prototypu gry do samodzielnego wydruku na zasadzie print&play. Jeżeli wspierający dopiszą przewidzieliśmy kilka dodatkowych rozwiązań urozmaicających rozgrywkę, czyli startowych stronnictw politycznych, karty wydarzeń, dodatkowa plansza z Lwowem i nowymi zasadami do walk o Lwów.

Do kogo adresowana jest gra „Czas patriotów”? Kogo porwie swoją tematyką, a kogo przekona rozwiązaniami mechanicznymi?

Myślę, że wiele osób może znaleźć w niej coś dla siebie. Chcieliśmy, żeby mogły po nią sięgnąć również osoby, które nie mają zbytniego doświadczenia planszówkowego. Dla wytrawnych graczy jest stosunkowo prosta ale nie trywialna, co też może być plusem, bo umożliwia zagranie w nią bez konieczności wertowania za każdym razem instrukcji. Temat gry powinien zaś zainteresować każdego, kto choć trochę interesuje się historią Polski. Chcieliśmy, żeby zagranie w Czas Patriotów było impulsem do odkrycie w sobie „żyłki” do historii która być może czeka gdzieś tam w nas ukryta od czasów szkolnych. Z rozmów z testerami wiem, że po części się to udało.

Jaka będzie dostępność gry po zakończeniu kampanii na wspieram.to?

Dużo zależy od tego czy kampania zakończy się sukcesem. Ciągle walczymy o ufundowanie gry. Mamy kilka pomysłów, dzięki którym mamy nadzieję przyciągniemy uwagę do projektu. Obecnie trwa konkurs, nie tylko dla wspierających, można również rozwiązać quiz kim by się było w 1918 r. W najbliższych dniach dodamy także krótkie opowiadanie w realiach epoki. Zachęcam do śledzenia projektu!

Dziękuje za wywiad. Życzę powodzenia w trakcie kampanii.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*